Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Batman The Dark Knight. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Batman The Dark Knight. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 20 stycznia 2013

#194 cotygodniowa zeszytówka #38

All New X-Men 006All New X-Men #6, Marvel

scenariusz: Brian Michael Bendis, rysunki: David Marquez

Numer rozpoczyna się świetną sceną, w której Jean Grey odwiedza Cyclop teraźniejszości wraz z Magneto. Jest spore zaskoczenie, ale chwilę później pojawia się jeszcze Wolverine, wyglądający jakby był nagi i mocno otyły, który wbija Jean swe ostrza w szyję!. Świetne otwarcie numeru, które niestety nie ma prawie nic wspólnego z resztą opowieści. Jak sama okładka sugeruje, nasza rudowłosa bohaterka zostaje przywódczynią oryginalnego składu X-Men. Zbytnio się jej to nie podoba, zważając na jej dopiero co odkrytą telepatię i problemy z tego wynikające. Problem z Cyclopem z przeszłości nadal się nasila. Czuje się nieakceptowany, co w sumie jest zgodne z prawdą, ponieważ wszyscy oceniają go na podstawie czynów, które on dopiero być może popełni w swej przyszłości. Z tego też powodu dochodzi do jego pierwszego starcia z Wolverinem, po czym ucieka on w tylko sobie znanym kierunku. Dodatkowo Angel, który najbardziej z wszystkich chce wrócić do swoich czasów, przez przypadek zauważa coś dziwnego. Jak znam życie, jest to zapowiedź jakiejś większej rozróby w którymś z kolejnych numerów, w czym pewnie swój udział będzie miała również Raven.


btdk_07Batman The Dark Knight #7, DC Comics


scenariusz: Paul Jenkins, rysunki: David Finch

Nadeszła pora na finał pojedynku pomiędzy nietoperzem, a Banem. Szybko jednak on się kończy i choć cały czas zapowiadał finałem z zaskoczeniem, to wyszło jak zawsze. W między czasie Batmanowi udaje się uratować Poison Ivy, która pomaga mu troszkę w pojedynku. Później Flash przezwycięża swoje zatrucie toksyną oraz czytelnik poznaje dość ciekawą informację o Białym Króliczku, z której mam nadzieję wyniknie w końcu coś ciekawego dla tej serii. Zdaję sobie sprawę, opis ten jest dość pobieżny i na kolanie pisany, ale dokładnie to samo można powiedzieć również o tym komiksie. Historia jest przewidywalna, akcja gna jak szalona do przodu. Kilka wątków scenarzyście udało się zamknąć, jeden rozwinąć i na tyle. Taki sam opis pasuje również do wielu tytułów, ale w tym wypadku wykonanie jest dość słabe. Szczerze przyznam, mocno się zastanawiam, dlaczego nadal czytam tą serię, skoro tak naprawdę jest ona przykładem samych nudnych i nieciekawie zrealizowanych schematów. Ponoć w następnych numerach seria ta staje się trochę lepsza. Nie pozostaje mi nic innego jak tylko wytrwać i sprawdzić tą plotkę.


2262886-prev_img_superAquaman #7, DC Comics


scenarzysta: Geoff Johns, rysunki: Ivan Reis

Siódmy numer rozpoczyna dłuższą historię pod tytułem The Others. Wszystko zaczyna się w brazylijskiej dżungli, w której odbywa się pojedynek pomiędzy jasnowidzącą Kahiną the Seer, a  Black Mantą. Niestety kończy się on bardzo szybko, z powodu śmierci Kahiny. Jednak zanim Black Manta zabija ją, oznajmia jej, że taki sam los czeka również całą jej rodzinę oraz "savage girl". Wtedy Kahina wypowiada z nadzieją imię Artur.  Jenak i jego obiecuje zabić Black Manta, a umierająca Kahina doznaje ostatniej wizji ze śmiercią Aquamana z rąk swego zabójcy. Dodatkowo BM zabiera swej ofierze jakiś przedziwny artefakt. Następnie akcja przenosi się do wybrzeży Nowej Anglii gdzie nasz bohater wraz z Merą pomaga sprowadzić do portu wszystkie statki z okolicy z powody szalejącego, olbrzymiego sztormu . Po opanowaniu całej sytuacji udają się do doktora Shina, aby pomógł im odczytać przedziwny dysk, który udało im się wydobyć z rowu na dnie oceanu. Gdy udaje im się dotrzeć do informacji, ich odczytywanie zostaje przerwane przez nagły atak na doktora Shina przez tajemniczą wojowniczkę. Brzmi to wszystko dość głupkowato, ale czytało się całkiem przyjemnie i może nawet wyjdzie z tego jakaś ciekawsza historia, niż poprzedni wątek o tajemniczych potworach z dna oceanu. Mam szczerą nadzieję.

niedziela, 2 grudnia 2012

#183 cotygodniowa zeszytówka #31

All New X-Men #2, Marvel

scenariusz: Brian Michael Bendis, rysunki: Stuart Immonen

Pod wpływem kolejnej mutacji Dr. Henry McCoy wie, że umiera. Tej wiedzy towarzyszy również silne uczucie dokonania czegoś wielkiego przed śmiercią. Dlatego też udał się w przeszłość, by spotkać dawnych X-men w składzie Cyclops, Marvel Girl, Iceman, Angela oraz samego siebie. Po bardzo trudnej rozmowie wszyscy udają się do teraźniejszości aby podjąć karkołomną próbę uratowania przyszłości. Sama lektura jest lekka i przyjemna, lecz czym dłużej siedzę i zastanawiam się nad tym numerem, tym więcej odkrywam w nim dobrych rzeczy. Na samym początku oczywiście kreska, która dla mnie jest po prostu śliczna i sprawia mi olbrzymią przyjemność na nią patrzeć. Już dawno tak nie miałem. Nie jakoś się zachwycać kunsztem artysty, tylko taka dziwna, niczym nie skrępowana przyjemność. Znowu czuję się jak mały dzieciak zaczynający swoją przygodę z komiksami. Następnie zacząłem doceniać coraz więcej smaczków fabuły oraz tego co dzieje się poza komiksem. Spotkanie Dr. McCoy z Cyclopem oraz ich trudna rozmowa podczas której ten drugi dowiedział się co zrobił. Sama scena w komiksie nie jest jakaś niezwykła, ale potem zacząłem się nad tym zastanawiać i uderzyło mnie jak wielkim wysiłkiem musiało to być dla doktora, a dla Scotta olbrzymi cios oraz szok. Następnie podróż do teraźniejszości i uczucia np. Marvel Girl, która nagle uzyskała zdolność telepatii i nigdzie nie może znaleźć najmniejszego śladu siebie. Takie właśnie małe szczegóły sprawiły, że dość mocno spodobał mi się ten numer i czekam niecierpliwie na następny.


Uncanny Avengers #2, Marvel

scenarzysta: Rick Remender, rysunek: John Cassaday

Po zamachu jednego mutanta na Manhattan na świecie strach i nagonka na mutantów znacznie się nasila. Na murach pojawiają się wrogie graffiti nawołujące do ich mordowania. Z telewizji wysyłany jest negatywny przekaz, nawołujący również do ostatecznego rozwiązania problemu homo sapiens superior. Dla Avengers w nowym składzie pod dowództwem Havoka, zmienienie tego wizerunku będzie chyba najtrudniejszym zadaniem do wykonania w dziejach ich historii. Równocześnie Roge wraz ze Scarlet Witch nadal są uwięzione przez Red Skull oraz jego Brotherhood of Evil Mutants. Jednej udaje  się uciec, natomiast druga została otoczona opieką i zaproponowano jej współpracę. Dodatkowo Red Skull bardzo ciekawy użytek zrobił z mózgu Xaviera. Wszystko to sprawia, że następne numery zapowiadają się niezwykle ciekawie. Podoba mi się w tym numerze główny wróg. Pomagał nazistom podczas II Wojny Światowej. Potem przeczekał kilkanaście lat w bunkrze, a teraz ujawnił się wraz ze swym obłąkanym planem. Jak sam w pewnym momencie mówi, kiedyś byli Żydzi i cyganie, teraz mutanci. Jest przerażający, szalony, ale z drugiej strony cały jego plan ma jakiś sens i realizacja go przebiega pomyślnie. Kolejny dobry numer, gdzie moim zdaniem warto czekać na następną część.


btdk_06_001 copyBatman The Dark Knight #6, DC Comics


scenariusz: Joe Harris oraz Paul Jenkins, rysunki: David Finch

Podczas walki Batmana z Supermenem, ten pierwszy omal nie zginął. Wtedy też jego organizm, znajdujący się w krytycznej sytuacji, zdołał zwalczyć toksynę w organizmie. Bruce bogatszy już o tą wiedzę polecił odnaleźć Clarkowi Flasha i również doprowadzić go do granic jego możliwości. Następnie nietoperz spotyka Białego Królika i uczestniczy w dziwnym pościgu za nim. Dokładnie jak w Alicji w Krainie Czarów podczas podróży w głąb króliczej nory w otoczeniu samych wariatów. Tak też jest i tutaj. Wszystko kończy się wyjawieniem wielkiej tajemnicy, kto jest odpowiedzialny za toksynę. Chyba dawno nie czytałem tej serii, a w między czasie przeczytałem sporo lepszych, bo ten numer wydaje mi się bardzo sztampowy i słaby. Przebrnąłem przez niego dość szybko, ale była to dość słaba lektura. Dowiedziałem się kto stoi za toksyną oraz jak działa ona na Bana, co chyba jest najciekawszym wydarzeniem tego numeru i przy okazji może trochę namieszać w następnym. Jednak nawet to jakoś specjalnie nie zachęciło do dalszej lektury.

niedziela, 14 października 2012

#173 cotygodniowa zeszytówka #24

Swamp Thing #13, DC Comics

scenariusz: Scott Snyder rysunki: Yanick Paquette

Muszę przyznać, mocno się czułem zagubiony na początku tego zeszytu. Do tego stopnia, że aż musiałem sobie przypomnieć, co było w poprzednich. Po wspólnej wyprawie do Rotworld Swamp  Thinga i Animal Mana ten pierwszy wychodzi na powierzchnię i od razu zostaje zaatakowany przez Poison Ivy oraz raczej spokojnego Deadmana. Po krótkiej, acz rzeczowej rozmowie nasz bohater dowiaduje się, że przebywał w świecie śmierci i zgnilizny przez cały rok. W tym czasie Ziemia upadła, została zmieniona w jedną wielką pustynię. Jedynym żyjącym miejscem, jest siedziba The Parliament of Green. Jakby rajski ogród unoszący się nad planetą i odpierający nieustanne ataki The Rot. Właśnie tam Alec dowiaduje się o wszystkim co działo się podczas jego nieobecności oraz tym, że cały jego pobyt w Rotworld był genialną pułapką zastawioną przez Arcana. Dodatkowo w tym numerze jest również opowiadana historia Abigail, która po zniknięciu jej ukochanego postanowiła udać się do swych rodzinnych stron, Karpat.  Niestety cała wycieczka nie skończyła się dla niej za dobrze. Bardzo jestem ciekaw kolejnych numerów, bo zapowiadają się świetnie. Walka Potwora z Bagien z przemienionymi superbohaterami oraz jego reakcja na wiadomość o losie ukochanej mam nadzieję mnie nie zawiodą.


Animal Man #13, DC Comics


scenariusz: Jeff Lemire, rysunki: Steve Pugh

Nastała era The Red Kingdom w opowieści o Animal Manie i porównując ją z numerem, o którym pisałem powyżej muszę przyznać,  są to takie same historie tylko z innymi bohaterami. Mamy więc Budda Bakera, który powraca z wnętrza Rotworld na zniszczoną Ziemię i również zostaje zaatakowany. Jednak nie przez byle kogo, a Hawkmana w wersji zgniłej. Walka jest nie równa, lecz na szczęście o odpowiedniej chwili zjawia się pomoc w postaci trójki herosów: Beast Boy, Black Orchid oraz Henrego Irons Steela. Od nich to nasz bohater dowiaduje się całej prawdy o tym co stało się po jego oraz Swamp Thinga zniknięciu. Po czym zostaje zabrany do siedziby The Red. Ostatniego miejsca na Ziemi gdzie jeszcze w miarę spokojnie żyją ludzie i zwierzęta. Równocześnie prezentowany jest również drugi wątek o rodzinie Animal Mana po tym jak udał się do wnętrza The Rot. Napiszę tylko tyle, że raczej nie były to długie i miłe przygody. Po mimo tego, że ten zeszyt to w sumie powtórka z rozrywki, czytało mi się go naprawdę dobrze. Ciekawie została zaprezentowana cała walka Ziemi ze zgnilizną, upadek superbohaterów oraz wszechogarniająca klęska i porażka po przegranej wojnie. Mam tylko nadzieję, że następne zeszyty tych dwóch serii będą się bardziej różniły w przyszłości.


Adventure Time #7, BOOM! Studios


scenariusz: Ryan North, Shannon Wheeler, Zac Gorman  rysunki: Shelli Paroline, Braden Lamb, Shannon Wheeler, Zac Gorman

Ten numer jest zakręcony jak słoiki na zimę, albo jak podróże w czasie. Najpierw odwiedzamy przyszłość razem z chłopakami, gdzie cała kraina toczy wojnę z zabójczymi robotami. Fin ma posturę kulturysty oraz metalową rękę, a Jake szarmancką bliznę na oku. Dzięki spotkaniu z Queeen Bubblegum (tak czas leci i tytuły się zmieniają) dowiadują się o wszystkim co ich minęło przez te lata piętnaście lat nieobecności, po czym zdają sobie sprawę, że nie są w stanie tego zmienić. Zostają zmuszeni żyć w przyszłości. W tym momencie następuje druga opowieść, w której BMO chce stworzyć wehikuł czasu, a wtedy jeszcze Pricess Bubblegum tłumaczy mu jakie mogą z tego wyniknąć konsekwencje i ile czyha na niego niebezpieczeństw. Przy okazji tłumacząc w zabawny i ciekawy sposób wiele teorii na temat podróży w czasie. Na sam koniec, czytelnik dostaje śmieszną historyjkę o wiele mówiącym tytule Lumpy Space Drama. Jest to zapis bardzo ciężkiego dnia z życia Lumpy Space Princess, kiedy naprawdę nie chciałbym jej spotkać. Zachowuje się jak stereotypowa kobieta i to w dodatku w okresie dojrzewania. Zaprawdę powiadam wam, przerażająca to perspektywa.


Batman The Dark Knight #4, DC Comics


scenariusz: David Finch oraz Paul Jenkins, rysunki: David Finch

Batman to taki stary dobry znajomy, u którego za wiele się nie zmienia. Po, dość dokładnym  przeszukaniu mieszkania Ivy, nasz bohater natrafia na nowy trop, który zapewne przybliży go o jeszcze jeden krok do rozwiązania zagadki produkcji nowego narkotyku. Lecz wnioskując po ostatniej stronie tego zeszytu, nietoperza czeka go jeszcze bardzo ciężki pojedynek z moim ulubionym przeciwnikiem. Dodatkowo jest to numer w którym Brucowi zostają zadana ciekawe pytania natury relacji międzyludzkich, albo bardziej ich braku. Wszystko to jest zabarwione lekką nutą groźby i strachu co tylko dodaje wszystkiemu pikanterii. Jakby tego wszystkiego było mało, to do siedziby Batmana zmierza Biały Króliczek i zapewne nie będzie to zwykła i miła wizyta towarzyska. Kolejny numer zapowiada się niezwykle ciekawie.

niedziela, 7 października 2012

#172 cotygodniowa zeszytówka #23

Batman The Dark Knight #3, DC Comics


scenariusz: David Finch oraz Paul Jenkins, rysunki: David Finch

Z racji tego, że każdy zeszyt musi zakończyć się cliffhangerem, to większość numerów rozpoczyna się od akcji. Tak też jest w tym przypadku. Batman uwięziony w pędzącym pociągu stacza walkę z Jokerem, który na szczęście okazuje się kimś całkiem innym.  Niestety po całym tym zajściu nasz bohater jest tak wykończony, że pozwala zbiec białemu króliczkowi. Dzięki pomocy Flasha udaje się mu jednak wydostać z pociągu i udać się na bardzo miłą pogawędkę z Forbesem, który coraz bardziej panoszy się w mieście. Jednak głównym wątkiem zeszytu jest kolejny trop na drodze do wyjaśnienia zagadki pochodzenia nowego narkotyku w mieście. Co ciekawe jest on głównie zbudowany na bazie specyfiku wywołującego lęk od Stracha na Wróble, z lekką domieszką bardzo rzadkiej rośliny. Natomiast jeśli mowa o jakichkolwiek roślinach, to od razu głównym podejrzany zostaje Panna Ivy. Dlatego też Batman, jeszcze raz w towarzystwie Flasha udają się do jej posiadłości. Na miejscu jednak jej nie ma, a zamiast tego zastają jej zdemolowane mieszkanie oraz Flash zostaje zarażony toksyną niewiadomego pochodzenia.


Aquaman #2, DC Comics


scenarzysta: Geoff Johns, rysunki: Ivan Reis

Atak potworów z głębin morza postępuje i przeszedł do kolejnej fazy. Po tym jak zjadły pół miasta i znikły, miejska policja postanowiła poprosić o pomoc w dochodzeniu Aquamana i jego ukochaną Merę. Razem udają cie do przystani, aby zbadać łódź którą stwory zaatakowały w poprzednim numerze oraz przybyły nią do brzegu. Nagle okazuje się, że stwory wcale nie ulotniły się, tylko zastawiły pułapkę i dochodzi do wielkiego starcia. Komiks jest pełen akcji więc w sumie bardzo szybko się czyta. Trochę naśmiewania z głównego bohatera, jakaś ckliwa scena. Jednak ogólnie patrząc na to wszystko, jest to przyjemny komiks o superbohaterze. Dodatkowym plusem jest scena w której nasza para bohaterów ogląda zdjęcia z dzieciństwa Artura (Aquamana) i na jednym zdjęciu znajduje się tajemniczy mężczyzna o którym król Atlantydy nie chce rozmawiać. Zapowiada się jakiś sekret rodzinny, który mam nadzieję jeszcze bardziej urozmaici fabułę.


Thief of Thieves #9, Image Comics


scenariusz: Robert Kirkman i James Asmus, rysunki: Shawn Martinbrough

No i ponownie skomplikowało się życie Conrada i jego rodziny. Dodatkowo wszystko to dzieje się przez jego syna Augustusa i jego problemem z długiem. Zeszyt rozpoczyna się sceną retrospekcji, w której nastoletni Augustus odkrywa zawód ojca i prosi go, aby ten wszystkiego go nauczył. Za co dostał porządną awanturę. Następnie akcja przenosi się do naszych czasów i jesteśmy świadkiem ciekawej rozmowy pomiędzy Conradem, a agentką Elizabeth Cohen. Uświadamia mu ona mianowicie, że ma już dość polowania na Redmonda. Ponieważ zrozumiała, że nie da się go złapać. Jednak równocześnie uświadomiła sobie, że jego syn Augustus nie jest tak dobry jak jego ojciec i wystarczy poczekać na jakąś jego wpadkę. Potem aresztować i zmusić, aby poopowiadał o tatusiu. Jakby tego było mało, to synalek faktycznie wpada w tarapaty. Ponieważ nie udało mu się zgromadzić 200 tys by oddać dług swoim starym wspólnikom ma aktualnie dwa wyjścia. Albo namówi swojego ojca aby pracował dla nich, albo może spokojnie usiąść i czekać na przesyłkę z palcami swojej dziewczyny. Jak zwykle czekam z niecierpliwością na kolejny numer.

niedziela, 30 września 2012

#171 cotygodniowa zeszytówka #22

Super Dinosaur #12, Image Comics

scenariusz: Robert Kirkman, rysunki: Jason Howard

Z jednej strony ten numer to opowieść drogi. Uprowadzony Darek wraz z The Exile podróżuje po Inner-Earth w kierunku miejsca zamieszkania jaszczura. Sporo z sobą rozmawiają podczas tej wędrówki dzięki czemu czytelnik dowiaduje się trochę o nich dwóch. Dodatkowym urokiem tego całego spaceru jest jej kres. W najbliższych numerach Ziemia i mieszkający na niej ludzie mogą mieć spore problemy. Z drugiej strony w bazie Dynamo życie jakoś stara wieść swój bieg dalej po ostatnich wydarzeniach. Doktor Dynamo przebywa ciągle w łóżku z poparzonymi nogami w jakby głębokiej depresji cały czas tylko milcząc. Natomiast reszta załogi stara się odnaleźć Dereka, co nie jest łatwe ponieważ ślad po nim zaginął. Tylko syn generała Caseya, Eliot wpada na pomysł gdzie tak naprawdę może znajdować się zaginiony chłopak. Ponieważ wszyscy dorośli są zajęci sobą, dzieciaki w składzie Erin, Eliot, Erica oraz Super Dinosaur zawiązują Super Force Team Awesome i wyruszają na ratunek swojego przyjaciela.


Batman The Dark Knight #2, DC Comics


scenariusz: David Finch oraz Paul Jenkins, rysunki: David Finch

Ten zeszyt nosi tytuł "a rush of blood" i dokładnie taki jest. Cały numer ocieka krwią i akcja pędzi w dość szybkim czasie. Batman walczy z Two-Facem w budynku szpitala Arkham. Robin z Nightwingiem chyba, walczą z Ventriloquistem, który ma posturę strongmana. Ogólnie po ulicach całego Gotham biegają wariaci pozbawieni całkowicie strachu i o posturach jakby stanowczo za dużo czasu spędzali na siłowni popijając koktajle ze sterydów. Wszystko to za sprawą nowego narkotyku, który pojawił się w mieście, a wszystkie tropy prowadzą do seksownego białego króliczka. Kiedy Bruce znowu trafia na niego i podąża jego śladem dociera do swojego starego znajomego, czyli Jokera. Komiks czyta się szybko i przyjemnie z powodu dość sporego nagromadzenia akcji. Jedyne co tak naprawdę mi się nie spodobało to wygląd Jokera. Jest również mocno napompowany. Jeśli graliście w którąś z części komputerowej gry o nietoperzu od RockSteady Studios to wiecie o co mi chodzi. Mi taki design postaci bardzo nie pasuje. W końcu to nie na tym polegał urok tego szaleńca.


Legends of The Dark Knight #1, DC Comics


scenariusz: Damon Lindelof, rysunki: Jeff Lemire


Postanowiłem rozpocząć jakąś nową serię z racji tego, że z większością tytułów które czytam jestem już na bieżąco. Po woli kończy się zapas do recenzji. Legends of The Dark Knight to cotygodniowa seria dostępna tylko w cyfrowej dystrybucji opowiadająca krótkie historie o Batmanie nie powiązane z aktualnymi wydarzeniami z Nowej 52. Od razu muszę przyznać bardzo mile zaskoczył mnie ten numer. Historia w nim zawarta opowiada o rutynowym patrolu nietoperza, podczas którego natrafia w jakiejś ciemnej alejce na scenę napadu, podczas którego osobnik z bronią celuje w kierunku rodziców z małym chłopce. Batman od razu ma powtórkę z własnego dzieciństwa i rusza do akcji. Niestety cały napad okazuje się pułapką podczas, której Bruce dostaje spory łomot, a rozwiązanie całej opowieści to spore zaskoczenie. Ciekawie została poprowadzona fabuła tego numeru z głównym wątkiem Batmana na patrolu, który jest przeplatany jego rozmyślaniami oraz rozmową z Alfredem na temat naszych słabości. Wszystko to w piękny sposób prowadzi do dobrego, zaskakującego zakończenia.


Aquaman #1, DC Comics


scenarzysta: Geoff Johns, rysunki: Ivan Reis


Postanowiłem zainteresować się jak to jest z tymi przygodami chyba najbardziej wyśmiewanej postaci z uniwersum DC. Numer rozpoczyna się wyjściem potworów głębinowych z jakiegoś rowu na dnie oceanu. Następnie szybko przenosimy się do Bostonu, gdzie nasz bohater zatrzymuje pościg policyjny za rabusiami. W tym momencie pojawiają się pierwsze żarty z Aquamana. Później nasz morski obrońca udaje się do baru serwującego owoce morza na obiad, co wprowadza wszystkich gości w konsternację. Oczywiście zjawia się jeden odważny z tunelami w uszach, który postanawia wykorzystać okazję i przeprowadza wywiad z Aqumanem na swojego bloga. Wszystko nawet jakoś się układa, aż do czasu ostatniego pytania z serii: jak to jest być pośmiewiskiem? Wtedy nasz bohater nie wytrzymuje i wychodzi. Udaje się do swojej latarni morskiej, gdzie odbywa rozmowę ze swą ukochaną na temat planów na przyszłość. Gdzieś w między czasie morskie stwory przepuszczają pierwszy atak na ludzi. Trzeba powiedzieć to głośno, pierwszy numer jest świetny i zachęca do następnego. Jest dystans do postaci i nabijanie się z niej. Lekkie wprowadzenie dla nowych czytelników, dzięki czemu nie czułem się zagubiony i przede wszystkim ciekawa historia. Geoff Johns odwalił kawał świetnej roboty pisząc scenariusz. Lepsze mogłyby być tylko rysunki, które prezentują taką średnią półkę w superhero, a niektóre kadry niestety lekko zaczynają boleć, gdy się na nie patrzy.


niedziela, 23 września 2012

#170 cotygodniowa zeszytówka #21

Adventure Time #6, BOOM! Studios

scenariusz: Ryan North, Anthony Clark  rysunki: Shelli Paroline, Braden Lamb oraz Anthony Clark

Kolejny numer wspaniałych przygód przyjacielskiej pary, który zawiera tym razem dwie opowieści. Najpierw czytelnik jest świadkiem jak Princess Bubblegum wymyśla maszynę czasu. Lecz taką która przenosi tylko do momentu kiedy została wynaleziona. Po wytłumaczeniu tego Jakowi i Finnowi, królewna udaje się na przyjęcie, a urządzenie pozostawia pod ich opieką. Jak można się spodziewać, postanawiają się troszkę pobawić urządzeniem. Używają go tak wiele razy, że aż Jake się od niego uzależnia i zapowiada się na to iż będzie to temat przewodni kilku następnych numerów. Druga historia pokazuje jak Jake wraz z BMO postanawiają nagrać motywujący film dla Finna, aby ukończył 99 poziom jednej gry, w którym utknął. Z realizacji nagrania, oczywiście nic nie wychodzi i powstaje dość zabawne dzieło. Czyta się bardzo przyjemnie i prowadzi do świetnej puenty. Jak zwykle wszystko prawie dobrze się kończy. Dodatkowym plusem całego zeszytu są komentarze autora na samym dole strony. W których bardzo celnie wypowiada się na temat maszyny czasu i ciekawie się z tego naśmiewa.


Batman The Dark Knight #1, DC Comics


scenariusz: David Finch oraz Paul Jenkins, rysunki: David Finch

Po zakończeniu pierwszego sezonu, pora na Vol 2 w nowym świecie 52. Co mi się podoba już na samym początku to, kontynuacja wątków z poprzednich numerów. Tak więc najpierw Wayne odbywa dość nie miłą rozmowę na przyjęciu z Forbesem, z wydziału wewnętrznego policji Gotham. Podczas, której Bruce zostaje oskarżony o sponsorowanie Batmana oraz współpracę z kimś w policji w tym celu. Na szczęście pojawia się panna Jaina Hudson i ratuje naszego bohatera z opresji. Zapewne będzie ona nową bohaterką w zastępstwie Golden Down. Druga część zeszytu to wielki bunt mieszkańców w Arkham Assylum, który pomaga stłumić policji Batman. Podczas walka jednak pojawia się nowa postać, kobieca o wyglądzie skąpo odzianego białego króliczka. Chyba autorom lekko pomyliły się klimaty opowieści. Dodatkowo rozbawił mnie mocno kadr na którym Batman walczy ze skazańcami Arkham, a obok dwóch policjantów strzela bez opamiętania do więźniów z karabinu. Ciekawe ile mieliby ofiar po takiej akcji?


Super Dinosaur #11, Image Comics


scenariusz: Robert Kirkman, rysunki: Jason Howard

Kontynuacja złej passy nadal trwa, chodź  z przebłyskiem nadziei na lepsze jutro. Mianowicie najpierw udaje się opanować sytuację na niezbadanej wyspie gdzie w tarapatach był Super Dinosaur wraz z Erin. Na pomoc wyruszyła im matka dziewczynki, która widząc co się dzieje, niewiele myśląc przywdziała zbroję SD i ruszyła do akcji. Dzięki temu udaje się opanować sytuację wraz z pojmaniem wrogów, którzy niespodziewanie się poddali. W między czasie Derek zostaje porwany przez The Exile do jego podwodnej bazy Leviatan, a następnie razem udają się do Inner-Earth. Jak dla mnie ten wątek zapowiada się smakowicie i ciekaw jestem, w jakim kierunku pójdzie to dalej. Jakby tego wszystkiego było mało, to gdy doktor Dynamo powraca do bazy ze swą małżonką, ta okazuje się ona wybuchowym robotem. Po dotarciu do bazy dochodzi do wielkiej eksplozji podczas której ojciec Dereka odnosi bardzo poważne obrażenia nóg i wszyscy dowiadują się o jego żonie. Jak zwykle jest to kolejny dobry numer serii i niezmiernie cieszy mnie w jakim kierunku zmierza ta opowieść. Robi się coraz bardziej poważnie i już nie tak sielankowo jak w początkowych numerach.


Thief of Thieves #8, Image Comics


scenariusz: Robert Kirkman i James Asmus, rysunki: Shawn Martinbrough

Głównym tematem przewodnim tego numeru jest Augustus i jego problem ze wspólnikami z ostatniego napadu za który miał odsiadkę. Mianowicie oznajmiają naszemu złodziejowi, że z powodu zawalenia skoku jest im dłużny 200 tys dolarów. Augustus, z racji tego że nie posiada takiej kwoty, postanawia jak najszybciej uciec z miasta wraz ze swoją ukochaną. Jednak nie będzie to takie proste jak się wydawało. Na rozwiązanie tej sytuacji musimy jednak poczekać przynajmniej do następnego numeru. W między czasie Redmond wpada na swą byłą żonę i jej aktualnego partnera. Powoduje to retrospekcję w opowieści dzięki czemu poznajemy więcej szczegółów z ich przeszłości. Dodatkowo Redmonda odwiedza jego była współpracownica i oświadcza mu, że ich wspólny partner w interesach oczekuje od naszego bohatera zorganizowania jakiegoś skoku w zamian za zawalenie ostatniego. Wszystko to skłania Conrada do małego napadu i sam przed sobą musi przyznać, że czuje się z tym świetnie.

niedziela, 9 września 2012

#166 cotygodniowa zeszytówka #19

Animal Man #12, DC Comics

scenariusz: Jeff Lemire i Scott Snyder, rysunki: Steve Pugh

Dokładnie w #15 odsłonie tego cyklu, przy okazji pisania o Swamp Thingu #11 marudziłem z powodu powiązaniu tej serii z Animmal Man. Co oczywiście wiązało się z potrzebą nadgonienia tej drugiej serii przeze mnie. No i aktualnie dotarłem do numeru w którym to dochodzi do połączenia tych dwóch tytułów w wspólnej historii pod tytułem Rotworld. Myślałem, że będzie to bardzo długi czas, a  zleciało jakoś niezwykle szybko.


Buddy Baker nie ma aktualnie lekkiego życia. Teściowa cały czas wylewa swe żale na niego. Małżonka jest wściekła z powodu stawiania rodziny w ciągłym niebezpieczeństwie i dodatkowo jego syn Cliff jest chory po zranieniu przez potwora z Sickness. Aby jakoś wybrnąć z całej sytuacji nasz bohater wraz z małżonką i małą Maxine udaje się na spotkanie z Potworem z bagien. Następnie Buddy i Alec razem udają  się do samego centrum The Rot, aby tam, raz na zawsze załatwić całą sprawę z Sickness definitywnie. W między czasie Maxine wraz z matką i Socks pozostają na bagnach w towarzystwie Abby. Wtedy też dziewczynka w  odbiciu wody ogląda wizję przedstawiającą ją jako przyszłego awatara zwierząt w totalnie zniszczonym i zmienionym przez The Rot świecie. Co ciekawe jest tam również zabity Flash. Czyżby jakaś zapowiedz nowych wydarzeń w świecie DC? Równocześnie Cliff ucieka z motelu i w dziwnym stanie otumanienia idzie na spotkanie z Rotworld.


Swamp Thing #12, DC Comics


scenariusz: Scott Snyder i Jeff Lemire, rysunki: Marco Rudy

Kontynuacja przygód naszych awatarów w spólnej wyprawie do The Rot. Po szybkiej potyczce z pierwszymi autochtonami The Rot odkrywają drabinę z kości prowadzącą do wnętrza krainy. Podczas niezwykle długiego schodzenia w dół na ich drodze staje Anton Arcane, który tłumaczy cała zaistniałą sytuację oraz zrywa połączenie Swamp Thinga ze światem zewnętrznym. Tymczasem na bagnach, po tym jak panie odpierają atak Sickness i zostaje zerwane połączenie z The Rot, Abby zyskuje nowe moce i staje się znacznie silniejsza. Wraz z The Socks czują, że właśnie zaczyna się wielka wojna  z The Rot. Ich armia wyjdzie na powierzchnię Ziemi i doprowadzą do jej zagłady. Jednak Abby postanawia nie dopuścić do tego i wyrusza na spotkanie z The Parliament of Decay mające być odpowiedzialne za całe to zło. Jej celem jest nie dopuścić do tego wszystkiego. Ciekawy numer kończący prolog Rotworld i zapowiadający wielkie zmiany w tych dwóch seriach. Dzięki temu co stało się w The Rot z naszymi bohaterami i następstwami tego w naszym świecie, już nie mogę się doczekać następnych numerów.


Thief of Thieves #7, Image Comics


scenariusz: Robert Kirkman i Nick Spencer, rysunki: Shawn Martinbrough

Poprzednie części tej serii snuły misternie ułożoną opowieść napadu, zdrady i problemów rodzinnych. Wszystkie wątki były z sobą połączone postacią głównego bohatera Redmonda, najlepszego z żyjących złodziei. Zeszyt siódmy to bardzo dobry numer, wyjaśniający wszystkie poprzednie i przy okazji łącząc je w bardzo ciekawą, logiczną oraz spójną historię. Nie mam zamiaru wam dokładnie streszczać numeru, bo trzeba go przeczytać samemu, aby osobiście móc delektować się przyjemnością płynącą z czytania tej świetnej opowieści. Jednak powiem, że wyjaśnia się sprawa zdrady Redmonda, normuje si sytuacja w jego rodzinie i zostaje zapowiedziany kolejny wielki napad. Kirkman po raz kolejny pokazał jak wielki ma talent do opowiadania ciekawych historii, które trzymają w napięciu od pierwszej strony, dzięki czemu czytelnicy mają naprawdę wiele powodów do radości.


Batman The Dark Knight #5, DC Comics


scenariusz: David Finch, rysunki: Jason Fabok

No i dotarłem do końca Vol. 1 tej serii, która ukazywała się jeszcze przed dość słabym, ale sporym wydarzeniem w świecie DC Comics pod nazwą Flashpoint . W numerze ostatnim Batman stara się uratować Down najpierw przed zastępami małych, piekielnych potworów, co nie kończy się dla nich za dobrze.  Później sam walczy przeciw demonowi Estriganowi, który został zniewolony przez swą dawną ukochaną Blaze. Po tym jak nietoperz uświadamia mu, że jest przez nią manipulowany, demon zdradza ją i wraz z Waynem wyrusza na ratunek Golden Down. Następuje wtedy dość nierówna walka z jej ojcem opętany manią życia wiecznego, co doprowadza wszystko do dość nietypowego zakończenia jak na mainstreamową opowieść, jaką bez wątpienia jest ta seria. Całość kończy się wprowadzeniem do dalszej sprawy Batmana i małej złodziejki jego tajemnic. Zapowiada się nadal ciekawie, więc na dalsze zeszyty czekam z przyjemnością.

niedziela, 2 września 2012

#165 cotygodniowa zeszytówka #18

Animal Man #10, DC Comics

scenariusz: Jeff Lemire, rysunki: Steve Pugh

Zeszyt kontynuuje dwa główne wątki z poprzedniego numeru. Pierwszy opowiada o podróży Budda Bakera do Królestwa The Red, gdzie musi się spotkać z wielkimi Totemami. Gdy już do nich dociera, prosi ich, by przywrócili mu jego ciało, aby mógł chronić swoją rodzinę przed Sickness. Dodatkowo na powierzchni dzieje się coraz gorzej więc naszemu bohaterowi zaczyna się śpieszyć. Ku jemu wielkiemu zdziwieniu, zostaje poinformowany, że jest to niewykonalne, gdyż aktualnie jest zajęte przez kogoś innego. W wyniku tego powstaje całkiem ciekawy plan stworzenia nowego Animal Mana! W między czasie do pani Baker zgłasza się John Constantine, Zatanna Zatara oraz Madame Xanadu i ta ostatnia opowiada naszej dziarskiej mamie wizję jaka ją nawiedziła ostatnio. Trzeba przyznać był to dość ponury obraz świata w pełni opanowanego przez The Rot i za wszystko ma być odpowiedzialna małżonka naszego głównego bohatera! Muszę przyznać, bardzo podoba mi się ten pomysł, aby w taki sposób rozwinąć tą w sumie drugoplanową postać. Świetne zagranie ze strony scenarzysty.


Animal Man #11, DC Comics


scenariusz: Jeff Lemire, rysunki: Alberto Ponticelli


Po dość bolesnym procesie Buddy dostaje nowe ciało wraz z bardziej zwierzęcym charakterem, co skutkuje zmianą jego zachowania na bardziej pierwotne. Po czym udaje się na ratunek swej rodziny. Tymczasem na powierzchni  Sucks opuszcza swoją postać bezbronnego kotka i przybiera postać właściwą dla swojego Totemu. Olbrzymiego, mocno umięśnionego czworonożnego kudłacza. Po czym udaje się na ratunek Cliffowi, który jest w towarzystwie Sickness. Nasz kotek niestety nie ma większych szans w walce z wrogiem, lecz nie ustąpi nawet pod groźbą śmierci. Na szczęście zjawia się pan Baker i załatwia całą sprawę w dość efektowny sposób. Rodzina znowu jest razem lecz szczęśliwego zakończenia nie będzie, gdyż mały Cliff odniósł z wyglądu niewielką ranę lecz bardzo niebezpieczną.  Z tego też powodu mdleje i zapowiada nadejście starego znajomego z opisywanej już tu serii Swamp Thing. Dzięki temu liczę, na bardziej ekscytujące następne numery.


Batman The Dark Knight #4, DC Comics


scenariusz: David Finch, rysunki: Jason Fabok

Po brawurowej ucieczce i uratowaniu Dawn Batman postanawia pokazać odnalezioną przyjaciółkę z dzieciństwa światu. Jednak ku jemu wielkiemu zdziwieniu Ona się na to nie zgadza. W między czasie wyjaśnia dlaczego, a czytelnik ma okazję poznać historię jej życia, nadopiekuńczego ojca i mocy piekielnych. Wszystko to z pewnością zakończy się olbrzymią potyczką. W między czasie demon Estigan podczas pościgu za tajemniczym mordercą bezdomnych natrafia na swą dawną ukochaną Blaze, która proponuje mu, aby znów przyłączył się do niej w zamian proponując zwrot mocy demonowi. Estrigan przystaje na jej propozycję, choć wydaje mi się, że tylko po to aby później ją jakoś wykorzystać luz zdradzić. Równocześnie Gordon dochodzi do dość kulminacyjnego momentu swojej małej wojny z nowym i niezwykle ambitnym policjantem ze swojego posterunku Forbsem. Ciekawie rozwija się również wątek złodziejki batmobilu, gdyż okazuje się, robi to wszystko, aby chronić własną rodzinę. Po skończeniu numeru muszę przyznać, bardzo nie podoba mi się wątek demona Estrigana i jego ukochanej, którzy wyglądają jakby byli z innej bajki. Jednak nie przeszkadza mi to na tyle, aby zniechęcić do śledzenia pozostałych dobrych i ciekawie prowadzonych wątków. Czekam na kolejny numer.


Super Dinosaur #9, Image Comics


scenariusz: Robert Kirkman, rysunki: Jason Howard

Derek jest w dość kiepskim położeniu. Z jednej strony walczy z The Exile i jego zgrają na wybuchającym właśnie wulkanie. Z drugiej strony tłumaczy się pani Finkle z wysłania robota na swój co roczny egzamin. Na szczęście wszystko szybko zostaje wyjaśnione. Pani nauczycielka jest pod wrażeniem, jak młody chłopak potrafi walczyć i równocześnie podchodzić do testu. Natomiast walkę udaje się wygrać dzięki pomocy generała Caseya i chwilowo występującego po stronie tych dobrych Squidiousa, co kończy się pojmaniem The Exile. Po przewiezieniu go do bazy naszych bohaterów, na reszcie zostaje zdjęty jego hełm i czytelnik w kończu poznaje jego tożsamość. Wszystko to wiąże się z zapowiedzią nadchodzącej wielkiej wojny. Równocześnie poznajemy więcej szczegółów na temat ukrytej bazy Maxa Maximusa prowadzonej przez jego podobiznę Minimusa. Dodatkowo wracając do postaci MM to udaje mu się ucie z niewoli przy pomocy doktora Dynamo. Jestem ciekaw jak dalej potoczy się ten wątek, bo zapowiada się ciekawie.


niedziela, 26 sierpnia 2012

#164 cotygodniowa zeszytówka #17

Animal Man #8, DC Comics

scenariusz: Jeff Lemire, rysunki: Travel Foreman i Steve Pugh

Rodzina głównego bohatera zostaje otoczona przez rządną krwi watahę oszalałych zwierząt. Podczas, naprędce wymyślanego planu działania mała Maxine wymyka się z pojazdu i wbiega między zgromadzone zwierzęta. Doprowadza to do dość makabrycznej sytuacji oraz zaprezentowania jej  kolejnej, bardzo ciekawej zdolności. Po wszystkim teściowa Animal Mana wydziera się na niego i wylewa z siebie wszelkie żale z powodu pakowania przez niego swej rodziny w ustawiczne niebezpieczeństwo. Po tym wszystkim nasz bohater postanawia oddalić się od rodziny do czasu aż nie zapewni swej rodzinie bezpieczeństwa. Udaje się więc do  pobliskiego miasteczka, w którym oddziały wojska walczą z opętanymi przez The Red zwierzętami i decyduje się na samotną walkę, z której będzie mu bardzo ciężko wyjść zwycięsko. W tym samym czasie reszta rodziny udaje się w pozornie bezpieczne miejsce, lecz gdzie takie może się znajdować skoro Sickness tak szybko się rozprzestrzenia? Interesujący numer posuwający akcję do przodu i pokazujący w ciekawy sposób przemyślenia i obawy głównego bohatera.


Animal Man #9, DC Comics


scenariusz: Jeff Lemire, rysunki: Steve Pugh

W wyniku przegranej walki, jaką odbył w poprzednim numerze, Buddy traci swoje ciało. On sam zostaje uwięziony w Bone Orchard gdzie wraz z dość dziwnym przewodnikiem udaje się na spotkanie z Totemami. Dodatkowo musi się śpieszyć, gdyż zdaje sobie sprawę z wielkiego niebezpieczeństwa jakie grozi jego rodzinie. Tymczasem reszta rodzinki ukrywa się w jakimś podrzędnym motelu umiejscowionym w zapomnianym przez wszystko małym miasteczku. Ellen biedna nadal wysłuchuje narzekania swojej matki i dodatkowo jest pouczana przez kota Socksa, który namawia rodzinę do coraz to dziwniejszych rzeczy. Dodatkowo, cała rodzina, nie zdaje sobie sprawy z tego, że w ich kierunku zmierza opanowane przez Sickness ciało ich ojca. Na szczęście, na gościnnym występie zjawia się dość ciekawa postać z deklaracją pomocy dla naszych bohaterów.


Saga #6, Image Comics


scenariusz: Brian K. Vaughan, rysunki: Fiona Staples

Po dość ciekawym zakończeniu poprzedniego zeszytu zastajemy Prince Robot IV w sytuacji, kiedy powiadamia The Willa o śmierci jego znajomej łowczyni głów. W ramach odpowiedzi królewicz otrzymuje obietnice śmierci z rąk łowcy, ale dopiero wtedy gdy najpierw zabije mu wszystkie bliskie osoby. Zapowiada się ciekawie. Tym czasem  nasza rodzina dociera do Rocketship Forest, gdzie znajdują jeden ze statków. Jednak, aby dostać się do niego muszą najpierw pokazać, że są godni tego i ofiarować coś w zamian. Marko decyduje się poświęcić swój miecz, który znajduje się w jego rodzinie od niepamiętnych czasów przy okazji pięknie to motywując. Po szczęśliwym starcie i wybraniu celu podróży na statku naszych bohaterów zaczyna manifestować się obecność magii, czego następstwem jest pojawienie się nowych osób na pokładzie. Dodatkowo są to osobnicy, którzy wywołali w Marko paniczny lęk i obawę o całą rodzinę. Nie wiem jak scenarzysta tego dokonał, ale po pierwszym kiepskim numerze aktualnie do każdego nowego zeszytu zasiadam z wielką przyjemnością. Mam tylko nadzieję, że nic się nie popsuje bo to aktualnie jedna z lepszych i ciekawszych serii na rynku.


Batman The Dark Knight #3, DC Comics


scenariusz i rysunek: David Finch

Jak wskazuje sama okładka Batman jest w dość poważnych tarapatach. Siedzi przywiązany do wielkiej bomby w towarzystwie Killer Croca i dowiaduje się od Pingwina, że zaraz zginą oboje. Zdradzony Killer Croc umożliwia naszemu bohaterowi ucieczkę i przy okazji nieświadomie pomaga odnaleźć Down. Wszystko to jednak wygląda na jeden wielki spisek. Dodatkowo złodziejka Batmobila odstawia skradziony wóz dokładnie w miejsce ukrycia pani Golden. W między czasie Gordon wdaje się w kłótnię z młodym i bardzo ambitnym Forbesem. Zeszyt zostaje zakończony wprowadzeniem do historii chyba najbardziej znanego przeciwnika nietoperza i to chyba w dodatku w roli wielkiego architekta całej intrygi. Jednak moim zdaniem najlepszy moment zeszytu to występ Demona Etrigana, który staje w szranki z tajemniczym mordercą bezdomnych. Świetna scena, gdy już po wygranej walce Estrigan zajmuje się bezdomnym.


Super Dinosaur #8, Image Comics


scenariusz: Robert Kirkman, rysunki: Jason Howard

Squidious zostaje pojmany przez nowego superbohatera Battle Shocka, który okazuje się być synem generała Caseya. Pojmany informuje generała  o tym jak został oszukany przez The Exile, który przeją jego bazę, wojsko i planuje połączyć Ziemię z Inner-Earth. W tej sytuacji Casey udaje się do naszej ekipy bohaterów z prośbą o pomoc. Tymczasem w Dynamo Dome mieszkańcy odkrywają, że właśnie dziś jest trzeci wtorek lutego! Jest to dzień kiedy w bazie zjawia się pani Finkle, by egzaminować Dereka z postępów w nauce i wydaje zgodę na jego dalsze działanie w roli bohatera lub wysłać do szkoły. Podoba mi się sposób w jaki Kirkman pokazuje dzieciom, że edukacja i szkoła to ważna rzecz w życiu człowieka. Z powodu przyjazdu pani egzaminatorki cała baza popada w panikę, a dodatkowo pojawienie się generała nie pomaga w opanowaniu całego chaosu. Derek decyduje się pomóc generałowi w walce z The Exile i równocześnie przystąpić do testu za pomocą robota, którego obsługuje zdalnie nasz bohater. Wprowadza to humorystyczny wątek do numeru, kiedy Derek podcas walki z wrogiem odpowiada na pytania egzaminatorki i dezorientuje tym przeciwnika. Jak zawsze dobry numer, który bardzo dobrze się czyta. Dodatkowo podoba mi się jego coraz większa rola edukacyjna bardzo umiejętnie wprowadzana przez Kirkmana.

niedziela, 19 sierpnia 2012

#162 cotygodniowa zeszytówka #16

Batman The Dark Knight #2, DC Comics

scenariusz i rysunek: David Finch

Numer rozpoczyna się dokładnie w tym samym momencie, gdzie skończył się poprzedni. Batman w bardzo szybkim czasie wyswobodził się z pułapki zastawionej przez Pingwina i przeszedł do jego przesłuchania w sprawie zaginięcia Dawn Golden. To, moim zdaniem najlepsza i najmocniejsza scena całego zeszytu, w której świetnie widać jakim szaleńcem jest nasz bohater. Pięknie się zatracił w szaleństwie. Całość przerywa niespodziewanie pojawiający się Killer Croc będący w spółce  z Oswaldem. W między czasie jakaś piękna pani podprowadza Waynowi Batmobil, co jest sporym zaskoczeniem. Równocześnie na mieście zaczyna polować tajemnicza postać na żebraków, co sprawia włączenie się do akcji Demona Etrigana. Zeszyt kończy się w momencie, gdy pojmany Batman zostaje poinformowany przez Pingwina, że życie pani Down zależy od naszego bohatera i to bardziej niż mogłoby się wydawać. Jak na dopiero drugi zeszyt, to zostało otwartych sporo wątków i jestem ciekaw jak to wszystko zostanie zakończone.


Super Dinosaur #7, Image Comics

scenariusz: Robert Kirkman, rysunki: Jason Howard

Wszystko zaczyna się od dużej dawki akcji. Najpierw obserwujemy scenę wyrzucania Squidiousa przez The Exile oraz zostaje przedstawiony jego złowieszczy plan na sprowadzenie dinozaurów z powrotem na Ziemię. Równocześnie w Castle Maximus odbywa się niezwykle ciężka walka pomiędzy niedobitkami armii Maximusa, a systemem obronnym kryjówki. Pojedynek zostaje w dość zaskakujący sposób zakończony, co wprowadza kolejną ciekawą rozbudowę akcji.  Następnie obserwujemy wnętrze Dynamo Dome gdzie Derek wraz z SD odbywają trening w sali szkoleń, po czym udają się na zajęcia w podgrupach. Każdy z inną siostrą pary mechaników, co ładnie obrazuje jak wszyscy już się dobrze zadomowili. W między czasie doktor Dynamo popada w coraz większy szał poszukiwań swojej żony, co zaczyna zauważać już większość osób mieszkających w bazie. Wszystko to posuwa naszego doktora do ostatecznego działania i dość ciekawego zakończenia całego numeru.


Avengers vs X-men #10, Marvel


scenariusz: Ed Brubaker, rysunki: Adam Kubert

Kraina K'un Lun. Cyclop przybył do niej by odzyskać Hope co doprowadza do kilku walk między zwaśnionymi frakcjami oraz demolką części krainy. Cała sytuacja zmusza Hope do przejścia ostatniego etapu swojego szkolenia u Lei Kung co przyczynia się  do manifestacji możliwości i siły mocy młodej dziewczyny owładniętej mocą Phoenix. Mam nadzieję, że jeszcze dużo namiesza bo potrafi wiele, co świetnie widać już pod koniec tego numeru. W między czasie  na latającej wyspie Utopia Emma telepatycznie rządzi nad całą rasą mutantów. Narzucając im jedyny i słuszny punk widzenia. Sprzeciwia się temu Magneto, za co szybko zostaje zrugany przez panią Frost. Jednak Erik postanawia walczyć i prosi Xaviera w tym o pomoc. Dodatkowo do K'un Lun powraca reszta oddziału Avengers, która była więziona w Rosyjskich górach.


Animal Man #6, DC Comics


scenariusz: Jeff Lemire, rysunki: Travel Foreman i John Poul Leon

Niestety moje przypuszczenia po przeczytaniu poprzedniego numery jak na razie potwierdzają się. Według mnie to ta seria jest tylko dodatkiem dla Potwora z Bagien, a ten numer świetnie potwierdza moją teorię. Jest on klasycznym zapychaczem akcji kompletnie nic nie wnoszący do całej opowieści. Mianowicie Buddy Baker wraz ze swą rodziną jedzie na spotkanie z Hollandem, a w między czasie syn Bakera CLiff ogląda na telefonie film ze swym ojcem w roli głównej. Opowiadający o losach byłego superbohatera Red Thundera starającego poukładać sobie życie. Tyle. Nic więcej nie dzieje się w tym zeszycie. Jak dla mnie równie dobrze mogło by go wcale nie być i nikt by się nie zorientował. Szkoda papieru na takie twory.


Animal Man #7, DC Comics


scenariusz: Jeff Lemire, rysunki: Travel Foreman, Steve Pugh oraz Jeff Huet


Po dwóch poprzednich dość słabych numerach i moim narzekaniu, nareszcie coś zaczyna się dziać w tej serii. Nasza rodzinka nadal zmierza ku spotkaniu Swamp Thinga, a w całej okolicy grasują przedziwne zwierzęta atakujące wszystko co spotkają na swej drodze. W pewnym momencie nasza rodzina postanawia się rozdzielić. Buddy wraz z Cliffem udają się do pobliskiego miasteczka po zapasy żywności, a kobiety pozostają w wanie. Wycieczka do miasta, to swoją drogą dobry akcent humorystyczny. Najciekawszym momentem numeru jest jednak nocny sen naszego bohatera. Widzi on w nim przyszłość Ziemi opanowanej przez The Rot oraz dorosłą wersję swej córki Maxine walczącej z potworami. Całkiem ciekawie to wygląda i dodaje klimatu do całej historii. Podoba mi się to widmo porażki i zagłady jaka wisi w tej opowieści. Numer kończy się zapowiedzią wielkiej konfrontacji Aminal Mana i jego rodziny z opętanymi zwierzętami.


niedziela, 12 sierpnia 2012

#160 cotygodniowa zeszytówka #15

Swamp Thing #11, DC Comics

scenariusz: Scott Snyder, rysunki: Marco Rudy

Numer w głównej mierze składający się z walki Potwora z Bagien z wujkiem Antonem o biedną Abigail. Po tym jak wujek spuścił manto naszemu bohaterowi i zostawił na pewną śmierć okazało się, że popełnił wielki błąd. Ponieważ Parliament uratował naszego bohatera oraz bardzo szybko go wyleczyli. Dzięki temu Swamp Thing zdołał dogonić wujka i zlać go na kwaśne jabłko, w czym pomogła mu jego ukochana. Wszystko jak zwykle dość ciekawie się kończy i sprawia, że zanim sięgnę po nowy zeszyt muszę najpierw nadgonić kilka numerów Animal Mana. W sumie to słaby jest ten numer. Gdy w poprzednim odcinku nasz bohater bardzo mocno oberwał to miałem nadzieję, że jego oczywiste wyleczenie zajmie więcej czasu i będzie jakoś ciekawie wyjaśnione. Natomiast scenarzysta poszedł po najmniejszej linii oporu. Dodatkowo nie podoba mi się jak Antonowi pozwalają uciec na końcu zamiast go zabić. W końcu to wojna i pozwalając na ucieczkę, chcąc nie chcąc zgadzają się na kolejną potyczkę z tym przeciwnikiem. Natomiast ciekawie prezentuje się wizja Abigail, która spogląda wewnątrz portalu do The Rot. Piękna wizja koszmaru między innymi ze zniszczonym Metropolis.


 Invincible #91 , Image Comics


scenariusz: Robert Kirkman, rysunki : Ryan Ottley

Po tym jak Dinosaurus wraz z Markiem uciekli przed Viltumianami aktualnie starają się poskładać wspomnienia i ustalić co w ogóle się stało. Ponieważ Mark jest ciężko chory i był nieprzytomny, a Dinosaurus po zamianie w człowieka nie pamięta co robił w swej drugiej postaci. W między czasie Eve udaje się na ciemną stronę księżyca w celu uratowania swojego ukochanego. Tam odbywa rozmowę z dowódcą Viltumian podczas której zostaje poinformowana o rzekomym porwaniu go przez Dinosaurusa. Na wieść o tym Atomowa Ewa postanawia zebrać oddział ratunkowy, który udaje się do sekretnej bazy dinozaura. Oczywiście wywiązuje się z tego krótka walka, którą stara się powstrzymać Mark doprowadzając do bardzo ciekawego zakończenia numeru. W między czasie poznajemy również kilka nowych faktów z życia aktualnego Niezwyciężonego oraz zostaje przedstawiona jego ukochana. Chociaż ten zeszyt był dość spokojny to nie zmienia to faktu, że jest to moja ulubiona seria komiksowa już od bardzo długiego czasu.



Batman The Dark Knight #1, DC Comics


scenariusz i rysunek: David Finch


Postanowiłem zabrać się za jedną z serii o nietoperzu i padło na Batman The Dark Knight, z którym rozpoczynam przygodę od pięcioczęściowego vol. 1. Jak zwykle w takich sytuacjach zaczyna się od małego originu postaci. Został ciekawie przedstawiony z nawiązaniem do powstania samego Batmana oraz dzieciństwa Bruca i jego koleżanki wokół, której obraca się cała fabuła tego zeszytu. Mianowicie, opowieść skupia się na wątku zaginięcia Dawn Golden i poszukiwaniu jej przez naszego detektywa. Całość oczywiście zapowiada się na jakiś większy spisek i dzięki temu w numerze tym występuje już Pingwin oraz Killer Croc. Od strony graficznej komiks prezentuje taką wyższą półkę typowej kreski superhero. Jest ładnie, efektownie i raczej wszystko zostało utrzymane w ciemnej i szarej barwie kolorów. Z przyjemnością wezmę się za kolejne numery i przyznam, że jestem pod sporym wrażeniem dla Davida Fincha za ogarnięcie praktycznie w pojedynkę całego numeru. Tak poza tym to w pewnym momencie tego numeru jest ujęcie na bat jaskinię i znajduje się w niej olbrzymi T-rex. Widziałem go już wiele razy i zawsze mnie zastanawiało o co z nim chodzi? Może ktoś mi odpowie w komentarzu?


Animal Man #4, DC Comics


scenariusz: Jeff Lemire, rysunki: Travel Foreman

W The Red nadal trwa walka pomiędzy głównym bohaterem, a stworami Sickness. Animal Man bardzo mocno obrywa i pada na deski. W tym momencie jego córka Maxin po krótkiej rozmowie motywacyjnej z jednym z poprzednich wcieleń AM postanawia pomóc ojcu przy okazji manifestując swe moce. Nie powiem, zrobiło się ciekawie i mała wiele potrafi. Po  tym wszystkim, gdy sytuacja się uspokaja Buddy dowiaduje się o swoim celu istnienia. Za wszelką cenę musi opiekować się i chronić życie własnej córki, gdyż ma odegrać ważną rolę w przyszłości. Dodatkowo dziewczynka musi nauczyć się kontrolować swoje moce, ponieważ poza The Red będą bardzo nieprzewidywalne. Dlatego też postanawia dołączyć do nich jeden z poprzednich AM Ignatius pod postacią kota. Nasz bohater dowiaduje się również o Allecu Hollandzie, z którym powinien nawiązać współpracę ponieważ walczą w tej samej sprawie. W między czasie druga połowa rodziny udaje się w towarzystwie zaprzyjaźnionego detektywa na farmę teściowej Budda. Małżeństwo Bakerów ustaliło kiedyś, że jeśli wszystko pójdzie nie tak to właśnie tam się spotkają. Niestety udając się tam nawet nie byli świadomi w jakie niebezpieczeństwo się pakują.


Animal Man #5, DC Comics


scenariusz: Jeff Lemire, rysunki: Travel Foreman

Od razu kontynuacja losów naszej szalonej rodziny. Animal Man wraz z Maxin dołączyli do reszty rodziny w ostatnim momencie. Dziewczynka zostaje w bezpiecznym miejscu z babcią, a Buddy udaje się z pomocą swej żonie i synowi mającymi dość konkretne problemy z jednym osobnikiem z Sickness. W walce, którą przegrywał nasz bohater postanowiła mu pomóc na odległość jego córka wysyłając do ataku na stwora wszelkie żywe istoty z okolicy. Niestety spowodowało to całkowicie odwrotny skutek do zamierzonego zmuszając naszą rodzinę do ucieczki, aby odszukać Swamp Thinga. Cały numer to w sumie tylko i wyłącznie szybka akcja służąca moim zdaniem do połączenia z SW. Troszkę nie podoba mi się to na razie, bo stwarza pozory jakby ta seria była tylko dodatkiem potrzebnym do utworzenia małego crossovera z Potworem z Bagien. Pożyjemy, zobaczymy do czego to doprowadzi. Za to wielkim plusem jest nowy członek rodziny, kot Ignatius, a przez wszystkich nazywany Skarpetki. Jest złośliwy i udziela stale interesujących porad. Fajna i w taki mroczny sposób zabawna postać.