wtorek, 6 maja 2014

#314 warto zwrócić uwagę na… #14

ORIGINAL_SIN_ELEMENTSMarvel po tym jak osiągnął wielki sukces publikacją opisującą powrót Petera Parkera do roli Człowieka Pająka kuje żelazo póki gorące i już wydaje kolejny numer tej opowieści. Amazing Spider-Man #1.1 przyniesie nowe spojrzenie na pierwsze 60 dni Spider-Mana. Dzięki czemu czytelnik będzie miał okazję przyjrzeć się bliżej Peterowi, gdy stawiał pierwsze kroki w nowej roli. Z pewnością numer ten będzie sukcesem, ale jestem ciekaw czy tak wielkim jak poprzedni tydzień temu. Kolejna ciekawie wyglądająca nowość to Original Sin #1. Pierwszy odcinek ośmioczęściowej mini serii w która ma wyjaśnić, kto i dlaczego zamordował The Watchera. Kosmicznego, tajemniczego boga obserwującego naszą planetę od najwcześniejszych jej lat. Zapowiada się wielkie wydarzenie w świecie Marvela, które może w nim dość mocno namieszać. Jak dla mnie w sam raz pozycja na letni czas. W podobnym, lekkim klimacie zapowiada się również Cyclops #1: główny bohater dowiaduje się, iż jego ponoć zmarły ojciec jednak żyje. Jakby tego było mało to ma się całkiem dobrze i jest kosmicznym piratem. Jeśli ktoś z was chce się dowiedzieć jak się golić, rozmawiać z płcią przeciwną lub ukraść statek kosmiczny, to bez wątpienia jest to komiks dla niego.


Drugie co do wielkości wydawnictwo w stanach, skupiło się głownie w tym tygodniu na kontynuacjach głównie swoichSwamp_Thing_Vol_5-31_Cover-1 największych postaci. Dlatego też ukaże się Batman Superman #10, gdzie Mroczny Rycerz zostanie zaatakowany przez wroga mikroskopijnych rozmiarów. Z tego też powodu Superman wraz z doktorem Ray’em, dzięki zaawansowanej technologii, zmniejszą się i udadzą się na spotkanie z nieznanym. Thriller w klimatach science-fiction, który według zapowiedzi ma zaszokować czytelników. Zapowiada się ciekawie i nie pozostaje nic innego ja sprawdzić efekt końcowy. Kolejną nowością wpisującą się w tezę z początku tego akapitu jest Detective Comics #31. Nie ma sensu zbytnio się rozpisywać o tej pozycji, bo i tak wszyscy na nią czekają. Poza tym jest to numer, w którym śmierć dociera do posiadłości Wayna i podejrzanym numer jeden jest sam właściciel domu. Śledztwo prowadzi Batmana do tajemniczej postaci, lepiej znanej jako Sumo. Na pożegnanie z premierami z DC Comics zostawiłem sobie coś na co sam mocno czekam i jest to Swamp Thing #31. Ostatnia część mini opowieści o prezencie jaki otrzymał Allec Holland od tajemniczego bractwa Sureen. Miało być pięknie, a wyszło jak zawsze, czyli główny bohater znajduje się teraz w poważnych tarapatach. Pytanie, jak się historia skończy?


Nailbiter-PromoŚwiat amerykańskiego komiksu nie stoi jednak tylko dwoma wydawnictwami i patrząc na ofertę Dark Horse trudno mi nie zauważyć trzeciego numeru Veil. Ciekawej horrorowej serii stworzonej przez Grega Rucke, w której po raz kolejny w głównej roli obsadził silną kobietę. Czyta się dobrze i w sumie tylko to powinno wystarczyć za rekomendację. Image Comics dla równowagi wyda również kilka ciekawych pozycji. Jedną z nich jest Alex + Ada #6 pokazujący głównych bohaterów w momencie kiedy Ada zaczyna widzieć świat przez nowe oczy. Jednak to dopiero początek zmian w ich życiu, ponieważ teraz ich życie stanie się bardziej skomplikowane. Cały przegląd nadchodzących nowości wydawniczych zakończę komiksem, na który czekam od pierwszej jego zapowiedzi. Nailbiter #1 ma opowiadać o dochodzeniu agenta NSA, który aby rozwiązać zagadkę zniknięcia innego agenta musi współpracować z jednym z seryjnych morderców. Zdaje sobie sprawę, że brzmi to jak zapowiedź wielu historii, które już znamy. Jednak ta ma również opowiadać o małym miasteczku Buckaroo w Oregonie, gdzie na świat przyszło szesnastu najbardziej szalonych seryjnych morderców na świecie. Chcę już mieć ten komiks we własnych dłoniach.

niedziela, 4 maja 2014

#313 cotygodniowa zeszytówka #105

Aquaman (2011-) 030Aquaman #30, DC comics,

scenariusz: Jeff Parker, rysunki: Paul Pelletier oraz Alvaro Martinez

Niby jest w tym komiksie wszystko co powinna mieć dobra i wciągająca opowieść, a ja wynudziłem się przy nim dość konkretnie. Najgorsze jednak dla mnie było ciągłe żonglowanie wątkami niepozwalające ani na chwilę skupić się na jakimś konkretnym. Jednak jak się nad nim głębiej zastanawiam to dochodzę do wniosku, że specjalnie nie odbiega konstrukcją od poprzednich numerów. Jest tutaj miejsce na dość długą i niezwykle zaciętą scenę walki pomiędzy Aquamanen i Herculesem. Próba nieudanego zamachu na chwilowego władcę Atlantydy podczas nieobecności króla. Trochę posunął się również wątek z tajemniczą podwodną bazą, gdzie ludzie prowadzą dość szalone badania. Jednak po mimo tego, ten numer mi nie spasował. Może mam chwilowe zmęczenie materiału, albo po prostu nie interesuje mnie aktualny wątek z wypuszczenie pradawnych, mitologicznych potworów na świat, które aktualnie wybierają się na zabójczy rajd po naszej planecie. Następny odcinek za około miesiąc, więc może do tego czasu ja nabiorę większego dystansu do bieżących wydarzeń i będę się lepiej bawił podczas lektury.


The Manhattan Projects 020The Manhattan Projects #20, Image Comics


scenariusz: Jonathan Hickman, rysunki: Nick Pitarra

To jest naprawdę zadziwiające jak niektóre serie przez cały czas swojego ukazywania się mają stały i to w dodatku dość wysoki poziom. Co więcej mam wrażenie, że nie jest to zależne od samych twórców, bo im zdarzają się lepsze i gorsze opowieści. Moim zdaniem poziom właśnie zależy od danej serii i jej ogólnych założeń. Świetnie to widać chociażby na przykładzie The Manhattan Projects i Aquaman. Pierwsza seria przynosi ze sobą zawsze ciekawą i wciągającą rozrywkę, czasem dodatkowo skłaniającą do zadumy. Druga z kolei zapewnia dość prostą chwilę zabawy tylko w pewnych momentach mającą przebłyski czegoś bardziej wartościowego. Trochę pozwoliłem sobie na chwilę teoretyzowania, a tymczasem wypadałoby napisać też kilka zdań o bieżącym numerze. Skupia się on, jak sugeruje już sam jego tytuł, na osobie Einsteina. Jednak z racji tego, że seria ta jest dość pokręcona cała fabuła tego komiksu została oparta na rozmowie głównego bohatera z samym sobą z alternatywnej rzeczywistości. Dzięki takiemu zabiegowi twórcy podczas kreowania przeróżnych światów wraz z ich florą i faunom dali piękny popis swojej wybujałej fantazji. Jednak najciekawsze w tym wszystkim jest to, iż prowadzi to do ciekawej analizy zła, które w każdym alternatywnym świecie miało taką samą twarz w postaci ... . Nie mam zamiaru wam tego popsuć, ale Ci z was, którzy są na bieżąco z tą serią pewnie się domyślą o kogo chodzi. Mam wielką nadzieję, że wszystkie serie jakie zostaną w najbliższym czasie wydane z Image Comics w naszym kraju okażą się wielkimi sukcesami i ktoś sięgnie również i po tą, bo w pełnia na to zasługuje.


Manifest-Destiny-005-(2014)Manifest Destiny #5, Image Comics


scenariusz: Chris Dingess, rysunki: Matthew Roberts


Komiks ten jest bezpośrednią kontynuacją poprzedniego numeru, przez co zastajemy głównych bohaterów w momencie kiedy są atakowani przez jednego ze swoich byłych podwładnych. Stało się tak, ponieważ został on przemieniony w coś na wzór roślinnego zombie. Po tym zdarzeniu cała akcja dość mocno przyśpiesza. Levis i Clark w bardzo szybki sposób wracają wraz ze swoim oddziałem z powrotem na swoje statki. Tam cała załoga zostaje zapoznana z nową bronią, która daje wszystkim nadzieję na zwycięstwo. Jednak nie na długo. Gdzieś w między czasie czytelnik poznaje kolejną ciekawą informację o młodej Indiance, która dołączyła do całej wyprawy. Przyznam szczerze, bardzo mi się spodobało to zagranie scenarzysty. Niby można się było tego domyślić, ale zaskoczenie i tak było. Swoją drogą postać ta i jej cała rola w tej historii, która jest budowana w intrygujący sposób to jak na razie jedyna rzecz jaka mnie trzyma przy tej serii.  Smuci mnie tylko to, że aby poznać jej historię będę pewnie musiał jeszcze sięgnąć po wiele numerów tej serii.


niedziela, 27 kwietnia 2014

#312 cotygodniowa zeszytówka #104

Adventure Time 027Adventure Time #27, KaBOOM! Studios

scenariusz: Ryan North oraz Eric M. Esquivel rysunki: Jim Rugg, Phil Jacobson

Najnowszy odcinek tej serii jest tak przepełniony świetnymi momentami, że szczerze mówiąc nawet nie wiem od czego zacząć. Są tutaj nieudolne próby dwóch duchów starających się pomagać postacią z Candy Kingdom. Co niestety zawsze wychodzi dokładnie na opak i powoduje sianie paniki w około. Princess Bubblegum  z kolei zaprezentowała możliwości swojego pokoju, co jest dość przerażające. Nie chciałbym być jej chłopakiem i przypadkiem ją zdenerwować w sypialni. Dodatkowo wizyta dwóch duchów u PB owocuje również przedstawieniem nowych postaci, którzy są lepiej znani pod chwytliwą nazwą Ghost Destroyers! Przyznam szczerze, chętnie poznam ich historię. Jednak najlepszym momentem tego numeru, jest moim zdaniem, fragment w którym obserwujemy Ice Kinga podczas ćwiczeń ze swoim pingwinem jak chodzić na randki. Później dołącza do tego BMO i robi się jeszcze ciekawiej. Jest chwalenie się dwustoma mięśniami, piękna sukienka oraz magiczne sztuczki w kuchni. Co akurat nie jest tajemnicą, że na panie działa. Naprawdę nie wiem jak to się dzieje, ale każdy kolejny numer tej serii jest równie dobry. Za każdym razem kiedy sięgam po kolejny zeszyt to otrzymuję porcję mądrej i zabawnej rozrywki. Równocześnie dość szalonej, odważnej i czasem wprowadzającej mnie w osłupienie. Bezapelacyjnie jedna z najlepszych serii z regularnie przeze mnie czytanych.


JK-Thief of Thieves 020Thief of Thieves #20,  Image Comics


scenariusz: Andy Diggle, rysunki: Shawn Martinbrough

Numer, który otwiera kolejną sześcioodcinkową opowieść pt. The Hit List. Po tym co Redmond zrobił w poprzednim odcinku trafił do więzienia, gdzie co jakiś czas odwiedzają go skorumpowani policjanci. Ich celem jest odzyskanie tajemniczego notesu wielkiego Dona Parrino Palazzo, który aktualnie jest w posiadaniu głównego bohatera. Chwilę potem jednak pojawia się najciekawsza postać tego numeru, czyli prawnik najlepszego złodzieja na świecie Sebastian Foxley i cała akcja mocno przyśpiesza. Pojawiają się pościgi, loty prywatnym odrzutowcem w towarzystwie seksownej Celii oraz próba uwiedzenia jej pracodawcy. Wszystko to razem wzięte sprawia, ze numer ten jest jednym z lepszych w serii. Opowieść wciąga od pierwszej strony i nie pozwala się oderwać od lektury nawet na chwilę. Jednak wróćmy jeszcze na chwilę do postaci adwokata. Ona mnie naprawdę urzekła. Z wyglądu ten człowiek jest straszny. Jego gesty, sposób ubioru i to jak się wysławia idealnie pasowałoby do jakiegoś mordercy psychopaty, który w inteligentny i opanowany sposób bawi się z wszystkimi wokół. Tutaj podrzucę jakiś dowód, tam zmylę trop i dalej będę czerpał przyjemność z robienia wszystkich w konia. Mam naprawdę wielką nadzieję, że ten pan będzie często gościł na łamach tej serii.


Ghosted 008Ghosted #8, Image Comics


scenariusz:Joshua Williamson, rysunki: Davide Gianfelice


Wstyd się przyznać, ale zapomniałem o tej serii na jakiś czas. Czekałem jak głupi aż pojawią się kolejne numery i  zanim się zorientowałem to ukazały się dwa nowe. Sporo straciłem na tym czekaniu, bo ten zeszyt jest niezwykle ciekawy. Jackson po nieudanej próbie odbicia Niny z rąk tajemniczego Brotherhood of the Closed Books zostaje pojmany. Dzięki temu czytelnik ma okazję poznać kilka bardzo interesujących faktów odnośnie tajemniczego bractwa i ich działalności. Co bardzo mi się spodobało, ponieważ troszczą się o wzrost czytelnictwa na świecie za pomocą produkcji bardzo szczególnych książek i to w dodatku produkowanych w pełni z ekologicznych materiałów. No dobra koniec tych żartów. Kto czytał ten wie, że tak różowo znowu nie jest. Jak dla mnie idealny numer. Tak po prawdzie mówiąc, to za wiele się w nim nie dzieje, wszystko głównie opiera się tylko na dialogach. Jednak dzięki temu, scenarzyście udało się zbudować bardzo nastrojowy klimat pełen grozy. Równocześnie dość mocno rozbudował całą historię o tajemnicze bractwo i pojawiły się kolejne drobne informacje idealnie pasujące do całej układanki odnośnie jednego bardzo pechowego napadu głównego bohatera do którego fabuła co chwilę się odwołuje.


 

 

wtorek, 22 kwietnia 2014

#311 warto zwrócić uwagę na… #13

elektra #1Patrząc na propozycje Marvela w tym tygodniu, muszę przyznać, że jedna z nich wzbudza we mnie bardzo skrajne odczucia. Czytając o Elektra #1 - jak to śmierć nie jest końcem, oraz o tym że postać ta dotrze do miejsc, o których inni bohaterowie z tego wydawnictwa mogą tylko pomarzyć, to mam ochotę ominąć tę serię szerokim łukiem. Jednak z drugiej strony jest to opowieść o Elektrze, która jest świetna już z samego założenia, a wszystko co dotychczas działo się wokół niej, tylko to potwierdza. Dlatego mam dosyć spory dylemat i mogę go rozstrzygnąć tylko sięgając po komiks. Równie ciekawie zapowiada się Original Sin #0, czyli prolog do największej serii tego lata. Jej głównym założeniem ma być przybliżenie czytelnikom sylwetki Watchera. Bardzo potężnej postaci, która z racji swej mocy obiecała nie ingerować w uniwersum i ograniczyć się tylko do jego obserwacji. Zapowiada się naprawdę spore wydarzenie, które ma możliwość dość mocno namieszać w całym Marvelu. Seria w sam raz na lato. Zaczynając ten przegląd od Elektry nie mogę sobie teraz odmówić napisania o jej ukochanym. W Daredevil #2 Matt ma problemy z zaaklimatyzowaniem się w swoich odmienionych rodzinnych stronach. Wszędzie w około pełno przeszkód i zagrożeń, a ma pojawić się jeszcze dawno niewidziana postać tego wydawnictwa, która sprawi, że Daredevil poczuje się jeszcze bardziej zagubiony i niechciany.


JLU-Cv0Spoglądając w stronę drugiego największego wydawnictwa z za wielkiej wody mam wrażenie, że trochę pozazdrościła swojemu konkurentowi jedynek na okładkach i dzięki temu w tym tygodniu startują dwie nowe serie. Pierwsza z nich to Justice League United #0, gdzie wyłoni się nowa grupa herosów broniących świata w składzie: Supergirl, Hawkman, Green Arrow, Stargirl, Martian Manhunter i Animal Man plus dodatkowa, tajemnicza postać z Kanady, która ma mieć spory wpływ na pozostałych towarzyszy. Za scenariusz odpowiada kanadyjski scenarzysta Jeff Lemire co od razu sugeruje, że można się spodziewać dość dziwnych i szalonych przygód całej grupy. Drugą z kolei nowością jest Secret Origins #1 rozpoczynający się od genezy największej grupy superbohaterów na świecie: ostatniego syna Kryptonu, Supergirl, plus pierwszego Robina, czyli Dicka Graysona. Pierwszy numer zawsze warto sprawdzić, bo może się okazać wartościową pozycją. Jednak nie tylko nowościami żyje ten wydawca i dlatego patrząc na ciąg dalszy już wychodzących tytułów, moją uwagę przykuł Batman Superman #9. Numer kontynuujący wydarzenia z kilku innych serii, gdzie Batman, Superman, Huntress oraz Power Girl stawiają czoła potężnemu nowemu zagrożeniu jakie pojawiło się w uniwersum DC. Kiedy Kaizan Gamorra pokazał nową drogę do zniszczenia Człowieka ze Stali, przy okazji odkrył coś tak niesamowitego, że będzie to miało spore konsekwencje w całym 2014 roku! Chyba nikt z nas, kto chce być na bieżąco nie może sobie pozwolić na ominięcie tego numeru.


lazarus-08Mając na uwadze także mniejsze wydawnictwa, nie mogę przejść obojętnie obok Dark Horse dzięki któremu będziemy mieli okazję przeczytać The Witcher #2 oraz Tomb Raider #3. Oba tytuły bez wątpienia są skierowane głównie do graczy, jednak wielu z nas z pewnością znajdzie w nich coś dla siebie. Po za tym jest to porządna porcja dobrej przygody idealnie nadającej się na relaks pod koniec ciężkiego dnia. Jak dla mnie bomba. Z kolei od Image Comics otrzymamy: Fuse #3, Lazarus #8 oraz Zero #7. Każdy z nich tak bardzo różny, jeżeli spojrzymy na nie pod względem fabuły, jednak łączy ich dosyć wysoki poziom przedstawianej historii. Pierwszy z nich to ciekawe połączenie SF z opowieścią detektywistyczną. Drugi to z kolei wciągająca opowieść umiejscowiona w post apokaliptycznym świecie. Ostatni komiks natomiast skupia się na przygodach najlepszego szpiega na świecie i o dziwo nie ma on kryptonimu operacyjnego 007. Każdy z nich trzeba przeczytać.

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

#310 cotygodniowa zeszytówka #103

Manifest-Destiny-004-(2014)Manifest Destiny #4, Image Comics


scenariusz: Chris Dingess, rysunki: Matthew Roberts


W sumie to od drugiego numeru akcja tej opowieści dzieje się cały czas w jednym, dość nie dużym forcie, a mimo tego scenarzyście cały czas udaje się trzymać czytelnika w napięciu. Najpierw poprzez wprowadzenie zagrożenia z zewnątrz w postaci olbrzymich stworów. Trochę z wyglądu przypominających minotaury. Potem zostało to urozmaicona za pomocą dziwnej zarazy zmieniającej ludzi w roślinne jakby zombie. Aktualnie cała historia została poszerzona o nowe dwie postawie i atmosfera trochę się zagęściła, ponieważ wyszła na jaw pewna umowa jaką zawarli Lewis i Clark z jegomościem Toussaint Charbonneau. Jednak mi najbardziej przypadła do gustu scena w której główni bohaterowie wraz z kilkoma innymi towarzyszami niedoli próbują wspólnie wymyślić plan ucieczki z fortu i powrót na ich okręt. W ciasnych czterech ścianach izby, w którym dzieje się cała scena, idealnie zostały zobrazowane wszelkie problemy i napięcia jakie trapią aktualnie całą wyprawę. Bardzo umiejętnie zostało to zobrazowane i za to należą się słowa pochwały pod adresem twórców. Niby nic takiego nie dzieje się w tej serii od samego początku, a cały czas mam ochotę do niej wracać i jestem ciekaw co będzie dalej. Takie cechy, moim zdaniem, powinien zawierać dobry komiks.


Deadpool v4 021Deadpool #21, Marvel


scenariusz: Gerry Duggan oraz Brian Posehn, rysunki: Mike Hawthorne

Jakież to rozkoszne z jakim wdziękiem Deadpool pakuje się cały czas w kolejne problemy. Tym razem agent Gorman, z którym główny bohater ma dość mocno na pieńku, przypadkiem dowiaduje się iż w ciele Wada znajduje się agentka Preston. Przez to głowa naszego czerwonego wariata w momencie staje się warta 10 milionów dolarów i każdy trykociarz w okolicy zaczyna na niego polować. To z kolei prowadzi do kilku dość zabawnych momentów z których ta seria słynie. Dzięki temu numerowi akcja została trochę posunięta do przodu. Pojawił się nowy, dość ciekawy gracz w całej intrydze, który za pewne dość mocno namiesza w całej opowieści. Mi natomiast najbardziej spodobała się jednak wspólne wyjście Deadpool'a wraz z agentką Preston do kina. Sposób Wilsona na to, aby nie musiał oglądać w jego opinii najnudniejszego filmu na świecie mnie po prostu rozwalił. Dobrze, że użył do tego tłumika, bo inaczej mógłby wzbudzić dość powszechną panikę w kinie. Główny bohater znowu okazał się mistrzem ciętej riposty i dość mocnego dowcipu.


RR-11Rachel Rising #11, Abstract Studio


scenariusz i rysunki: Terry Moore

Terry Moore w ciekawy sposób rozwija bezustannie swoją opowieść grozy o zemście czterech czarownic. Najpierw skupił się na przedstawieniu kilku kluczowych postaci i dał czytelnikowi chwilę czasu, aby mógł się zastanowić co ich wszystkich łączy. Potem wyjawił nam całą prawdę o nich i to w taki sposób, że tylko spotęgował naszą ciekawość do dalszej lektury. Aktualnie dalej popycha fabułę do przodu poprzez komplikowanie tego wszystkiego i dodawanie nowych postaci. Jednak mnie najbardziej w tej całej opowieści urzekł dość specyficzny i dziwny klimat grozy. Komiks ten jest pełen nietuzinkowych zdarzeń, jak chociażby otwierająca ten komiks scena, w której dwa białe, małe króliki zjadają jakiegoś lisa lub wilka. Idealnie wpasowuje się to w całokształt tej opowieści. Dodatkowo gdy poznawałem historię o tym co spotkało cztery główne bohaterki trzysta lat temu było mi ich autentycznie przykro. Natomiast z drugiej strony byłem pełen złości na głupich i zacofanych ludzi, którzy ze strachu i pod wpływem ślepej wiary dokonali naprawdę strasznych i okropnych rzeczy. Jednak najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, że z historii wiemy iż takich sytuacji było naprawdę wiele.


 

 

 

wtorek, 15 kwietnia 2014

#309 warto zwrócić uwagę na… #12

harley_cv5_dsPatrząc na nowości wydawnicze DC Comics z tego tygodnia nie mogę wyjść z podziwu że Batman #30, który będzie z pewnością wielkim hitem, jest jednak owiany wydawniczą tajemnicą. Próbowałem znaleźć jakiś jego opis i nic, poza jednym lakonicznym zdaniem. Ciekawe posunięcie, nie powiem, rozbudza zainteresowanie. Chociaż z drugiej strony i tak czytam tą serię, więc po ten numer też sięgnę. Pozostając przy tej postaci warto również odnotować iż pojawi się Batman Eternal #2 i co ciekawe tutaj za scenariusz także odpowiada Scott Snyder. Żeby czytelnikom nie było za mało, ukaże się jeszcze do kompletu Harley Quinn #5 w pełni uzupełniając uniwersum nietoperza. Tym razem naszą uroczą pielęgniarkę odwiedzi grupa jej wrogów z zamiarem definitywnego pozbycia się jej. Jak to się skończy każdy z nas pewnie wie, ale sam wydawca uprzedza, że będzie brutalnie. Zostając przy kobiecych bohaterkach warto zwrócić uwagę na komiks Briana Azzarello w postaci Wonder Woman #30. Główna bohaterka staje tym razem na czele najbardziej zabójczej armii w dziejach! Amazonki powracają i mają do rozliczenia pewne zaległe sprawy. Mam nadzieję, że będzie tak dobre, jak się zapowiada. W moim odczuciu interesująco wygląda również Sinestro #1, bo to w końcu postać, która siłę czerpie ze strachu. Swoją drogą zawsze była to postać mocno niejednoznaczna. Przypominam również o Justice League #29, gdzie aktualnie dzieje się naprawdę wiele i wszyscy z was, którzy lubią szybką akcję nie powinni się w ogóle zastanawiać nad zakupem tego komiksu.


Hulk-1-Cover-f47e3Z Marvela sięgnę z wielką przyjemnością po nowego Hulka zaczynającego swoją numerację od jedynki na okładce. Głównie dlatego, że scenariusz pisze Mark Waid oraz jestem ciekaw co tam nowego u wielkiej sałaty po tym jak prawie go zabili? Czy uda mu się powrócić do formy i zemścić? To są pytania na które chcę poznać odpowiedź. Z kolei w Ultimate FF #1 Sue Storm, Tony Stark, Machine Man i Sam Wilson będą musieli stanąć naprzeciw nadciągającej zagładzie. Na sam koniec w tym wydawnictwie zostawiłem sobie chyba najbardziej oczekiwaną premierę tygodnia i mam na myśli Superior Spider-Man #31. W końcu na łamach tego numeru zakończy się jakaś era, w końcu jest to ostatni numer tej serii. Co stanie się z Otto Octaviusem, z Goblin Nation? Czy pojawi się w końcu jedyny i ulubiony przez wszystkich Peter Parker? Dowiemy się już za kilka dni.


Z mniejszych wydawnictw tym razem rozpocznę od Dark Horse, bo to właśnie tutaj ukaże się The Star Wars #7. Czyli przedostatnia część oficjalnej adaptacji wczesnej wersji scenariusza słynnego filmu. Zdaję sobie sprawę, że poprzednie zdanie jest dość sex-criminals-vol-01-skomplikowane, ale takie są fakty. Poza tym jest to świetna okazja, aby poznać znaną każdemu świetnie historię z trochę innej strony. Dla mnie bomba. Z kolei Itty Bitty Hellboy TPB zapowiada się jako zabawna wariacja na temat Hellboya i jego znajomych, a wszystko to od twórców Tiny Titans i Superman Family Adventures. Będąc już przy tej postaci to warto odnotować fakt, iż pojawi się również B.P.R.D. Hell on Earth #118, bo to zawsze dobry komiks jest i tyle. Nic więcej na zachętę nie potrzeba. Nie byłbym sobą, gdybym nic nie napisał o Image Comics i tym razem nie będzie inaczej. W końcu ukarze się Mercenary Sea #3 na łamach którego Jack Harper wraz ze swą załogą wpłyną na wody nieprzyjacielskie, aby odbić brytyjskiego tajniaka. Dobra porcja szpiegowskiej przygody. Pojawi się również pierwsze wydanie zbiorcze Sex Criminals, czyli opowieści o parze zakochanych, która podczas wspólnego seksu zatrzymuje czas.

niedziela, 13 kwietnia 2014

#308 cotygodniowa zeszytówka #102

Samurai Jack 007Samurai Jack #7, IDW Publishing


scenariusz: Jim Zub, rysunki: Brittney Williams


Rozumiem, że komiks ten, tak samo jak serial animowany są głownie skierowane do najmłodszych. Jednak nigdy nie przeszkadzało mi to, aby się świetnie przy nich bawić. Tym razem jednak numer ten mnie trochę wynudził, a co najgorsze nie potrafię dokładnie wskazać dlaczego. Tak jak zawsze, tak i w tym numerze nasz dzielny samuraj wraz ze swoim szkockim towarzyszem przeżywają niesamowitą przygodę. Wszystko to aby ukarać złe Leprikony. Jak zawsze cała przygoda jest pochwałą wszelkich cnót takich jak: przyjaźń, odwaga i spryt. Jednak teraz jest to jakieś płytkie i bez wyrazu. Zabrakło również dobrego poczucia humoru, które przecież zawsze było wizytówką tej serii. Wszystko to niestety składa się na pierwszy słaby odcinek w tej dość nowej serii. Nie pozostaje teraz nic innego, jak poczekać na kolejny numer i sprawdzić w którą stronę pójdą twórcy.


Deadpool v4 020Deadpool #20, Marvel

scenariusz: Gerry Duggan oraz Brian Posehn, rysunki: Scott Koblish

Deadpool po wydarzeniach jakie miały miejsce w historii The Good, The Bad and The Ugly potrzebuje wakacji i to naprawdę. Jest tak mocno wyczerpany, że nie dał się nawet namówić agentce Preston na kontynuowanie dalej głównych wątków. Zamiast tego kazał jej opublikować jakiś zapasowy numer z szuflady, który nigdy jeszcze nie został wydany. Dzięki temu czytelnik ma okazję być świadkiem wakacji Wida Wilsona w Wakandzie. Jednak w tej serii nie może to być normalny urlop i od razu pojawia się jakieś wielkie zagrożenie, którym musi się zaopiekować nasz bohater sposób pełen wdzięku. Dzięki temu na łamach tych 24 stron odwiedzamy Ziemię za czasów dinozaurów, Negative Zone, Chiny, wyspy wielkanocne i kilka innych miejsc. Wszystko to jest przeplatane kilkunastoma bohaterami z którymi musi się uporać nasz upierdliwy koleszka, a czytelnik w między czasie otrzymuje sentymentalną podróż po komiksach z lat 60, a może 70 minionego wieku. Był to czas szalonych pomysłów, jeszcze dziwniejszych postaci i komiksów w kolorach przypominających narkotyczne wizje. Mi numer ten sprawił wiele frajdy i mam nadzieje, że wy też spędzicie mile przy nim czas.


Adventure Time 026Adventure Time #26, KaBOOM! Studios


scenariusz: Ryan North oraz James the Stanton rysunki: Jim Rugg, James the Stanton

Finn człowiek i jego wierny przyjaciel pies Jake rozpoczęli kolejny dzień dość standardowo dla siebie od eksploracji nowych podziemi jakie odkryli pod swoim domem. Niby nic nowego w ich życiu. Całe lochy wyglądem przypominały jakąś tajną bazę wojskową, z dużą ilością znaków ostrzegawczych informujących aby czegoś nie robić ponieważ grozi to wypadkami i uszkodzeniami ciała. Przez co główni bohaterowie doszli do wniosku, że to labirynt dla dzieci bo wszystko jest od razu wyjaśnione. Jednak wszystkie te znaki doprowadziły również Finna i Jaka do okropnego marudzenia na swoje ciała i wymienianiu wszelkich ich mankamentów. Co z kolei doprowadziło do dość zaskakującego zakończenia. Przez co teraz jestem bardzo ciekaw następnego numeru. Świetnym momentem numeru jest również fragment kiedy chłopaki pytają retorycznie siebie czy któryś z ich przyjaciół może robić coś bardziej niesamowitego niż oni. Dzięki temu czytelnik ma możliwość sprawdzić co robią pozostali. Marceline oraz Princess Bubblegum wymiatają. Cały komiks to jak zawsze porcja bardzo miłej i zabawnej rozrywki, która sprawi radość tak samo dzieciom jak i dorosłym.