Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Harley Quinn. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Harley Quinn. Pokaż wszystkie posty

środa, 18 czerwca 2014

#328 warto zwrócić uwagę na… #19

2014-05-01-silversurferPrzeglądając z tygodnia na tydzień nowości wydawnicze Marvela muszę przyznać, że bardzo podoba mi się tempo wydawania kolejnych części serii Original Sin. Nie ma dla mnie nic gorszego jak czekanie w nieskończoność na kolejne numery, które się nie pojawiają. A gdy wydanie jest już w dłoni to nie pamiętam co się działo dotychczas. Tutaj akurat nie mam tego problemu. W aktualnym czwartym numerze historia osiągnęła już etap, na którym nie można już ufać nikomu. Ktoś stracił głowę, inna postać okazała się łotrem, a wszystkie tropy prowadzą do jednej osoby. Ale czy to jest w ogóle możliwe? O tym będziemy mieli możliwość przekonać się już niedługo. Z kolei na łamach Silver Surfer #3, tytułowy bohater postara się w towarzystwie Dawn uratować jutro. Tylko dlaczego wszystkie możliwe scenariusze kończą się w rękach zabawkowej małpki z talerzami w dłoniach? Brzmi to na tyle abstrakcyjnie, abym sięgnął po ten numer bez chwili zastanowienia. Poza tym jest to zeszyt, w którym po 48 latach Silver Surfer w końcu otrzyma swoje imię. Wszyscy wiemy, że nie można przejść obok zapowiedzi wydawnictwa Marvel i nie zainteresować się żadnym superhero. Tym razem moją uwagę zwrócił Thor God Of Thunder #23, na łamach którego poznamy piątą część wydarzenia THE LAST DAYS OF MIDGARD. Thor w dalekiej przyszłości podjął dość kontrowersyjnąww32 decyzję, aby uratować świat, a teraz przyjdzie mu za to zapłacić w wielkim finale. Przecież to właśnie teraz stanie naprzeciw wielkiej sile ROXXON, a nawet bóg nie może przetrwać wszystkiego. Brzmi jak wielkie widowisko z pelerynami, które ja sprawdzę z wielką chęcią w ramach relaksu po pracy.


Patrząc na premiery z drugiego największego wydawnictwa z USA zauważyłem, że w tym tygodniu moją uwagę przykuły serie z żeńskimi bohaterami. Jedna to Harley Quinn #7, która tym razem oberwie od Big Bertha Bensonhurts podczas derb na wrotkach. Co z później przerodzi się w wielką knajpianą bijatykę. Zapowiada się na niczym nie skrępowaną demolkę z Poison Ivy na gościnnym występie. Drugi z zeszytów to Wonder Woman #32 opowiadający o tym jak Diana przygotowuje się do tego, aby wszyscy poczuli jej potęgę jako boga wojny! Jednak co to byłby za przegląd nowości z DC, gdyby nie było w nim Batmana? Dlatego też musi pojawić się tutaj Batman And Ras Al Ghul #32. Numer w którym Bruce Wayne w końcu łapie Ra’s al Ghul’a, rozpoczyna się wielki pojedynek o ciała Talii i Damiana. Mam nadzieję, że finał tego pojedynku będziemy jeszcze przez jakiś czas wspominać z powodu jego wyjątkowości.


tumblr_n17oi3ecsf1rp6eo5o2_1280Jednak nie tylko tymi dwoma wydawnictwami komiks za wielką wodą stoi i mniejsze oficyny również mają wiele ciekawego do zaprezentowania. Dark Horse wypuści na rynek już czwartą część przygód Wiedźmina, który będzie się starał utrzymać resztki swojej poczytalności podczas wizyty w domu luster, w między czasie kwestionując prawdziwe pobudki jakie kierowały Jakubem, przy ich pierwszym spotkaniu. Image Comics zaprezentuje Sex Criminals #6. Numer rozpoczynający całkiem nową historię na łamach tej serii, którą każdy fan powinien poznać. Ukaże się również MPH #2, czyli prawie połowa opowieści o tym co mogłoby się wydarzyć, gdyby grupka osób otrzymała moc super prędkości i postanowiła ją wykorzystać do własnych celów. Niekoniecznie szerząc przy tym ład i porządek. Jest to również tydzień, kiedy to wydawnictwo startuje z całkiem nową serią pt. Wicked & Divine. Pokaże ona czytelnikom losy dwunastu bogów, którzy co dziewięćdziesiąt lat przejmują ciała nastolatków na dwa lata. Postacie te są wtedy albo uwielbiane, innym razem znienawidzone. Jednak zawsze martwe po upływie dwóch lat. Jak dobrze podejrzewacie, to komiks, gdzie bogowie są gwiazdami popkultury. Zapowiada się naprawdę ciekawie i świeżo więc ja z pewnością sprawdzę co z tego wyjdzie. Na sam koniec mam propozycję dla lubiących dłuższe lektury. Ukaże się właśnie Velvet TPB Vol. 01 Before The Living End i jeśli ktoś nie dał się skusić na zeszyty, to gorąco polecam ten tom. Świetna seria z twardą kobietą w roli głównej. Z wielobarwnymi bohaterami i bardzo wciągającą fabułą w klimatach starych filmów z agentem 007.

środa, 21 maja 2014

#318 warto zwrócić uwagę na… #16

FE-07-CVR-CMYK-62e1dForever Evil #7 to bardzo oczekiwane zakończenie dość sporego wydarzenia, które odsłoni kilka tajemnic na temat największych czarnych charakterów DC Comics. Czytelnicy będą mieli okazję dowiedzieć się jaka przyszłość czeka Injustice League stworzonej przez samego Lexa Luthora oraz dlaczego zakapturzony osobnik jest najbardziej przerażającą postacią w świecie Syndicate's. Zapowiada się wielki finał całkiem przyjemnej historii, który z pewnością jakoś wpłynie na dalsze losy DC więc wypadałoby go znać. Pozostając dalej w tematach zespołów superbohaterów do zadań specjalnych to ciekawie wygląda również Justice League Of America #14, którzy będą się musieli zmierzyć z konsekwencjami Forever Evil. Na rozluźnienie proponuję natomiast Harley Quinn #6, w którym to numerze główna bohaterka pozna nowego przyjaciela, a będzie nim zabójczy cyborg. Brzmi to szalenie i zapewne tak samo będzie wyglądał sam komiks, co tylko jest dodatkowym powodem do kupna tego numeru.


MAR140659DMarvel z kolei kontynuuje wydawanie kilku ciekawych serii co bardzo cieszy. Jedną z nich jest bez wątpienia Elektra #2, która należy do grona moich ulubionych postaci. Numer ten reklamowany jest jako piękna historia o honorze oraz odkupieniu, co samo w sobie jest już bardzo zachęcające. Poza tym na pewno pojawią się jacyś inni konkurencyjni zabójcy oraz ninja co tylko ogólną ocenę tej opowieści powinno podnieść w górę. Skoro wspomniałem już o zabójczyni ubranej w czerwień, to nie pozostaje mi nic innego jak wspomnieć również o jej ukochanym noszącym się w tej samej barwie. Daredevil #3, bo o nim mowa, opowie o powrocie The Owl. Jednak nie będzie to tak wielkim problemem dla Matta jak jego nowy znajomy The Shroud. Dla mnie to jak zwykle zapowiada się wspaniale, ale ja nie jestem obiektywny ponieważ Śmiałek to mój numer jeden. Patrząc z kolei na Original Sin #2 przypadło mi do gustu tempo ukazywania się kolejnych numerów. W sam raz, aby cały czas być blisko z historią, a dodatkowo jest ona ciekawa. Polowanie na zabójcę The Watchera nadal trwa i ujawnia coraz więcej ciał. Jakby tego było mało to, gdy Nickowi Furemu wraz z Avengers wydawało się, że przyparli zabójcę do muru to wszystko eksploduje wokoło i na świat wychodzi wiele tajemnic ze świata Marvela. Z numeru na numer robi się coraz ciekawiej i warto sięgnąć po tą serię, aby samemu sprawdzić co tam za sekrety powymyślali scenarzyści. Równie interesująco prezentuje się Hulk #3, na łamach którego Banner dotarł do bardzo mrocznego miejsca w swoim życiu i może zabierze tam również Avengers do towarzystwa. Jednak jest dla niego ratunek, ponieważ może mu pomóc nie kto inny jak sam Hulk. Jednak czy będzie chciał? Tego już dowiedzą się czytelnicy. Tymczasem na łamach Uncanny X-Men #21 rewolucja Cycloca się rozpoczyna. Dodatkowo poznamy odpowiedź na nurtujące pytanie kto w tajemnicy buduje Sentinele dla SHIELD oraz co stało się z Dazzler po tym jak zaopiekowała się nią Mystique w #9 numerze tej serii.


24215Dark Horse uraczy nas w tym tygodniu The Witcher #3, czyli kolejna porcja świetniej rozrywki dla wszelkich fanów książek i gier z tą postacią. Tym razem nasz łowca uda się do tajemniczego domu luster, który prawie doprowadzi go do szaleństwa zanim uda mu się odkryć prawdę o jego właścicielu. Za to Image Comics stawia głownie na kontynuacje swoich największych serii. Bo jak inaczej nazwać kolejne numery Sagi oraz Invincible? Pierwszy z nich otrzyma całkiem nową historię na nowej planecie z nowymi przeciwnikami. Drugi komiks bardzo podobnie, ponieważ na jego łamach rozpocznie się coś nowy wątek po tym jak główny bohater został zdradzony przez jedną z bliskich mu osób. Obie serie moim zdaniem są świetne i każdy z ich nowych zeszytów to święto w moim domu. Kto jeszcze ich nie zna niech żałuje. Na sam koniec zostawiłem sobie MPH #1. Czyli kolejną mini serię Marka Millara dziejącą się w jego uniwersum, nazwanym niezwykle skromnie bo Millarworld. Sama seria ma natomiast opowiadać o grupce dzieciaków którzy przypadkiem otrzymają moc super prędkości. Czy wykorzystają ten dar w dobrym celu? Raczej nie sądzę, ale każdy musi przekonać się o tym już sam.

wtorek, 15 kwietnia 2014

#309 warto zwrócić uwagę na… #12

harley_cv5_dsPatrząc na nowości wydawnicze DC Comics z tego tygodnia nie mogę wyjść z podziwu że Batman #30, który będzie z pewnością wielkim hitem, jest jednak owiany wydawniczą tajemnicą. Próbowałem znaleźć jakiś jego opis i nic, poza jednym lakonicznym zdaniem. Ciekawe posunięcie, nie powiem, rozbudza zainteresowanie. Chociaż z drugiej strony i tak czytam tą serię, więc po ten numer też sięgnę. Pozostając przy tej postaci warto również odnotować iż pojawi się Batman Eternal #2 i co ciekawe tutaj za scenariusz także odpowiada Scott Snyder. Żeby czytelnikom nie było za mało, ukaże się jeszcze do kompletu Harley Quinn #5 w pełni uzupełniając uniwersum nietoperza. Tym razem naszą uroczą pielęgniarkę odwiedzi grupa jej wrogów z zamiarem definitywnego pozbycia się jej. Jak to się skończy każdy z nas pewnie wie, ale sam wydawca uprzedza, że będzie brutalnie. Zostając przy kobiecych bohaterkach warto zwrócić uwagę na komiks Briana Azzarello w postaci Wonder Woman #30. Główna bohaterka staje tym razem na czele najbardziej zabójczej armii w dziejach! Amazonki powracają i mają do rozliczenia pewne zaległe sprawy. Mam nadzieję, że będzie tak dobre, jak się zapowiada. W moim odczuciu interesująco wygląda również Sinestro #1, bo to w końcu postać, która siłę czerpie ze strachu. Swoją drogą zawsze była to postać mocno niejednoznaczna. Przypominam również o Justice League #29, gdzie aktualnie dzieje się naprawdę wiele i wszyscy z was, którzy lubią szybką akcję nie powinni się w ogóle zastanawiać nad zakupem tego komiksu.


Hulk-1-Cover-f47e3Z Marvela sięgnę z wielką przyjemnością po nowego Hulka zaczynającego swoją numerację od jedynki na okładce. Głównie dlatego, że scenariusz pisze Mark Waid oraz jestem ciekaw co tam nowego u wielkiej sałaty po tym jak prawie go zabili? Czy uda mu się powrócić do formy i zemścić? To są pytania na które chcę poznać odpowiedź. Z kolei w Ultimate FF #1 Sue Storm, Tony Stark, Machine Man i Sam Wilson będą musieli stanąć naprzeciw nadciągającej zagładzie. Na sam koniec w tym wydawnictwie zostawiłem sobie chyba najbardziej oczekiwaną premierę tygodnia i mam na myśli Superior Spider-Man #31. W końcu na łamach tego numeru zakończy się jakaś era, w końcu jest to ostatni numer tej serii. Co stanie się z Otto Octaviusem, z Goblin Nation? Czy pojawi się w końcu jedyny i ulubiony przez wszystkich Peter Parker? Dowiemy się już za kilka dni.


Z mniejszych wydawnictw tym razem rozpocznę od Dark Horse, bo to właśnie tutaj ukaże się The Star Wars #7. Czyli przedostatnia część oficjalnej adaptacji wczesnej wersji scenariusza słynnego filmu. Zdaję sobie sprawę, że poprzednie zdanie jest dość sex-criminals-vol-01-skomplikowane, ale takie są fakty. Poza tym jest to świetna okazja, aby poznać znaną każdemu świetnie historię z trochę innej strony. Dla mnie bomba. Z kolei Itty Bitty Hellboy TPB zapowiada się jako zabawna wariacja na temat Hellboya i jego znajomych, a wszystko to od twórców Tiny Titans i Superman Family Adventures. Będąc już przy tej postaci to warto odnotować fakt, iż pojawi się również B.P.R.D. Hell on Earth #118, bo to zawsze dobry komiks jest i tyle. Nic więcej na zachętę nie potrzeba. Nie byłbym sobą, gdybym nic nie napisał o Image Comics i tym razem nie będzie inaczej. W końcu ukarze się Mercenary Sea #3 na łamach którego Jack Harper wraz ze swą załogą wpłyną na wody nieprzyjacielskie, aby odbić brytyjskiego tajniaka. Dobra porcja szpiegowskiej przygody. Pojawi się również pierwsze wydanie zbiorcze Sex Criminals, czyli opowieści o parze zakochanych, która podczas wspólnego seksu zatrzymuje czas.

niedziela, 2 października 2011

#124 Batman Arkham Asylum

Batman Arkham Asylum opowiada historię ośrodka dla super przestępców do którego Batman przyprowadza swojego największego wroga - Jokera. Oczywiście w takich momentach coś musi pójść nie tak i okazuję się, że wszystko to było sprytnie wymyśloną pułapką. Od tego momentu gracz wcielając się w postać nietoperza będzie miał możliwość zmierzenia się z największymi szaleńcami z uniwersum Gotham City.


Sama gra to taka typowa skradanka z bardzo widowiskowymi scenami walk. Samo podkradanie się do wrogów, tak aby pozostać niezauważonym zostało świetnie zrealizowane. Lokacje są tak pomyślane, aby zawsze było co najmniej kilka sposobów na wyeliminowanie wroga. Można na przykład podwieszać się na posągach gargulców i spadać na przeciwników przechodzących pod nimi. Innym wariantem jest poruszanie się po szybach wentylacyjnych i wyskakiwanie z nich na nic nie spodziewających się rzezimieszków. Same walki są niezwykle emocjonujące i  bardzo widowiskowe. W szczególności końcowe sekwencje pokazywane w iście filmowych ujęciach.


Coś co mocno zwróciło moją uwagę podczas grania to sposób wykorzystania dość mocno ograniczonego teren gry. W końcu to niewielka wyspa z kilkoma budynkami i bardzo szybko mogłoby doprowadzić to do nudy podczas grania.  Jednak twórcy bardzo mądrze z tego wybrnęli. Mianowicie przechodząc całą grę w danym momencie mamy dostęp tylko do wyznaczonej części ośrodka, zazwyczaj jakiegoś budynku. Rozwiązujemy tam poszczególne zadania i posuwamy się dalej do kolejnej lokacji.  Dzięki temu jest mało biegania ciągle po tych samych miejscach.


Dodatkowym i to wielkim plusem gry jest licencja na podstawie której została zrobiona. Cały świat Bruca Wayna oraz wszystko co zostało wokoło tego stworzone jest po prostu wspaniałe. Podczas całej przygody jaka jest zawarta w grze możemy zmierzyć się z wieloma najbardziej znanymi postaciami z uniwersum. Poznać historię tytułowego szpitala Arkham i jego założyciela poprzez odnajdywanie chrząszczy, taka forma zagadki. Co równocześnie jest odwołaniem do komiksu Arkham Asylum Granta Morrisona i Dave Mckeana. Dodatkowo podczas zwiedzania lokacji można rozwiązywać dwa typy zagadek Riddlera dla urozmaicenia zabawy. Pierwsze polegają na odnajdywaniu poukrywanych na mapie zielonych pytajników, symbolu Człowieka Zagadki, za które potem zostają odblokowywane postacie i oraz ich życiorysy. Które nawiasem mówiąc są świetne.  Dzięki nim poznajemy historie postaci, najważniejsze cechy oraz w którym komiksie pojawiły się po raz pierwszy. Drugi rodzaj zagadek to typowe łamigłówki związane mocno ze światem Gotham City. Wtedy zazwyczaj trzeba odnaleźć coś co łączy się z jakąś postacią.  To wszystko sprawia, że cała gra jest wręcz przesiąknięta odniesieniami do całego świata stworzonego w komiksach.Gra posiada jeszcze jeden olbrzymi plus o którym muszę wspomnieć, a są to wszelkie momenty ze Strachem na wróble. Moim zdaniem, najlepsza część gry. Choćby tylko dla nich warto zagrać. Zawsze są bardzo niepokojące i klimatyczne, u mnie wywołujące wręcz gęsią skórkę. Gdy zaczynały się to ekran lekko się przekrzywiał, Batmanowi czasem świeciły się oczy na czerwono. Innym razem naszemu bohaterowi znikały ściany i podłogi o pojawiały się jakby wiry czasowe. Trochę podobne do tych znanych z American McGee's Alice i jej pokręconego świata. Jednak prawdziwym mistrzostwem było to, gdy Nietoperz przy jednej z takich wizji powrócił do momentu śmierci swoich rodziców i rozmowy z nimi w kostnicy. Mistrzostwo świata narracji.Przeszedłem tą grę jakieś dwa tygodnie temu i ciągle o niej myślę. Wspominam wspaniałą przygodę którą spędziłem na wyspie Arkham, walki z Poison Ive, Banem, Killer Kroc, Scarecrow, Harley Quinn i Jokerem. Mam przed oczami poszczególne lokacje, odczuwam klimat całej opowieści. Tego jak się skradałem za przeciwnikami i eliminowałem ich po cichu. Cały czas to wszystko siedzi w mojej głowie i utwierdza mnie tylko w przekonaniu jak wspaniałą grę ukończyłem. Teraz czasem jeszcze odpalam i biegam po mapie w poszukiwaniu ostatnich ukrytych niespodzianek i w oczekiwaniu na część drugą.