Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Justice League. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Justice League. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 15 kwietnia 2014

#309 warto zwrócić uwagę na… #12

harley_cv5_dsPatrząc na nowości wydawnicze DC Comics z tego tygodnia nie mogę wyjść z podziwu że Batman #30, który będzie z pewnością wielkim hitem, jest jednak owiany wydawniczą tajemnicą. Próbowałem znaleźć jakiś jego opis i nic, poza jednym lakonicznym zdaniem. Ciekawe posunięcie, nie powiem, rozbudza zainteresowanie. Chociaż z drugiej strony i tak czytam tą serię, więc po ten numer też sięgnę. Pozostając przy tej postaci warto również odnotować iż pojawi się Batman Eternal #2 i co ciekawe tutaj za scenariusz także odpowiada Scott Snyder. Żeby czytelnikom nie było za mało, ukaże się jeszcze do kompletu Harley Quinn #5 w pełni uzupełniając uniwersum nietoperza. Tym razem naszą uroczą pielęgniarkę odwiedzi grupa jej wrogów z zamiarem definitywnego pozbycia się jej. Jak to się skończy każdy z nas pewnie wie, ale sam wydawca uprzedza, że będzie brutalnie. Zostając przy kobiecych bohaterkach warto zwrócić uwagę na komiks Briana Azzarello w postaci Wonder Woman #30. Główna bohaterka staje tym razem na czele najbardziej zabójczej armii w dziejach! Amazonki powracają i mają do rozliczenia pewne zaległe sprawy. Mam nadzieję, że będzie tak dobre, jak się zapowiada. W moim odczuciu interesująco wygląda również Sinestro #1, bo to w końcu postać, która siłę czerpie ze strachu. Swoją drogą zawsze była to postać mocno niejednoznaczna. Przypominam również o Justice League #29, gdzie aktualnie dzieje się naprawdę wiele i wszyscy z was, którzy lubią szybką akcję nie powinni się w ogóle zastanawiać nad zakupem tego komiksu.


Hulk-1-Cover-f47e3Z Marvela sięgnę z wielką przyjemnością po nowego Hulka zaczynającego swoją numerację od jedynki na okładce. Głównie dlatego, że scenariusz pisze Mark Waid oraz jestem ciekaw co tam nowego u wielkiej sałaty po tym jak prawie go zabili? Czy uda mu się powrócić do formy i zemścić? To są pytania na które chcę poznać odpowiedź. Z kolei w Ultimate FF #1 Sue Storm, Tony Stark, Machine Man i Sam Wilson będą musieli stanąć naprzeciw nadciągającej zagładzie. Na sam koniec w tym wydawnictwie zostawiłem sobie chyba najbardziej oczekiwaną premierę tygodnia i mam na myśli Superior Spider-Man #31. W końcu na łamach tego numeru zakończy się jakaś era, w końcu jest to ostatni numer tej serii. Co stanie się z Otto Octaviusem, z Goblin Nation? Czy pojawi się w końcu jedyny i ulubiony przez wszystkich Peter Parker? Dowiemy się już za kilka dni.


Z mniejszych wydawnictw tym razem rozpocznę od Dark Horse, bo to właśnie tutaj ukaże się The Star Wars #7. Czyli przedostatnia część oficjalnej adaptacji wczesnej wersji scenariusza słynnego filmu. Zdaję sobie sprawę, że poprzednie zdanie jest dość sex-criminals-vol-01-skomplikowane, ale takie są fakty. Poza tym jest to świetna okazja, aby poznać znaną każdemu świetnie historię z trochę innej strony. Dla mnie bomba. Z kolei Itty Bitty Hellboy TPB zapowiada się jako zabawna wariacja na temat Hellboya i jego znajomych, a wszystko to od twórców Tiny Titans i Superman Family Adventures. Będąc już przy tej postaci to warto odnotować fakt, iż pojawi się również B.P.R.D. Hell on Earth #118, bo to zawsze dobry komiks jest i tyle. Nic więcej na zachętę nie potrzeba. Nie byłbym sobą, gdybym nic nie napisał o Image Comics i tym razem nie będzie inaczej. W końcu ukarze się Mercenary Sea #3 na łamach którego Jack Harper wraz ze swą załogą wpłyną na wody nieprzyjacielskie, aby odbić brytyjskiego tajniaka. Dobra porcja szpiegowskiej przygody. Pojawi się również pierwsze wydanie zbiorcze Sex Criminals, czyli opowieści o parze zakochanych, która podczas wspólnego seksu zatrzymuje czas.

niedziela, 21 lipca 2013

#236 cotygodniowa zeszytówka #64

JL#17Justice League #17, DC Comics

scenariusz: Geoff Johns, rysunki: Ivan Reis oraz Paul Pelletier

Nadszedł koniec małego crossovera, który miał miejsce na łamach Justice League oraz Aquamana. Całość została utrzymana niezwykle widowiskowo, co zwłaszcza widać w ostatnim numerze głównie zilustrowanym za pomocą wielkich kadrów na dwie strony. Co z kolei znacznie skróciło czas jaki jest potrzebny na lekturę. W numerze dzieje się naprawdę wiele. Zostaje złapana osoba odpowiedzialna za cały konflikt, dochodzi do ostatecznego pojedynku pomiędzy Aquamanem i jego bratem Ormem. Wszystko to kończy się dość dramatycznie i nasz morski bohater zostaje zmuszony do podjęcia roli przed, którą zawsze uciekał. Dodatkowo jako łącznik pomiędzy dwoma światami, morskim i ludzi, musiał dokonać kilka ciężkich decyzji, aby zadowolić obie strony konfliktu podczas osądzania winnych całego zamieszania. Całe wydarzenie pod bardzo wymownym tytułem Throne of Atlantis to kawał dobrego rozrywkowego komiksu, który zapewnia odpowiednią ilość przyjemnej rozrywki. Gdyby tak jeszcze dobrać do całej historii jakiś dobrych rysowników, to mogłaby powstać naprawdę dobra opowieść.


The Manhattan Projects 010The Manhattan Projects #10, Image Comics


scenariusz: Jonathan Hickman, rysunki: Ryan Browne

Wyobraźcie sobie świat, gdzie to wy jesteście centralną postacią, wokół której cały świat się kręci. Według własnej woli oraz uznania możecie dowolnie go kształtować. Wszędzie wokoło znajdują się wasze zmaterializowane wspomnienia, ludzie których znacie, miejsca dla was ważne. Do tego otaczają was wasze pomysły, idee, plany i marzenia. Cały czas mijacie alternatywne wersje siebie, które w pewnym momencie życia postąpiły inaczej i macie możliwość dzięki temu zaobserwować jak wyglądałoby wtedy wasze życie. Jakby tego było mało, to czerpiecie doświadczenie i wiedzę z wszystkich wersji siebie równocześnie. Wszystko na wyciągnięcie dłoni. Właśnie o tak szalonym miejscu jest ten komiks, ponieważ jego twórcy postanowili zaprosić czytelnika na wycieczkę po umyśle szalonego Oppenheimera. Przyznam, że mi bardzo podobała się ta podróż. Już dawno nie odwiedziłem tak dziwnego, intrygującego i po chwili refleksji również strasznego miejsca. Bardzo chętnie pozostałbym w takim klimacie jeszcze trochę dłużej, a wnioskując z zakończenia to chyba spełni się moje życzenie. Tylko z tą różnicą, że prawdopodobnie będzie jeszcze bardziej dziwnie, ponieważ główny bohater wyrusza na wojnę z ...


Deadpool 006Deadpool #6, Marvel


scenariusz: Gerry Duggan oraz Brian Posehn, rysunek: Tony Moore

Szósty numer tej serii to zakończenie wielkiej potyczki z martwymi prezydentami stanów zjednoczonych i jest to dość widowiskowy finał. Jest tutaj chyba wszystko od walk z armią trupów, po walki powietrzne pomiędzy dwupłatowcami a nowoczesnymi myśliwcami i na mechu kończąc. Dzieje się naprawdę sporo, jednak najciekawsze dzieje się dopiero, gdy opada kurz na całym polu walki. Mianowicie ginie jedyna osoba z S.H.I.E.L.D. która była odpowiedzialna za wypłaty naszego bohatera, a aktualni dowódcy nie mają zamiaru uregulować należności dla Deadpoola. Mam nadzieję, że wyniknie z tego coś więcej, bo sprzeczka z wyrywaniem wąsa bardzo przypadła mi do gustu. Jakby tego było mało Wade otrzymał nowego współlokatora, z którym przez pewien czas będzie musiał dzielić swoje skromne i bardzo ciasne "lokum". Daje to możliwość dla wielu dobrych żartów i chciałbym, aby scenarzyści umiejętnie wykorzystali tą szansę.

niedziela, 7 lipca 2013

#234 cotygodniowa zeszytówka #62

Jupiter's Legacy 002 (2013)Jupiter’s Legacy #2, Image Comics

scenarzysta: Mark Millar, rysunki: Frank Quitely

Ciekawie rozpoczyna się ten komiks. Mianowicie sceną w której pijani superbohaterowie za pomocą telekinezy przenoszą statek w powietrzu, aby skrócić załodze czas całej podróży. Wszystko to w myśl słów Utopiana, który zawsze zalecał swemu synowi kręcić się wokoło ludzi i szukać okazji aby im pomóc. Oczywiście każdy z nas jest w stanie przewidzieć jak skończyła się ta akcja i po raz kolejny wynikła z tego wielka sprzeczka pomiędzy ojcem, a synem, co z kolei doprowadziło do oczywistego, pseudo zaskakującego clifhangera na końcu numeru. Jednak pomimo tego całość czyta się bardzo dobrze, ponieważ w między czasie wiele się dzieje. Córka Utopiana trafia do szpitala z przedawkowania narkotyków i przy tej okazji wychodzą na jaw dwa bardzo interesujące fakty z jej życia. Całość jest utrzymana jako konflikt pokoleń, gdzie ojciec jest bardzo surowy, wymagający i cały czas wszystkich rozstawia po kontach. Natomiast jego potomkowie z braku przeciwników nie umieją się odnaleźć w swej roli i będąc cały czas krytykowani przez swego ojca popadają w typowe życie celebrytów w większości z wszelkimi tego wadami.


 All-New X-Men 013-000All New X-Men #13, Marvel


scenariusz: Brian Michael Bendis, rysunki: Stuart Immonen

Poza tym, że w tym numerze zostaje wyjaśnione po co Mystique cała góra ukradzionych pieniędzy, dodaniu kolejnych problemów ekipie X-men oraz doprowadzenie Jean Grey do stanu na jaki czekam od dawna to najbardziej podobała mi się bardzo osobista wypowiedź Kitty Pride. W związku z  wystąpieniem publicznym Havoka w którym prosi ludzi, aby przestali nazywać mutantów słowem na "m" ponieważ jest to dla nich obraźliwe i wszyscy są tak naprawdę ludźmi, Kitty bardzo się otwiera przed swoją ekipą. Zaczyna opowiadać o swoim pochodzeniu oraz pierwszej miłości. Cała wypowiedz jest niezwykle intymna, zawiera ciekawe informacje o postaci i dzięki temu robi z niej bardziej żywą i kompletną. Po komiksie tak bardzo rozrywkowym i w sumie lekkim, jakim jest niewątpliwie ta seria, nie spodziewałem się tak ciekawego i mądrego fragmentu. Jest to bardzo miła niespodzianka, a dodając do tego clifhanger z końcówki i tym samym obietnicę tego co będzie w następnym numerze, to już wypatruję następnego numeru z wielką niecierpliwością.


JL16Justice League #16, DC Comics


scenariusz: Geoff Johns, rysunki: Ivan Reis

Po dość zaskakującym zakończeniu poprzedniego numeru, aktualnie zostaje wyjaśnione dlaczego Aquaman wystąpił przeciwko swoim towarzyszom z Ligii. Wszystko to niestety skutkuje rozpoczęciem wojny pomiędzy ludźmi, a Atlantydami którzy właśnie wystąpili z oceanu i dumnie kroczą na podbój lądów. Przypadło mi do gustu, w jaki sposób został zaprezentowany Aquaman jako postać w sumie tragiczna i nie mogąca wyjścia z obecnej sytuacji obronną ręką. Stara się z całych sił nie dopuścić do wojny, tylko w jego wypadku wiąże się to zawsze z wystąpieniem przeciw jednej ze stron, a co najgorsze do obu czuje się przynależeć. Autentycznie wciąga obserwowanie jak główny bohater się miota, co w połączeniu z reakcjami przywódców walczących ze sobą stron daje mieszankę wybuchową. Znowu mile się zaskoczyłem tą serią, która w moim odczuciu tym aktualnym wydarzeniem podnosi się lekko z pozycji czytadła w kierunku całkiem dobrej pozycji i mam nadzieję, że ta tendencja zwyżkowa potrwa jak najdłużej.

niedziela, 16 czerwca 2013

#230 cotygodniowa zeszytówka #59

JL15Justice League #15, DC Comics

scenariusz: Geoff Johns, rysunki: Ivan Reis

Dziś z powodu decyzji wielkich włodarzy z DC aby podzielić najnowsze wydarzenie Throne of Atlantis z Aquamana pomiędzy dwa tytuły, Liga Sprawiedliwych gościnnie zagościła na moim blogu. Wszystko jak zwykle rozpoczyna się od efektownych scen z wielką powodzią Metropolis na czele oraz nieudanych testach wojskowych nowych pocisków, gdzieś na oceanie. Równocześnie Aquaman prosi o pomoc swoich kolegów z JL, ponieważ coś dziwnego dzieje się z rybami i zapowiada to nadchodzące nowe niebezpieczeństwo. Jak bardzo głupio nie brzmiałoby to co napisałem powyżej trzeba przyznać, czyta się całkiem przyjemnie i nawet tworzy pozory w miarę logicznej całość. Dodatkowo, jak to bywa zazwyczaj w takich opowieściach, numer kończy się w spektakularny sposób zapowiadając wiele akcji oraz interesujący wątek rodzinny podwodnych władców w kolejnych numerach. Jednak mi najbardziej w tym numerze przypadł do gustu wątek z Supermanem oraz Wonder Women, podczas którego udają się na wspólną kolację do restauracji. Ciekawe spojrzenie na problem podwójnej tożsamości i jak to jest możliwe, że fajtłapa Clark zdejmie okulary, zrobi loczka, przebierze się w kostium i nikt nie jest w stanie go rozpoznać.


Deadpool 004Deadpool #4, Marvel


scenariusz: Gerry Duggan oraz Brian Posehn, rysunek: Tony Moore

Jak na razie seria ta średnio przypadła mi do gustu. Po pierwszym numerze przy którym śmiałem się dość często następne już nie dostarczały tak wiele rozrywki. Ten zeszyt to zlepek udanych scen zapewniających całkiem przyjemną rozrywkę. Rozpoczyna się zabawną sceną, w której Wade przebrany za Merlin Monroe śpiewa słynne Happy Birthday dla powstałego z grobu J.F.K. Niezłym pomysłem scenarzystów jest również naśmiewanie się ze sposobu w jaki nasz bohater wraca na pokład samolotu po każdej wykonanej misji. Jest to istny samograj, który niestety pewnie będą eksploatować stanowczo za długo. Jednak najlepsze co jest w tym komiksie to łamanie, wywodzącej się z teatru, zasady czwartej ściany. Wilson co chwilę zachowuje się jakby zapominał, że jest tylko postacią z komiksu i zwraca się bezpośrednio do czytelnika. Dzięki temu powstają najlepsze fragmenty tej opowieści jak np. w tym numerze, kiedy Deadpool zdaje sobie sprawę, że ma do zabicia dziesięciu prezydentów na sześciu stronach! Zaleca na ten czas puścić sobie kawałek Pantery - Five Minutes Alone, a jeśli go nie mamy to jakikolwiek inny z tych które posiadamy. Potem następuje cała masa latających głów, przepoławianych ciał i morze krwi, czyli to co tygryski lubią najbardziej.


TMP 008The Manhattan Projects #8, Image Comics


scenariusz: Jonathan Hickman, rysunki: Nick Pittara

To jest naprawdę godne pochwały jak twórcy tej serii cały czas trzymają opowieść na wysokim poziomie. Dzięki temu po każdy kolejny zeszyt sięgam ze spokojem i przyjemnym uczuciem obietnicy dobrej zabawy, która na mnie czeka. Nie inaczej było i tym razem. Cały numer, co prawda skupia się tym razem głównie na przewrocie władzy w Star City oraz Los Alamos, ale zostało to zaprezentowane bardzo ciekawie. Za samo wydarzenie natomiast odpowiada kilka postaci dotychczas zajmujących raczej drugi plan, co moim zdaniem jest dość zaskakujące i pozwala spojrzeć na te postacie z trochę innego punktu widzenia. Swoją drogą nie spodziewałem się, że jedna z najbardziej szalonych postaci tej serii będzie skłonna do spisku i działania na tak wielką skalę.  Całość jest utrzymana raczej w dużej ilości czerwonej farby, ale równocześnie pełna humoru. Bo jak inaczej, niż śmiechem, można zareagować na widok komunistycznego rosyjskiego robota walczącego przy użyciu młota i sierpa? Znów ubawiłem się przednio przy tej serii i już z niecierpliwością oczekuję kolejnego numeru. Szkoda, że żadne polskie wydawnictwo nie ma w planach wydać tej serii. Chętnie postawiłbym ją na półce w naszym pięknym języku.