Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Invincible. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Invincible. Pokaż wszystkie posty

środa, 21 maja 2014

#318 warto zwrócić uwagę na… #16

FE-07-CVR-CMYK-62e1dForever Evil #7 to bardzo oczekiwane zakończenie dość sporego wydarzenia, które odsłoni kilka tajemnic na temat największych czarnych charakterów DC Comics. Czytelnicy będą mieli okazję dowiedzieć się jaka przyszłość czeka Injustice League stworzonej przez samego Lexa Luthora oraz dlaczego zakapturzony osobnik jest najbardziej przerażającą postacią w świecie Syndicate's. Zapowiada się wielki finał całkiem przyjemnej historii, który z pewnością jakoś wpłynie na dalsze losy DC więc wypadałoby go znać. Pozostając dalej w tematach zespołów superbohaterów do zadań specjalnych to ciekawie wygląda również Justice League Of America #14, którzy będą się musieli zmierzyć z konsekwencjami Forever Evil. Na rozluźnienie proponuję natomiast Harley Quinn #6, w którym to numerze główna bohaterka pozna nowego przyjaciela, a będzie nim zabójczy cyborg. Brzmi to szalenie i zapewne tak samo będzie wyglądał sam komiks, co tylko jest dodatkowym powodem do kupna tego numeru.


MAR140659DMarvel z kolei kontynuuje wydawanie kilku ciekawych serii co bardzo cieszy. Jedną z nich jest bez wątpienia Elektra #2, która należy do grona moich ulubionych postaci. Numer ten reklamowany jest jako piękna historia o honorze oraz odkupieniu, co samo w sobie jest już bardzo zachęcające. Poza tym na pewno pojawią się jacyś inni konkurencyjni zabójcy oraz ninja co tylko ogólną ocenę tej opowieści powinno podnieść w górę. Skoro wspomniałem już o zabójczyni ubranej w czerwień, to nie pozostaje mi nic innego jak wspomnieć również o jej ukochanym noszącym się w tej samej barwie. Daredevil #3, bo o nim mowa, opowie o powrocie The Owl. Jednak nie będzie to tak wielkim problemem dla Matta jak jego nowy znajomy The Shroud. Dla mnie to jak zwykle zapowiada się wspaniale, ale ja nie jestem obiektywny ponieważ Śmiałek to mój numer jeden. Patrząc z kolei na Original Sin #2 przypadło mi do gustu tempo ukazywania się kolejnych numerów. W sam raz, aby cały czas być blisko z historią, a dodatkowo jest ona ciekawa. Polowanie na zabójcę The Watchera nadal trwa i ujawnia coraz więcej ciał. Jakby tego było mało to, gdy Nickowi Furemu wraz z Avengers wydawało się, że przyparli zabójcę do muru to wszystko eksploduje wokoło i na świat wychodzi wiele tajemnic ze świata Marvela. Z numeru na numer robi się coraz ciekawiej i warto sięgnąć po tą serię, aby samemu sprawdzić co tam za sekrety powymyślali scenarzyści. Równie interesująco prezentuje się Hulk #3, na łamach którego Banner dotarł do bardzo mrocznego miejsca w swoim życiu i może zabierze tam również Avengers do towarzystwa. Jednak jest dla niego ratunek, ponieważ może mu pomóc nie kto inny jak sam Hulk. Jednak czy będzie chciał? Tego już dowiedzą się czytelnicy. Tymczasem na łamach Uncanny X-Men #21 rewolucja Cycloca się rozpoczyna. Dodatkowo poznamy odpowiedź na nurtujące pytanie kto w tajemnicy buduje Sentinele dla SHIELD oraz co stało się z Dazzler po tym jak zaopiekowała się nią Mystique w #9 numerze tej serii.


24215Dark Horse uraczy nas w tym tygodniu The Witcher #3, czyli kolejna porcja świetniej rozrywki dla wszelkich fanów książek i gier z tą postacią. Tym razem nasz łowca uda się do tajemniczego domu luster, który prawie doprowadzi go do szaleństwa zanim uda mu się odkryć prawdę o jego właścicielu. Za to Image Comics stawia głownie na kontynuacje swoich największych serii. Bo jak inaczej nazwać kolejne numery Sagi oraz Invincible? Pierwszy z nich otrzyma całkiem nową historię na nowej planecie z nowymi przeciwnikami. Drugi komiks bardzo podobnie, ponieważ na jego łamach rozpocznie się coś nowy wątek po tym jak główny bohater został zdradzony przez jedną z bliskich mu osób. Obie serie moim zdaniem są świetne i każdy z ich nowych zeszytów to święto w moim domu. Kto jeszcze ich nie zna niech żałuje. Na sam koniec zostawiłem sobie MPH #1. Czyli kolejną mini serię Marka Millara dziejącą się w jego uniwersum, nazwanym niezwykle skromnie bo Millarworld. Sama seria ma natomiast opowiadać o grupce dzieciaków którzy przypadkiem otrzymają moc super prędkości. Czy wykorzystają ten dar w dobrym celu? Raczej nie sądzę, ale każdy musi przekonać się o tym już sam.

niedziela, 9 czerwca 2013

#228 cotygodniowa zeszytówka #58

0127_4227SEX #3, Image Comics

scenarzysta: Joe Casey, rysunek: Piotr Kowalski

Z jednej strony numer ten pokazuje jak główny bohater miota się w swoim życiu, ponieważ nie ma zielonego pojęcia co z nim zrobić. Kiedyś był tajemniczym obrońcą swojego miasta biegającym po nocach niczym Batman, a teraz ma prowadzić życie milionera i właściciela olbrzymiej firmy. Kiedyś myślał,  że pilnowanie miasta czemuś służy lecz potem okazało się iż było to tylko bezcelowe działanie. Czasem zastanawia się czy postać milionera nie była przykrywką dla jego prawdziwego ja  w postaci zamaskowanego bohatera, a teraz ma żyć tylko rolą alter ego? Z drugiej strony natomiast czytelnik podczas swej lektury ma okazję zaobserwować jak powoli zmienia się ułożenie wszystkich figur na kryminalnej szachownicy Saturn City. Jednak najbardziej podobała mi się końcówka numeru podczas której w bardzo ciekawy i ładny sposób zostały zmieszane razem ze sobą dwie sceny na różny sposób pokazujące tęsknotę za dawnym, niebezpiecznym życiem w roli zamaskowanych bohaterów i rzezimieszków. Zarazem niezwykle podniecającym i intrygującym.


All-New X-Men 012-000All New X-Men #12, Marvel


scenariusz: Brian Michael Bendis, rysunki: Stuart Immonen

Nie trzeba być co prawda geniuszem, aby wywnioskować z okładki kto gościnnie zawitał odwiedzić X-Men jednak tym razem szczerze powiem, okładka jest dość myląca. Mianowicie, całe spotkanie przebywa w dość spokojnej, bym rzekł atmosferze skupiając się głównie na rozmowie pomiędzy członkami dwóch zespołów. Jednak dzięki Jean Grey i jej przypadkowemu spotkaniu ze Scarlet Witch czytelnik nie może narzekać na brak akcji. Od samego początku tej serii widać, że rudej piękności pisana jest po raz kolejny smutna przyszłość i przyznam szczerze nie mogę się jej doczekać. Bardzo podoba mi się ta postać jako istota, która nagle otrzymała cały potencjał swych mocy i teraz kompletnie nie może sobie z tym poradzić. Drugim ciekawym wydarzeniem numeru jest spotkanie dwóch braci, Scotta z przeszłości z Havoc'iem. Cała utrzymana jest w klimacie miłego spotkania rodzinnego po latach, a kończy się w jakiś taki trudny do opisania pełen niepokoju sposób. Coś mi się wydaje, że młody Cyclop jeszcze tego pożałuje.


Thief of Thieves 014 (2013)Thief of Thieves #14, Image Comics


scenariusz: Robert Kirkman, Andy Diggle oraz James Asmus, rysunki: Shawn Martinbrough

Podczas lektury #14 numeru przygód najlepszego złodzieja w dziejach, naszło mnie takie smutne spostrzeżenie o tym jak straszne i już trochę przewidywalne jest jego życie. Jakby tego było mało przyczyną tego wszystkiego jest jego własny syn, którego całe życie starał się uchronić przez złodziejskim fachem, a on uparcie, jako to dziecko dążył w tym kierunku. Augustus ma takiego pecha, że za każdym razem gdy idzie do "pracy" to popada w tarapaty. Niestety Redmond, jak każdy ojciec, stara mu się pomóc i za każdym razem oboje popadają w coraz większe tarapaty. Nie inaczej jest i tym razem, tylko teraz wdepnęli już porządnie. Nie łatwo będzie się wykaraska z tego wszystkiego. Martwi mnie trochę, że przygody wielkiego złodzieja mają konstrukcję typowo serialową i tak naprawdę Kirkman z kolegami mogą ją ciągnąć w nieskończoność. Tylko w odróżnieniu od Żywych Trupów albo mojego ulubionego Invincible, ta seria nie wytrzyma zbyt długo opierania się na wciąż tym samym schemacie. Dodatkowo martwi mnie również nazwisko nowego scenarzysty, które pojawiło się w stopce redaktorskiej. Kojarzę pana Andiego Diggle tylko z niedawno przeczytanej przeze mnie serii The Losers oraz Green Arrow: Year One i obie one  raczej nie zrobiły na mnie jakiegoś szczególnego wrażenia. Ot takie dwa klasyczne średniaki co się je zapomina zaraz po przeczytaniu. Chociaż trzeba być dobrej myśli. Może akurat tym razem mile się zaskoczę.

niedziela, 12 sierpnia 2012

#160 cotygodniowa zeszytówka #15

Swamp Thing #11, DC Comics

scenariusz: Scott Snyder, rysunki: Marco Rudy

Numer w głównej mierze składający się z walki Potwora z Bagien z wujkiem Antonem o biedną Abigail. Po tym jak wujek spuścił manto naszemu bohaterowi i zostawił na pewną śmierć okazało się, że popełnił wielki błąd. Ponieważ Parliament uratował naszego bohatera oraz bardzo szybko go wyleczyli. Dzięki temu Swamp Thing zdołał dogonić wujka i zlać go na kwaśne jabłko, w czym pomogła mu jego ukochana. Wszystko jak zwykle dość ciekawie się kończy i sprawia, że zanim sięgnę po nowy zeszyt muszę najpierw nadgonić kilka numerów Animal Mana. W sumie to słaby jest ten numer. Gdy w poprzednim odcinku nasz bohater bardzo mocno oberwał to miałem nadzieję, że jego oczywiste wyleczenie zajmie więcej czasu i będzie jakoś ciekawie wyjaśnione. Natomiast scenarzysta poszedł po najmniejszej linii oporu. Dodatkowo nie podoba mi się jak Antonowi pozwalają uciec na końcu zamiast go zabić. W końcu to wojna i pozwalając na ucieczkę, chcąc nie chcąc zgadzają się na kolejną potyczkę z tym przeciwnikiem. Natomiast ciekawie prezentuje się wizja Abigail, która spogląda wewnątrz portalu do The Rot. Piękna wizja koszmaru między innymi ze zniszczonym Metropolis.


 Invincible #91 , Image Comics


scenariusz: Robert Kirkman, rysunki : Ryan Ottley

Po tym jak Dinosaurus wraz z Markiem uciekli przed Viltumianami aktualnie starają się poskładać wspomnienia i ustalić co w ogóle się stało. Ponieważ Mark jest ciężko chory i był nieprzytomny, a Dinosaurus po zamianie w człowieka nie pamięta co robił w swej drugiej postaci. W między czasie Eve udaje się na ciemną stronę księżyca w celu uratowania swojego ukochanego. Tam odbywa rozmowę z dowódcą Viltumian podczas której zostaje poinformowana o rzekomym porwaniu go przez Dinosaurusa. Na wieść o tym Atomowa Ewa postanawia zebrać oddział ratunkowy, który udaje się do sekretnej bazy dinozaura. Oczywiście wywiązuje się z tego krótka walka, którą stara się powstrzymać Mark doprowadzając do bardzo ciekawego zakończenia numeru. W między czasie poznajemy również kilka nowych faktów z życia aktualnego Niezwyciężonego oraz zostaje przedstawiona jego ukochana. Chociaż ten zeszyt był dość spokojny to nie zmienia to faktu, że jest to moja ulubiona seria komiksowa już od bardzo długiego czasu.



Batman The Dark Knight #1, DC Comics


scenariusz i rysunek: David Finch


Postanowiłem zabrać się za jedną z serii o nietoperzu i padło na Batman The Dark Knight, z którym rozpoczynam przygodę od pięcioczęściowego vol. 1. Jak zwykle w takich sytuacjach zaczyna się od małego originu postaci. Został ciekawie przedstawiony z nawiązaniem do powstania samego Batmana oraz dzieciństwa Bruca i jego koleżanki wokół, której obraca się cała fabuła tego zeszytu. Mianowicie, opowieść skupia się na wątku zaginięcia Dawn Golden i poszukiwaniu jej przez naszego detektywa. Całość oczywiście zapowiada się na jakiś większy spisek i dzięki temu w numerze tym występuje już Pingwin oraz Killer Croc. Od strony graficznej komiks prezentuje taką wyższą półkę typowej kreski superhero. Jest ładnie, efektownie i raczej wszystko zostało utrzymane w ciemnej i szarej barwie kolorów. Z przyjemnością wezmę się za kolejne numery i przyznam, że jestem pod sporym wrażeniem dla Davida Fincha za ogarnięcie praktycznie w pojedynkę całego numeru. Tak poza tym to w pewnym momencie tego numeru jest ujęcie na bat jaskinię i znajduje się w niej olbrzymi T-rex. Widziałem go już wiele razy i zawsze mnie zastanawiało o co z nim chodzi? Może ktoś mi odpowie w komentarzu?


Animal Man #4, DC Comics


scenariusz: Jeff Lemire, rysunki: Travel Foreman

W The Red nadal trwa walka pomiędzy głównym bohaterem, a stworami Sickness. Animal Man bardzo mocno obrywa i pada na deski. W tym momencie jego córka Maxin po krótkiej rozmowie motywacyjnej z jednym z poprzednich wcieleń AM postanawia pomóc ojcu przy okazji manifestując swe moce. Nie powiem, zrobiło się ciekawie i mała wiele potrafi. Po  tym wszystkim, gdy sytuacja się uspokaja Buddy dowiaduje się o swoim celu istnienia. Za wszelką cenę musi opiekować się i chronić życie własnej córki, gdyż ma odegrać ważną rolę w przyszłości. Dodatkowo dziewczynka musi nauczyć się kontrolować swoje moce, ponieważ poza The Red będą bardzo nieprzewidywalne. Dlatego też postanawia dołączyć do nich jeden z poprzednich AM Ignatius pod postacią kota. Nasz bohater dowiaduje się również o Allecu Hollandzie, z którym powinien nawiązać współpracę ponieważ walczą w tej samej sprawie. W między czasie druga połowa rodziny udaje się w towarzystwie zaprzyjaźnionego detektywa na farmę teściowej Budda. Małżeństwo Bakerów ustaliło kiedyś, że jeśli wszystko pójdzie nie tak to właśnie tam się spotkają. Niestety udając się tam nawet nie byli świadomi w jakie niebezpieczeństwo się pakują.


Animal Man #5, DC Comics


scenariusz: Jeff Lemire, rysunki: Travel Foreman

Od razu kontynuacja losów naszej szalonej rodziny. Animal Man wraz z Maxin dołączyli do reszty rodziny w ostatnim momencie. Dziewczynka zostaje w bezpiecznym miejscu z babcią, a Buddy udaje się z pomocą swej żonie i synowi mającymi dość konkretne problemy z jednym osobnikiem z Sickness. W walce, którą przegrywał nasz bohater postanowiła mu pomóc na odległość jego córka wysyłając do ataku na stwora wszelkie żywe istoty z okolicy. Niestety spowodowało to całkowicie odwrotny skutek do zamierzonego zmuszając naszą rodzinę do ucieczki, aby odszukać Swamp Thinga. Cały numer to w sumie tylko i wyłącznie szybka akcja służąca moim zdaniem do połączenia z SW. Troszkę nie podoba mi się to na razie, bo stwarza pozory jakby ta seria była tylko dodatkiem potrzebnym do utworzenia małego crossovera z Potworem z Bagien. Pożyjemy, zobaczymy do czego to doprowadzi. Za to wielkim plusem jest nowy członek rodziny, kot Ignatius, a przez wszystkich nazywany Skarpetki. Jest złośliwy i udziela stale interesujących porad. Fajna i w taki mroczny sposób zabawna postać.

niedziela, 20 maja 2012

#141 cotygodniowa zeszytówka #3

Avengers vs X-men #4, Marvel

scenariusz: Jonathan Hickman, rysunki: John Romita Jr.

W czwartym zeszycie walka pomiędzy Avengers, a X-men trwa w najlepsze we wszelkich, nawet najdalszych zakątkach Ziemi. Równocześnie w przestrzeni kosmicznej kilku śmiałków z Mścicieli próbuje powstrzymać kosmiczną moc Phoenix przed dotarciem na niebieską planetę. Tym czasem Hope odnajduje Wolverina na Antarktydzie i proponuje mu misję samobójczą, w celu pokonania kosmicznej mocy Phoenix, aby następnie przy jej pomocy odbudować potęgę mutantów. Na początku Wolverine się zgadza, aby następnie o wszystkim powiadomić Mścicieli. Wszystko to doprowadza do wielkiego spotkania ludzi Kapitana Ameryki z oddziałem Cyclopsa na Niebieskiej Strefie na  Księżycu. Phoenix Force nadchodzi! Wszystko zilustrowane przez mojego ukochanego Romitę Jr. więc absolutnie nie mam żadnych powodów do narzekania. No a tak ogólnie to taka całkiem miła rozwałka na relaks. Jak się lubi superbohaterów, a ja ostatnio coraz bardziej to brać można śmiało.


Invincible #89, Image Comics


scenariusz: Robert Kirkman, rysunki : Ryan Ottley


Po dość zaskakujących wydarzeniach z poprzednich numerów kiedy to chciano zniszczyć zamieszkujących na Ziemi Viltrumian przy pomocy wirusa zmory, która jest jedyną substancją we wszechświecie, będącą w stanie zabić Viltrumian. Niestety z racji tego, że rasa ta jest niezwykle podobna do ludzi istniało bardzo wysokie ryzyko, że ludzie również zginą. Na to Mark Grayson nie mógł się zgodzić. Podczas walki sam nawdychał się zarazy i aktualnie leży w tajnej bazie na ciemnej stronie księżyca (swoją drogą czego i kogo tam nie ma?), gdzie jest poddawany leczeniu przez Viltrumian. Fakt ten doprowadza do zapoznania Cecila z paktem zawartym między Markiem, a Viltrumianami. W między czasie interes Evy i Marka na świadczenie usług ochrony dla różnych organizacji podupada z powodu jego choroby. W ramach podtrzymania interesu w kostium superbohatera wskakuje nowa osoba Zandale! Podczas badań Viltumianie odkrywają, że DNA Marka pasuje, co przywódca Viltumian kwituje pięknym zabójstwem. Wszystko to, aby tylko utrzymać tą wiadomość w tajemnicy.


Invincible #90 , Image Comics


scenariusz: Robert Kirkman, rysunki : Ryan Ottley

Kolejny numer tej wspaniałej serii jest jeszcze lepszy niż poprzedni. Pierwsza praca nowego Invincible okazała się sukcesem. Po powrocie z misji udaje się do Evy na zdanie raportu. Zastaje ją całą zapłakaną i chcąc ją pocieszyć doprowadza przez przypadek do dwuznacznej sytuacji.  Po tym zdarzeniu Zandale zaczyna sobie zdawać sprawę, że chyba coś do niej czuje. Tymczasem na ciemnej stronie księżyca dowódca Viltumian pod wpływem wiadomości o DNA Makra próbuje go zabić. Jednak na szczęście przeszkadza mu w tym Dinosaurus. Po nierównej i dość krwawej walce prawie martwy Dinosaurus, dzięki chytremu planowi i nieostrożności Viltumiańskiego dowódcy, uwalnia Marka i statkiem przywozi go na Ziemię do swojej tajnej bazy.



Thief of Thieves #2, Image Comics


scenariusz: Robert Kirkman i Nick Spencer, rysunki: Shawn Martinbrough


Drugi numer opowiada dalsze losy Conrada Paulsona, który rezygnuje ze swojego drugiego życia jako najlepszy złodziej Redmond. Nasz bohater spotyka się ze swoją byłą żoną i prosi ją, aby mógł do niej wrócić. W między czasie poznajemy historię ich wspólnego napadu i jak Conrad się jej oświadczył. Żona nie jest zadowolona z pomysłu Conrada i prosi go, aby o wszystkim poinformował również ich syna. Z zapowiedzi myślałem, że będzie to komiks akcji o złodziejach. Jednak jak zawsze u Kirkmana nie dostałem tego, czego się spodziewałem. Zapowiada się aktualnie na opowieść obyczajową o człowieku z przeszłością, który próbuje jakoś ułożyć sobie normalne życie.