niedziela, 13 lipca 2014

#335 cotygodniowa zeszytówka #115

The Witcher 003The Witcher #3, Dark Horse

scenariusz: Paul Tobin, rysunki: Joe Querio

Numer ten to jedna długa opowieść o różnych przejawach miłości i tego co może nas wtedy spotkać gdy jest ona wokół nas. Może to zabrzmieć trochę romantycznie, ale nie bójcie się. Nawet jeśli tak jest to nadal jest to dobra opowieść o wiedźminie. Komiks rozpoczyna się sceną walki, kiedy to Gerald musi się bronić przed zastępami ghuli. Strzela na lewo i prawo swoimi znakami magicznymi, co szczerze powiem mi się nie podoba. Dziwię się, że nie ma karabinu w dłoni, bo tyle tego leci. Potem pojawia się Jakob  w towarzystwie Vary, dzięki czemu czytelnik ma okazję poznać dość zabawny wykład pt. Jak powinno traktować się kobiety. Jakob w roli mówcy wypada świetnie i jego styl przemowy jest niezwykle żywiołowy. Takiego wyniosłego bełkotu już dawno nie słyszałem . Później poznajemy historię jego miłości, a na sam koniec dochodzimy do wiedźmina i jego zainteresowań płcią przeciwną. Wszystko to składa się na naprawdę ciekawą i równocześnie lekką lekturę w sam raz nadającą się na relaks. Dodatkowo powoli zaczyna być poruszany temat, od początku mnie interesujących, tajemniczych witraży rozmieszczonych po całym przeklętym domostwie. Dzięki temu z wielką przyjemnością sięgnę po kolejny numer.


Deadpool-026Deadpool #26, Marvel


scenariusz: Gerry Duggan oraz Brian Posehn, rysunki: Scott Koblish


Tym razem Deadpool mógłby zjawić się na odprawie super szpiegów z serialu Danger 5, która zawsze kończyła się tekstem "... and kill Hitler!" Bo to właśnie z tą postacią przyszło mu się zmierzyć w tym zeszycie. Twórcy tej serii zaplanowali coś wielkiego na następny numer i aby zbudować jeszcze większe napięcie wśród czytelników, po raz kolejny postanowili sięgnąć do szuflady z nigdy nie wydanymi opowieściami z przeszłości. Dzięki temu dostaliśmy historię, w której Adolf udaremnia kolejny zamach na siebie przeprowadzany przez tajemniczego jegomościa podróżującego w czasie. Jednak tym razem postanowił również skorzystać z okazji i samemu udać się w przyszłość. To co dzieje się później to istne szaleństwo i dobra pulpowa zabawa. Są strzelaniny, pościgi, eksplozje niczym z filmach Michaela Bay'a, a nawet walki wielkich robotów (jednak nie tych co przemieniają się w samochody - lepszych). Dodatkowo zabawa czasem i kilka naprawdę niezłych dowcipów, z czego ten na samym końcu ubawił mnie najbardziej. Udany numer kompletnie nie będący w związku z całą serią, ale dzięki temu dający chwilę odskoczni od głównego wątki i dobrej, niczym nie skrępowanej zabawy.


Ghosted 011Ghosted #11, Image Comics


scenariusz: Joshua Williamson, rysunki: Goran Sudzuka


Anderson Lake kontynuuje straszne dzieło, które obiecała sobie w chwili swej śmierci. Nawiedza Jacksona Wintersa, a przy okazji opowiada mu historię swojego życia. Opowieść ta uzmysławia czytelnikowi, że za życia była jeszcze gorsza niż teraz. Jak sama mówi o sobie w życiu była dobra w dwóch rzeczach: zabijaniu i niszczeniu wszystkiego wokoło siebie. Żyła szybko i cały czas na krawędzi. Nie bała się niczego i nikogo, a wiele razy pakowała się w poważne tarapaty. Co ciekawe, trafiła do takiego życia nie z powodu jakiejś traumy z dzieciństwa lub innego smutnego powodu. W dzieciństwie miała wszystko, zapowiadała się na wziętą modelkę, aż poszła do wojska i odkryła, że najbardziej na świecie lubi zabijać. Od tego momentu jej życie diametralnie się zmieniło. Całą tą historię czyta się świetnie. Wciąga od pierwszej strony i z każdą kolejną coraz bardziej przykuwa uwagę czytelnika. Jest w niej wszystko to za co lubię tą serię. Ciekawa opowieść, sporo akcji, trochę nadprzyrodzonych i mrocznych klimatów oraz intrygujące zakończenie. Jeśli już o nim mowa to z jego powodu znowu czekam z wielką niecierpliwością na kolejny numer. Coś bardzo złego czai się na głównego bohatera, a ja bardzo jestem ciekaw jak dalej rozegra to Williamson.


czwartek, 10 lipca 2014

#334 The Strain vol. 1, scen. David Lapham, rys. Mike Huddleston

strain_01Z okazji zbliżającej się premiery serialu The Strain postanowiłem sięgnąć po komiks z tą historią. Jednak aby było śmieszniej został on oparty na książce o tym samym tytule, która z kolei służy za podstawę dla serialu.  Zdaję sobie sprawę z tego, że brzmi to dość skomplikowanie, ale nie jest to nic nowego w popkulturze.


Sama historia rozpoczyna się w Rumuni, roku pańskiego 1927. W jakiejś małej wiejskiej chatce babcia opowiada straszną historię swojemu wnukowi o tajemniczym olbrzymie Sardu, który urodził się w pobliskiej wiosce. Był to szlachcic, który urósł do niesamowitych rozmiarów, górował nad wszystkimi lecz równocześnie miał niezwykle liche kości co czyniło go słabym. Na co dzień musiał poruszać się o lasce. Jego ojciec nie mógł znieść jego inwalidztwa i aby zmienić taki stan rzeczy postanowił zabrać syna na wspólne polowanie na wilki. Ponieważ zjedzenie wilczego mięsa ponoć dodaje siły. Niestety na ich drodze stanęła tajemnicza siła, która zabiła wszystkich uczestników polowania za wyjątkiem Sardu. On powrócił odmieniony, a po jakimś czasie z pobliskich wiosek zaczęły ginąć dzieci.


Następnie cała historia przenosi się do współczesności, a dokładniej na międzynarodowe lotnisko JFK, gdzie stoi tajemniczy Boeing 777. Z załogą samolotu nie można nawiązać żadnego kontaktu, a wszelkie okna są zaciemnione. Centrum Chorób Zakaźnych w Nowym Jorku bojąc się kolejnego ataku terrorystycznego wzywają swojego najlepszego specjalistę Dr. Ephraima Goodweathera do pomocy. Gdy on zjawia się na miejscu, okazuje się że na pokładzie samolotu wszyscy są martwi poza czterema osobami. Co ciekawe nie ma żadnych śladów, które mogły by wskazywać na przyczynę zgonów. Główny bohater wraz ze swoim oddziałem musi jak najszybciej wyjaśnić tą zagadkową sprawę, w obawie przed wybuchem epidemii. Wszystko to mocno się komplikuje w momencie pojawienia się tajemniczego starca Abrahama Setrakian, który za całe zło obarcza wampiry.


strain_02Głównych atutem tej historii są jej postacie, moim zdaniem to Abraham jest najciekawszy ze wszystkich. Jest on tutaj takim klasycznym odpowiednikiem Van Helsinga z opowieści o Drakuli. Mężczyzna w podeszłym wieku, który spędził większość życia na zabijaniu krwiopijców. Ciekawie rozbudowana postać, pochodzenia żydowskiego, mająca na swej drodze przeprawę z hitlerowcami. Aktualnie samotnik, prowadzący mały sklepik gdzieś na Manhattanie i posiadający w jego piwnicy ciekawą kolekcję. Nie jest on wyjątkiem od reguły, ponieważ większość postaci jest tutaj równie interesująca. Gotycki muzyk i idol nastolatków, który jako nieliczny przeżył tajemniczy lot lub inny ocalały będący w związku z bardzo bojaźliwą małżonką. Ciekawie na ich otoczenie wpływa fakt ich przemiany w dzieci nocy. Dzięki czemu seria trochę spuszcza z tonu, co wychodzi jej na dobre.


Właśnie jej drugim plusem jest klimat. Duszna opowieść o wampirach pełna grozy, mroku oraz czasem brutalnych scen. Jednak nie zostało to doprowadzone do przesady,  dzięki czemu po skończonej lekturze nie musimy sięgać po antydepresanty. Równocześnie cała fabuła została bardzo dobrze skonstruowana. Cała akcja przebiega dość sprawnie i czytelnik poznaje dość sporo elementów układanki. Zostało to jednak podane w odpowiedniej ilości aby czytelnik nie poczuł się znużony lub zagubiony. Jednak równocześnie po skończonej lekturze ma wrażenie, że jeszcze wiele się przed nim kryje, co tylko potęguje chęć sięgnięcia po kolejne tomy.


Muszę się przyznać, że zaraz po skończeniu lektury czułem lekki niedosyt. Ot takie zwykłe czytadło jakich jest wiele na naszym rynku. Jednak teraz pisząc ten tekst i analizując cały komiks raz jeszcze, dochodzę do wniosku, iż jest to całkiem przyjemna rozrywkowa seria. Co prawda nie straszy mnie w ogóle, przy czym ja mam z tym problem w obrazkowych historyjkach, jednak liczę na serial. Jemu może się to udać i chyba to jest najlepsza puenta z tego całego tekstu. Mianowicie komiks jest idealną przystawką przed seansem, a del Toro tylko dodatkowo podnosi moje oczekiwania.


Cały tekst przyozdobiony został okładkami pierwszych sześciu numerów serii.


[gallery link="file" columns="4" ids="3207,3208,3209,3210"]

niedziela, 6 lipca 2014

#333 cotygodniowa zeszytówka #114

Outcast 001Outcast By Kirkman & Azaceta #1, Image Comics

scenariusz: Robert Kirkman, rysunki: Paul Azaceta

Dałem się namówić i sięgnąłem po chyba najbardziej oczekiwaną premierę tego miesiąca, a bez wątpienia w Image Comics. Seria reklamowana jako przerażająca opowieść o opętaniu i egzorcyzmach, a tym czasem jest dość spokojnie. Co prawda mamy głównego bohatera, któremu w dzieciństwie opętało matkę, a teraz wraz z miejscowym pastorem próbują uratować małego chłopca przed demonami. Jednak cała opowieść kompletnie nie straszy. Może ja już jestem za stary na takie opowieści, bo przerobiłem podobnych już sam nie wiem ile w różnych dziełach popkultury. Czy też jeszcze nigdy nie natrafiłem na komiks, który by mnie przeraził. Jestem zdania, że to medium średnio się do tego nadaje. Już lepiej idzie to książką, a najstraszniejsze są dla mnie filmy z klimatyczną muzyką i ujęciami potęgującymi nastruj.  Jednak pomimo mojego marudzenia, to wcale nie jest zły komiks. Tylko zamiast strachu nastawcie się lepiej po prostu na dobrą opowieść i tyle. Kyle Barnes z racji tego, że przez całe jego życie coś złego czaiło się wokół niego stał się zgorzkniałym samotnikiem starającym się jakoś przetrwać kolejny dzień. Jednak po wydarzeniach, jakie miały miejsce na pobliskiej farmie w towarzystwie miejscowego pastora, zaczął się zastanawiać o co w tym wszystkim chodzi. Chęć wyjaśnienia tej sprawy mnie zainteresowała na tyle, że z pewnością sięgnę po kolejne numery.


Thief of Thieves 022Thief of Thieves #22,  Image Comics


scenariusz: Andy Diggle, rysunki: Shawn Martinbrough


Redmond po tym jak stracił swoją rodzinę postanowił się zemścić i przy okazji zmieniając swój styl pracy. Zdecydował się ubrudzić sobie dłonie krwią. Jednak nie ma zamiaru zostać nowym Punisherem. Całość rozpoczął od zjednania sobie sojusznika, a każdy z nas wie że najlepszy to taki, który ma wspólnego wroga. Dlatego główny bohater udał się do jednego z przywódców świata przestępczego, czyli człowieka znanego jako Lola. Został on ciekawie wprowadzony za pomocą jego małżonki, która pokazuje co jej zrobił. Zapewne dlatego, że była nie dobra, ale daje do myślenia do czego jest on zdolny dla swoich wrogów. Jednak wracając do fabuły, to Redmond zawarł umowę z Lolą na zlikwidowanie Don Parrino. Jeden dostarcza sprzęt i ludzi. Drugi swoją wiedzę i spryt. Potem zaczyna się akcja, kiedy to włoski ojciec chrzestny wpada w pułapkę. Całość jak zwykle sprawia dużo frajdy podczas lektury i nie pozwala nawet na chwilę się nudzić. Tylko znając tą serię od pierwszego numeru nie mogę się pozbyć wrażenia, że cała ta przemiana i zemsta głównego bohatera to kolejne jego wielkie oszustwo mające na celu pozbycie się dwóch jego wielkich wrogów na raz. No nic, pożyjemy i zobaczymy co z tego wyjdzie.


Swamp Thing (2011 - ) 033Swamp Thing #33, DC Comics


scenariusz: Charles Soule rysunki: Javier Pina

Po wydarzeniach z poprzedniego numeru, Swamp Thing był bardzo bliski, aby zabić Lady Weeds. Jednak do akcji wkroczył The Wolf i przy pomocy racjonalnych powodów i pięknej retoryki udało mu się odwieść awatara od swych zamiarów. Jednak sama zainteresowana nie ucieszyła się z całej tej sytuacji, tak jak wszyscy by się tego spodziewali. Ona pragnie tylko jak najszybciej pozbyć się swego pana. Więc zaczyna dość mocno marudzić swojemu wybawcy, przez co on wyjawia jej swój długofalowy i globalny plan pozbycia się Aleca Hollanada. Trzeba mu przyznać, że wszystko ma przemyślane bardzo dokładnie i całość tworzy bardzo ciekawy obraz długofalowego działania na szkodę obrońcy zieleni. Jednak jak to zwykle bywa  w takich sytuacjach, spiskowcy nie docenili swej ofiary przez co zmuszeni są sięgnąć po najbardziej radykalne rozwiązania. Numer ten jest dość spokojny i stonowany, w końcu głównie opiera się na rozmowie i śledzeniu całego planu, jednak równocześnie bardzo trudno się od niego oderwać. Cała ta opowieść wciąga czytelnika i nie chce wypuścić dopóki nie pozna on całej opowieści. Co do samego planu, to bardzo podoba mi się jego główne założenie. Ciągłe dręczenie swojego celu, mające  na celu odwrócenie jego uwagi przed głównym atakiem.


 

środa, 2 lipca 2014

#332 warto zwrócić uwagę na… #21

The_Legendary_Star-Lord_1_Cover_McNivenW porównaniu do zeszłego, dosyć spokojnego tygodnia, tym razem Marvel postanowił mocno uderzyć z premierami. W związku z nadchodzącym wielkimi krokami nowym filmem z tego studia, ukaże się Guardians of the Galaxy : Galaxy's Most Wanted #1. One shot skupi się na przygodach łowców nagród, wschodzących gwiazd kinowych letniego sezonu, czyli Rocket Raccoona i Groota. Przynajmniej tak sugeruje sam wydawca. Co do samego komiksu to spodziewam się niczym nie skrępowanej i pełnej humoru akcji. Jednak jeśli ktoś z was miałby mało tych postaci i kosmicznych klimatów, to ma szczęście ponieważ ukaże się również Rocket Raccoon #1. Najpopularniejszy szop w galaktyce otrzyma swoją samodzielną serię. W końcu kto inny jak nie obrońca uciśnionych, bohater kosmiczny oraz bożyszcze wszelkich przedstawicielek płci pięknej miałby otrzymać swój tytuł? Jednak jeśli myślicie, że to już wszystkie nowości osadzone w kosmosie, to grubo się mylicie. Zostanie wydany również Legendary Star Lord #1 jednak nie jestem w stanie o nim czegokolwiek powiedzieć, ponieważ wszelkie informacje o tym tytule są ograniczone do jednego słowa „CLASSIFIED”. Jednak z pewnością można się spodziewać wielkiej międzygalaktycznej przygody, fabularnie krążącej gdzieś w okolicach zbliżającego się filmu. Z pewnością warto też zwrócić uwagę na 100th Anniversary Special #1 Fantastic Four jednak z racji tego, że jego fabuła została tak samo opisana jak komiks powyżej, to nie pozostaje nam nic innego jak sięgając po niego zrobić sobie wielką niespodziankę. Mi osobiście bardzo podoba się takie podejście. Nie wiem czego mam się spodziewać, żadnych oczekiwań, więc pewnie się nie zawiodę. Interesująco zapowiada się również mini seria Deadpool vs. X-Force #1, gdzie powrócimy do wspaniałych lat 90 ubiegłego wieku i momentu kiedy Deadpool pierwszy raz spotka się z Cable. W czasie przed X-Force i zanim Deadpool zniszczy amerykańską historię na dobre.


Superman_Unchained_Vol_1_7DC Comics nie pozostaje w tyle i staje do walki o nasze portfele z mocną ofertą. Na pewno ułatwi im to Superman Unchained #7 na łamach którego odbędzie się walka pomiędzy zespołem złożonym z Supermana, Batmana i Wonder Woman kontra Wraith. Trójka głównych bohaterów może nie podołać takiemu wyzwaniu, a gdzieś w tle czai się jeszcze Lex Luthor wraz ze swoimi niecnymi planami. Tym czasem na łamach Batman Superman #12 rozpocznie się kolejna większa opowieść pt. FIRST CONTACT. Będzie to historia wspólnej współpracy Mrocznego Rycerza z Lois Lane, która ma na celu odnalezienie zaginionego Człowieka ze Stali. Jestem ciekaw jak tych dwoje dogada się z sobą, bo to przedstawiciele dwóch totalnie różnych charakterów. Natomiast w międzyczasie Selena Kyle spotka kogoś z niezwykłą siłą, lecz kompletnie niepamiętającego kim jest. Znając tą postać wnioskuję, że nic dobrego z tego spotkania nie wyjdzie. Wracając jeszcze na chwilę do gwiezdnych klimatów, to ich fani powinni sięgnąć po Green Lantern #33. W końcu to tutaj będzie miał finał opowieści UPRISING. Finałowy pojedynek mający na celu odsunięcie od władzy całego korpusu zielonych latarni. Czy wszystkie decyzje jakie podejmował Hal Jordan, jako dowódca latarni, miały prowadzić cały korpus do ich podwodnych pochówków na obcej planecie? Mam nadzieję na wielki finał tej opowieści. Równie interesująco zapowiada się także Swamp Thing #33. Szczególnie po wydarzeniach, które miały miejsce w poprzednim numerze. Główny bohater ma wielu wrogów. Jednak okazuje Lazarus-09-releasessię, że jest ich więcej niż sam mógł sobie z tego zdawać sprawę, a niektórzy z nich to istoty, które miał za przyjaciół. Po zdradzie jednego z nich, na progu domu Potwora z Bagien zjawił się cały oddział zabójców. Czy głównemu bohaterowi uda się z tego jakoś wybrnąć? Pewnie tak, ale chcę przeczytać jak do tego doszło.


Z kolei Image Comics postawił w tym tygodniu na kontynuacje już uznanych serii. Pierwsza z nich to Protectors Inc #7 do scenariusza J. Michael Straczynskiego. The Angel oraz detektyw Riley muszą połączyć swoje siły, aby rozwiązać zagadkę zabójstwa Huntsmana. Każdy kolejny ślad, podejrzenia padają na jednego z Obrońców. Czyżby w świecie bez super złoczyńców, jeden z jej obrońców postanowił przejść na drugą stronę? Pewnie nie dowiemy się w tym numerze, ale będziemy bogatsi o kilka tropów. Druga nowość to z kolei Lazarus #9, gdzie nastąpi finał jej drugiej historii. Serii, której chyba nikomu przedstawiać nie trzeba, a wielu z was pewnie już dawno zamówiło ten numer. Jednak jeśli jakimś cudem, ktoś z was jeszcze nie poznał tego tytułu, to polecam jak najszybciej to zmienić bo warto.

niedziela, 29 czerwca 2014

#331 cotygodniowa zeszytówka #113

The Manhattan Projects 021The Manhattan Projects #21, Image Comics


scenariusz: Jonathan Hickman, rysunki: Ryan Browne


Jak już sama okładka wskazuje, swoją droga świetna, głównym bohaterem całego numeru jest Łaika. Pies astronauta, który nie ma łatwego życia podczas swej kosmicznej podróży. Przez co od razu czytelnik zostaje wrzucony w dość dramatyczne wydarzenia. Mianowicie główny bohater zostaje pojmany przez tajemniczą rasę, której głównym zadaniem jest podróżowanie w kosmosie i pojmanie przedstawicieli wszelkich istot go zamieszkujących. Tworząc coś w rodzaju olbrzymiego przewodnika katalogu. Oczywiście na samym początku Łaika musi pokonać barierę językową, aby następnie móc się zabrać za różnice kulturowe. Przy okazji czego wywiązuje się ciekawa dyskusja z eksperymentami przeprowadzanymi na małpach oraz trzymaniu zwierząt w zoo w tle. Jednak zbyt wiele czasu na poważne dyskusje nie było, gdyż statek na pokładzie którego znajduje się właśnie łaika zostaje zaatakowany. Wszystko to co dzieje się później to bardzo szybka akcja z niespodziewaną mutacją na czele. Całość jak zwykle składa się na porcję dobrej rozrywki, która dodatkowo skłania do przemyśleń jak to jest z tym prawami zwierząt na Ziemi. Jak to jest, że jedne gatunki hodujemy i kochamy, a na innych przeprowadzamy eksperymenty?


Adventure Time 028Adventure Time #28, KaBOOM! Studios


scenariusz: Ryan North oraz Eric M. Esquivel rysunki: Jim Rugg, Phil Jacobson


Przygoda z duchami trwa w najlepsze. Aby ją lekko urozmaicić na scenie pojawiają się łowcy istot z zaświatów w postaci dwóch Chrisów i Anti-Ghost Princess, która skrywa dość ciekawą tajemnicę. Jednak nie martwcie się, wszystko zostaje wyjaśnione w tym numerze dzięki czemu czytelnik pozna interesującą historię o przyjaźni, zniszczonej przez te okropne i wszystkiemu winne kobiety. Poza tym łowcy duchów zamiast pomóc tylko skomplikują dodatkowo całą sytuację, co z kolei skłoni Princess Bubblegum do sięgnięcia po dość radykalne metody zapobiegawcze całej sytuacji. Wiem, że w tym komiksie musi się wszystko zawsze dobrze skończyć, jednak na razie nie potrafię sobie wyobrazić jak miałoby to nastąpić. Co tylko dodatkowo zwiększa moją ciekawość i chęć sięgnięcia po kolejny numer. Natomiast krótsza opowieść znajdująca się w tym numerze to druga część historii Jelly Wars. Na łamach której Finn i Jake szkolą dwie przeciwne armie galaretek przed wielką bitwą. Taka lekka i przyjemna opowieść z humorem zakończona świetnym finałem. Morał jaki z niej płynie jest niby taki banalny, ale jakże prawdziwy. W naszym świecie idealnie by się sprawdził, w końcu każdy z nas, w środku siebie, ma dokładnie to samo.


Aquaman (2011-) 032Aquaman #32, DC comics,


scenariusz: Jeff Parker, rysunki: Paul Pelletier


Numer ten czyta się strasznie szybko, bo  cały przepełniony jest akcją. Jeszcze na dobre się nie rozkręcił, a tu już koniec. Z jednej strony czytelnik poznaje owoc pracy naukowców  z tajemniczej podwodnej bazy. Krótko podsumowując, Arthur ma nowego wroga i pewnie jeszcze nie raz będzie miał z nim do czynienia. Jednak sam koncept tej postaci to lekko mówiąc nic ciekawego. Dodali do niej co tylko było pod ręką dzięki temu jest strasznie potężny, ale jak wiemy z doświadczenia, tylko do czasu. Z kolei drugi wątek kontynuuje wycieczkę Mery w głębiny Atlantydy, gdzie czekają na nią spiskowcy chcący obalić aktualnego króla. Wywiązuje się w związku z tym walka, która kończy się szybciej niż się zaczyna. Jednak bardzo spodobał mi się sposób w jaki Mera wydobyła informacje na temat całego spisku od konspiratorów. Bo nie od dziś wiadomo, że podstawa to dobra groźba. Co do samego komiksu to nie zrobił jakiegoś szczególnego wrażenia na mnie. Głównie przez zbyt krótki czas jaki z nim spędziłem. Miałem wrażenie, że jestem w połowie, a tu już koniec.


Deadpool-025-(2014)Deadpool #25, Marvel


scenariusz: Gerry Duggan oraz Brian Posehn, rysunki: Mike Hawthorne


Bardzo podoba mi się początek tego numeru. Deadpool siedzi sobie w knajpie wraz z Crossbones i wyglądają jak dwaj dobrzy kumple. Piją, rozmawiają i dobrze się bawią. Tak do momentu kiedy kończą się tematy i wracają do prawdziwego powodu ich spotkania, czyli zabicia się nawzajem. Oboje z różnych powodów, ale z tym samym celem. Kiedy już przechodzą do jego realizacji to możecie się spodziewać dość brutalnej walki pełnej głupich i czasem śmiesznych akcji. Jak pani z pieskiem na rowerze dla przykładu. Gdzieś w między czasie zjawia się również agent Gorman co kończy się dla niego definitywnie. Po za ciekawym początkiem na uwagę zasługuje również jakaś halucynacja pozostała po agentce Preston w głowie głównego bohatera. Jest jej całkowitą przeciwnością, która pcha Wade Wilsona w kierunku coraz większej masakry i brutalności. Cały czas podpowiada mu wszystko co najgorsze i pcha go w bardzo mroczne rejony. Jestem ciekaw jak dalej zostanie rozwinięty ten wątek i mam głęboką nadzieję, aby go nie zepsuli.


wtorek, 24 czerwca 2014

#330 warto zwrócić uwagę na… #20

SM_Cv32W DC Comics moją uwagę zwróciły tylko dwa komiksy. Batman #32 Scotta Snydera, który z każdym kolejnym numerem okazuje się bez ustanie hitem. Dodatkowo jest to już przedostatni odcinek przed wielkim finałem ZERO YEAR: SAVAGE CITY, gdzie Bruce Wayne znajdzie się o jeden krok od rozwiązania zagadki przygotowanej dla niego przez Riddlera. Z pewnością atmosfera zostania podgrzana do maksimum. Drugim komiksem za to jest Superman #32 na łamach którego rozpocznie się nowa opowieść pt. THE MAN OF TOMORROW. Będzie to historia pisana przez Geoffa Johnsa oraz rysowana przez Johna Romitę Jr, pierwszy raz pracującego w DC Comics. Poza tym na jej łamach zostanie wprowadzona nowa postać – Ulysses, który ma wiele wspólnego z Clarkiem. Całość zapowiadana jest jako pełna nowych bohaterów, wrogów oraz zagadek opowieść. Mi wystarczy tylko Romita Jr, ale reszta zapowiada się równie ciekawie.


savage_hulk_1_cover-1W sumie podobną sytuację mam również patrząc na nowości z Marvela. Tutaj zainteresowała mnie całkiem nowa seria z wielką sałatą, czyli Savage Hulk #1 i będzie się ostro w niej działo. Ponieważ główny bohater wyruszy przeciw X-Men! Numer ten rozpoczyna wielką przygodę podczas, której czytelnik pozna zadziwiający sekret profesora Xaviera łączący go z Brucem Bannerem. Może być naprawdę ciekawie i ja chętnie przekonam się jak finalnie wszystko wyszło. Amazing Spider-Man #3 z kolei chyba nie trzeba przedstawiać nikomu, bo pewnie wielu z was bardzo czeka na ten komiks. Powróci w nim Black Cat, która po ostatnim spotkaniu z pająkiem straciła wszystko. Teraz nie chce nic innego jak tylko zemsty. Jednak to dopiero początek niesamowitych przygód jakie będą miały miejsce w tym komiksie.


Jednak najciekawsze nowości w tym tygodniu zaprezentują mniejsze wydawnictwa. Zaczynając od Dark Horse dzięki któremu przeczytać możemy Tomb Raider #5. Opowiadający o tym jak główna bohaterka stara się uratować Sama. Swojego przyjaciela będącego celem śmiertelnych wrogów. Czy uda się jej wygrać ten wyścig z czasem oraz dowiedzieć się który z jej przyjaciół ma być następny? Na to pytanie już każdy sam powinien znaleźć odpowiedź. Jednak największe zatrzęsienie hitów zaserwuje Image Comics. Ukaże się Saga #20 na łamach której wydarzy się coś naprawdę złego. Invincible #112 gdzie Robot kontynuuje swoją drogę pełną krwi Trees02-Cover-21710przyjaciół, aby objąć władzę nad światem. Następnie, co prawda dopiero rozkręcające się Trees #2, jednak mające wiele zadatków na świetną serię. Scenarzysta to w końcu znany i sprawdzony Warren Ellis. Zaś sama fabuła to mieszanka science fiction z mrocznymi siłami. Trzy odległe od siebie miejsca połączone inwazją obcych, gdzie została zapisana przyszłość całego świata. Z wielką ochotą sprawdzę jak dalej się to wszystko rozwinie. Jednak najgorętszą premierą tygodnia będzie Outcast By Kirkman & Azaceta #1. Nowy horror od Roberta Kirkmana opowiadający historię Kyle’a Barnesa. Mężczyzny opętanego przez całe życie. Teraz pragnącego uzyskać odpowiedzi dlaczego tak się stało i przy okazji odkrywa, że wiedza ta może przy okazji doprowadzić do końca życia na Ziemi. Długo oczekiwana seria, która zapowiada się bardzo ciekawie. Na sam koniec jak zwykle mam propozycję dla tych z was, którzy lubią dłuższe lektury. Właśnie ukaże się Dead Body Road TPB zawierające tą całą mini serię. W środku natomiast znajduje się opowieść o zemście, którą dokonuje mąż na mordercach swojej żony. Dobra, ciekawie narysowana opowieść w sam raz na jedno wieczorne posiedzenie.

niedziela, 22 czerwca 2014

#329 cotygodniowa zeszytówka #112

Samurai Jack 009Samurai Jack #9, IDW Publishing

scenariusz: Jim Zub,  rysunki: Ethen Beavers


Ten komiks to coś co potrzebowałem dzisiejszego dnia. Końcówka mnie naprawdę rozbawiła i poprawiła mój dość mizerny humor. Jednak zacznijmy od początku. Nasz dzielny samurai trafia do bliżej nieokreślonych ruin. Wśród których na szczątkach jednej ze ścian odnajduje malowidło przedstawiające kilku wojowników zmierzających w kierunku pewnej postaci sporych rozmiarów odzianej w czerń. Chodź nie da się dokładnie określić kim jest ta postać, ponieważ w miejscu twarzy malowidło zostało zniszczone. To założę się, że każdy z was już dobrze wie dokąd to zmierza. Chwilę później otwiera się olbrzymia dziura w ziemi i wsysa naszego bohatera do środka, gdzie czeka już na niego pojedynek z zabójczym robotem. Sceny walki zostały przedstawione bardzo pomysłowo i dynamicznie. Głównie za pomocą dwu stronicowych splashy, gdzie na jednym z nich umiejscowiono w centralnym miejscu wielkiego robota. Wychodziło z niego kilka ramion, które dzieliły resztę miejsca na kadry, a w nich Jack walczył z poszczególnymi ramionami. Jednak najwspanialszy jest koniec wraz z puentą, kiedy to czytelnik po raz kolejny rozumie dlaczego Aku tak bardzo nienawidzi zagubionego w czasie samuraja.


The Witcher 002The Witcher #2, Dark Horse


scenariusz: Paul Tobin, rysunki: Joe Querio

Wiedźmin kontynuuje swoją dziwną podróż w towarzystwie spotkanego gdzieś na trakcie Jakuba. Razem starają się odnaleźć jego żonę i całe te poszukiwania doprowadzają ich do tajemniczego domu w głębi lasu. W momencie kiedy przekroczyli jego próg zostali uwięzieni w magicznej posiadłości, w której czas i przestrzeń inaczej się kształtują i płyną. Numer ten to w dalszym ciągu wprowadzenie do głównej opowieści. Czytelnik poznaje przeklętą posiadłość i prawa jakie w niej rządzą. Dodatkowo pojawia się nowa, dość interesująca postać, która wyraźnie jest zainteresowana nawiązaniem bliższej znajomości z Geraltem. Jednak trochę przeszkadza mi momentami fakt, że komiks ten ma być wprowadzeniem i reklamą gry, która nadchodzi wielkimi krokami.  Jest tutaj scena walki pomiędzy wieśkiem, a jakimś ghulem. Podczas niej nasz bohater najpierw uderza w niego znakiem Aard a dwa kadry później Igni. Może jest to tylko problem dla mnie, ale wydaje mi się ta scena taką nachalną reklamą umiejętności głównego bohatera. Jednak w ogólnym rozrachunku muszę przyznać, że kompletnie nie przeszkadza to w odbiorze całego komiksu i czerpania z jego lektury sporej porcji świetnej zabawy.Dodatkowo humor, który czasem się tutaj pojawia jest naprawdę świetny, co tylko zwiększa przyjemność z lektury.


Starlight 002Starlight #2, Image Comics


scenariusz: Mark Millar, rysunki: Goran Parlov


W sumie ten numer jest jeszcze bardziej smutny niż poprzedni, a mi chyba spasował trochę bardziej. Do Kapitana McQueena przyleciał przez całą galaktykę Krish Moor. Mieszkaniec planety Tantalus, aby prosić go o pomoc w ponownym uratowaniu jej przed złymi najeźdźcami. Tak samo jak uczynił czterdzieści lat temu. Przez to cała historia staje się znowu dość gorzką opowieścią o starości i wszelkich problemach jakie z sobą przynosi. Główny bohater czuje się zadowolony z siebie, gdy uda mu się wejść na piętro w swym domu bez zadyszki, a tutaj proszą go o poprowadzenie rewolucji na innej planecie. Wszystko to wydaje się kompletną pomyłką i szaleństwem. Jednak przez noc, którą młody przybysz spędził na kanapie, kapitan dość intensywnie analizował swoje życie. Pewnie znowu zdał sobie sprawę, że tak naprawdę nic go już tu nie trzyma i może lecieć. Wtedy w opowieści następuje jakby zmiana nastroju na bardziej wesoły. Główny bohater w momencie kiedy siada za sterami statku kosmicznego, znowu ma radość na twarzy i błysk w oku. Jednak przybycie na Tantalus, pozbawia go tego wszystkiego. Bardzo dobry komiks poruszający dość poważne tematy, lecz w bardzo przystępny sposób. Może nie jest to dzieło na miarę tych największych, ale daje do myślenia i skłania do chwili refleksji po lekturze.