Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jason Howard. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jason Howard. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 4 stycznia 2015

#370 cotygodniowa zeszytówka #140

Super Dinosaur 023Super Dinosaur #23, Image Comics

scenariusz: Robert Kirkman, rysunki: Jason Howard

Po dziesięciu miesiącach nieobecności powróciła w końcu seria Roberta Kirkmana skierowana dla najmłodszego czytelnika. Nawet sam ostatnio zastanawiałem się, co się z nią dzieje. W końcu zniknęła bez jakiegoś większego powodu. Na szczęście na stronie z listami od czytelników wszystko zostało wyjaśnione przez samego scenarzystę. Twórcy postanowili zrobić sobie przerwę od serii podczas której pracowali nad przeniesieniem tego świata do innego medium. Czyżby jakiś serial animowany albo gra? Cokolwiek to będzie z chęcią sprawdzę. Jednak co tam w samym komiksie? Ku mojemu zdziwieniu, po tak długiej przerwie wcale nie czułem się zagubiony w aktualnym wątku. Pewnie dla tego, że to seria dla dzieci. Wszyscy mieszkańcy bazy rodziny Dynamo nadal są w trakcie walki z atakującymi ich mieszkańcami Inner-Earth. Walka jest ciężka z przeważającą ilością przeciwników. Aż do czasu skonstruowania i odpalenia przez rodziców Dereka bomby atakującej tylko DNA dinozaurów. Jak łatwo można się domyślić załatwiła ona całą sprawę. Tylko niestety zadziałała też na Super Dinosaura, który aktualnie jest ciężko chory. Kiedy wydaje się, że już jest to jedyny problem aktualnie i spokojnie można przystąpić do odbudowy bazy dzieje się coś niesamowitego. Budzi się wulkan, na którego zboczu usytuowany jest dom rodziny Dynamo. Jednak czy na pewno jest to dzieło matki natury? Cały numer posiada równomiernie rozłożoną ilość akcji oraz spokojniejszych fragmentów, dzięki czemu stanowi porcję przyjemnej rozrywki. Całość sprawia wrażenie przemyślanej opowieści prowadzącej do czegoś większego. Co w sumie potwierdza ostatnia strona. Zapowiada się bardzo widowiskowych kilka najbliższych numerów, po które z przyjemnością sięgnę.


Aquaman (2011-) 037Aquaman #37, DC comics,

scenariusz: Jeff Parker, rysunki: Paul Pelletier

Nie wiem co się zmieniło od poprzedniego numeru tej serii, ale ten jest naprawdę dobry. W ciekawy sposób kontynuuje wątek poszukiwań zaginionego członka królewskiej rodziny atlantów, które prowadzi Arthur. Całe to jego śledztwo prowadzi go, za pomocą tajemniczego portalu, do krainy Katangala zamieszkałej przez inteligentne goryle. Cała ich historia, jaką poznaje czytelnik, to interesująca i zgodna historia o tym jak ze sługów stali się panami. Jak obalili swoich poprzednich władców i przy pomocy przypadku odkryli wspólną świadomość, którą dzielą między swoimi pobratymcami. Dodatkowo posiadają całkiem ciekawy sposób na poszerzanie swojej wiedzy, co z pewnością przydało się podczas obalania swoich panów. To wszystko już w sumie wystarczyłoby na dobry odcinek tej serii, ale scenarzysta przygotował coś więcej. Jak sugeruje już sama okładka, jest to pojedynek pomiędzy Aquamanam a Grodd'em. Wielkim gorylu, na którego czasem trafiam w niektórych seriach, ale jakoś cały czas nie mogę ogarnąć konceptu tej postaci. On mi po prosu nie pasuje do tego uniwersum i mówię to świadom wszelkich dziwactw jakie w nim występują. Ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu nawet rysunki są tutaj dobre i nie sprawiają tak jak w większości przypadków, że mam ochotę wydłubać sobie oczy. Jest to dla mnie niezwykle dziwne. Skoro Paul Pelletier potrafi rysować całkiem dobrze, co widać w tym numerze, to dlaczego w większości numery Aquamana wyglądają tak źle? Dlaczego redakcja publikuje mu takie potworki, zamiast naciskać na poprawę i trzymanie poziomu? To jest dla mnie zagadką. Oby większość następnych numerów prezentowała taki poziom jak ten.


Outcast 006Outcast By Kirkman & Azaceta #6, Image Comics

scenariusz: Robert Kirkman, rysunki: Paul Azaceta

Numer ten jest z kilku powodów dość zaskakujący, ale chyba nie w taki sposób jak planował Kirkman. Wyjaśnia on kilka dość ważnych spraw dla fabuły, ale żadna z tych informacji nie jest jakaś bardzo zaskakująca. Raczej wszystkie one potwierdzają przypuszczenia czytelników. Jednak to co dzieje się zaraz po tych "rewelacjach" to już całkiem inna bajka. Dzieje się tak np. w momencie kiedy dowiadujemy się kim jest tajemniczy mężczyzna w meloniku, który pojawił się jakiś czas temu w miasteczku. Chyba nikogo nie zaskoczyła ta informacja, ale jego spotkanie z wielebnym to już całkiem dobra porcja horroru. Pamiątkę jaką mu zostawia i całe napięcie jakie towarzyszy ich spotkaniu to jeden z lepszych momentów tego numeru. Podobnie jest kiedy Kyle i wielebny Anderson odwiedzają panią Mildred by sprawdzić swoje przypuszczenia. Znowu nie jest to zaskoczenie, ale wnioski jakie po tym spotkaniu wysuwa Anderson pokazują skalę niebezpieczeństwa z którym walczą i jak bardzo potrafi być zakamuflowane. Po raz kolejny komiks ten sprawił mi bardzo dużo przyjemności i pokazał, że jest to opowieść na poziomie o który większość może tylko marzyć. Tutaj wszystko składa się na bardzo dobrą i przemyślaną całość. Sama opowieść, która tylko z pozoru jest prosta i nieskomplikowana, co rusz zaskakuje. Świetne kadrowanie, i szarobura paleta barw, dodatkowo świetnie budują mroczny klimat całej historii. Jak dla mnie jedna z lepszych premier ubiegłego roku i jeśli ktoś się nad nią waha to gorąco polecam wydanie zbiorcze, które ukarze się już w styczniu.


 

 

niedziela, 2 marca 2014

#294 cotygodniowa zeszytówka #96

Samurai Jack 005Samurai Jack #5, IDW Publishing

scenariusz: Jim Zub, rysunki: Andy Suriano

Mogę śmiało powiedzieć, iż jest to najlepszy numer z dotychczasowych. Z jednego prostego i w sumie oczywistego powodu. Występuje w nim Aku, który tutaj jest absolutną gwiazdą. Dzielny samuraj dociera do końca swego zadania mającego na celu odbudowanie Rope of Eons. Jednak aby tego dokonać musi wpierw udać się do fortecy swego wroga, który posiada ostatni brakujący kawałek liny.  Dzięki temu dochodzi do kolejnej spektakularnej ich konfrontacji, która kończy się dość zaskakująco. Numer ten jest pełen świetnego humoru dzięki czemu mój dzisiejszy dość ciężki dzień jest znacznie lepszy. Teksty jakie wypowiada Aku są inteligentne i chyba bardziej skierowane do starszych czytelników. Dzieci za to będą miały zabawę z wszelkich gagów sytuacyjnych i choćby z tego w jaki sposób ta postać wykorzystuje kawałek magicznej liny. Dodatkowo całość jest bardzo wciągająca i dość zaskakująca, przez co dość trudno jest oderwać się od lektury.


Super Dinosaur 022Super Dinosaur #22, Image Comics


scenariusz: Robert Kirkman, rysunki: Jason Howard

Moja przygoda z komiksami dla młodszych czytelników trwa w najlepsze i bezustannie dobrze się przy tym bawię. Aktualny numer przygód Dereka i jego przyjaciela Super Dinosaura są pełne zapierającej dech w piersi akcji. Ich baza oraz dom w jednej postaci została zaatakowana przez zgraję wrogich dinozaurów co doprowadziło do niesamowitych zniszczeń całego przybytku. W między czasie naszym bohaterom udało się w końcu ukończyć pewną sprawę wokół, której toczyło się kilka ostatnich numerów. Jednak po mimo jednego dość sporego sukcesu, aktualnie cały zespół Dynamo, znajduje się w wielkich tarapatach. Co ciekawe największe z nich może im zapewnić pewien nowy członek zespołu. Całość czyta się szybko, ale bardzo przyjemnie, aż do zaskakującego zakończenia. Kirkman zamieścił tam dość poważny zwrot akcji i znowu będę dość mocno wyczekiwał kolejnego numeru, aby jak najszybciej sprawdzić czy uda mu się z niego jakoś rozsądnie wyjść.


Aquaman (2011-) 028Aquaman #28, DC comics,


scenariusz: Jeff Parker, rysunki: Paul Pelletier


Jakiś taki w sumie spokojny ten numer się okazał. Większość jego skupia się na udziale Arthura na zjeździe uczniowskim jego szkoły i spotkaniu z dawnymi uczniami. Fajnie, że główny bohater został pokazany jako lekko zagubiony i pełen wątpliwości czy w ogóle powinien się tam udać. W końcu jest królem mórz i oceanów, a w chwili kiedy wyszło to na jaw to zniknął bez słowa wyjaśnienia komukolwiek. Dzięki temu zabiegowi Aquaman zrobił się bardziej ludzki, pełen takich normalnych odruchów. Przez co wydaje mi się trochę bardziej ciekawą postacią, wielowymiarową, a nie takim harcerzykiem jak dotychczas. Równocześnie jest to komiks, w którym rozpoczyna się kolejny nowy wątek, który zapowiada się dość ciekawie, a to i tak nie wszystko bo przecież pozostaje jeszcze kwestia tajemniczej podwodnej bazy zbudowanej przez tajemniczą organizację. Cieszy mnie jak seria ta przez większość czasu utrzymuje cały czas jednostajny poziom przyjemnego, niezobowiązującego  czytadła mającego zapewnić tylko rozrywkę. Tego od niej wymagam i dokładnie to otrzymuję.

niedziela, 2 lutego 2014

#285 cotygodniowa zeszytówka #92

Saga 018Saga #18, Image Comics

scenariusz: Brian K. Vaughan, rysunki: Fiona Staples

Mógłbym się tutaj rozpisać o świetnym i trzymającym w napięciu początku tego numeru. O wielkim spotkaniu Marka ze swoją byłą ukochaną. O dziwnym zachowaniu Prince Robota IV oraz całym zamieszaniu jakie wynikło ze spotkania tak wielu postaci w jednej latarni morskiej, gdzieś na krańcu galaktyki. Jednak to wszystko jakoś mi umknęło, a po lekturze tego komiksu pozostałem pod wpływem świetnego klimatu całej tej opowieści oraz rytmu z jakim zostało to opowiedziane. Wszystko to w niezwykle płynny sposób przeszło z bardzo dynamicznego początku w iście sielankowe zakończenie. Spodobało mi się w jak wspaniały sposób Vaugham umiejętnie sterował moim nastrojem. Najpierw serwując mi dreszczyk emocji spowodował, że chciałem prędko obracać kolejne strony aby jak najszybciej poznać dalszą część opowieści. Potem stopniowo i bardzo umiejętnie zwalniał tempo, aby na samym końcu pozostawić mnie w takim przyjemnym błogim stanie. Saga to seria z ciekawą fabułą, świetnymi bohaterami, kompletnym, interesującym światem, ale to chyba właśnie za jej klimat lubię ją najbardziej.


ToT#19Thief of Thieves #19,  Image Comics


scenariusz: Andy Diggle, rysunki: Shawn Martinbrough

Redmond po tym jak dokonał wraz ze swoją ekipą niezwykle trudnego napadu ma jeszcze jedno zadanie do wykonania. Musi uratować Agentkę Cohen z rąk pewnego szalonego Włocha, który właśnie stracił wszystko. To co dzieje się później to w sumie jedna długa porcja dość zaskakujących momentów. Główny bohater popada po raz kolejny w tarapaty, jednak posiada pewną rzecz, która może zaszkodzić bardzo wielu osobą, a jemu pomóc wyjść z tarapatów. Co musi w końcu nastąpić, ponieważ ma jeszcze niewyrównane rachunki z porywaczami jego syna Augustusa.  Cała ta seria to w sumie opowieść o drodze z jednych tarapatów w inne i radzeniu sobie z tym. Jest to zarówno wada jak i zaleta tej serii. Z jednej strony jest ona z tego powodu dość przewidywalna i każdy jeden problem zostaje rozpracowany w kilku numerach, tak w sam raz na wydanie zbiorcze. Z drugiej jednak strony twórcy tej serii są na tyle pomysłowi, że cały czas jestem ciekaw co też nowego znowu wymyślą. Seria nie ma już tej świeżości co na samym początku, jednak nadal jest to pozycja godna uwagi.


Super Dinosaur 021Super Dinosaur #21, Image Comics


scenariusz: Robert Kirkman, rysunki: Jason Howard

Po bagatela prawie pięciu miesiącach nieobecności pojawił się kolejny odcinek przygód rodziny Dynamo. Ojciec Dereka w końcu znalazł sposób na ożywienie swojej małżonki. Jest to możliwe za pomocą specjalnego izotopu, tylko jak zawsze w takich przypadkach, jest on niezwykle rzadki. Po długich poszukiwaniach okazuje się że największe jego zapasy znajdują się kolejnej sekretnej bazie Maxa Maximusa. Gdzie udaje się Derek wraz ze swoim przyjacielem dinozaurem. Na miejscu odkrywają kolejną super broń MM i popadają w spore tarapaty, których dalsza część będzie miała miejsce w kolejnym numerze. Seria ta to taka bardzo lekka rozrywka opowiedziana z przymrużeniem oka. Jest skierowana dla młodszych czytelników więc z góry wiadomo jak wszystko się skończy, ale z drugiej strony w żadnym wypadku nie przeszkadza to w poznawaniu kolejnych przygód. Tutaj nawet sami bohaterowie naśmiewają się z kolejnej sekretnej bazy, ucinają sobie drzemkę podczas misji na terenie wroga. Dlatego cała ta historia zapewnia przyjemną rozrywkę pod warunkiem, że za bardzo jej nie analizujemy.


rachel_rising_4Rachel Rising #4, Abstract Studio


scenariusz i rysunki: Terry Moore

Z każdym kolejnym numerem jest coraz bardziej dziwnie co sprawia, że ciągle zastanawiam się do czego to wszystko zmierza. Z jednej strony jest pewne miejsce w lesie. Jeśli kogoś w nim pochowasz to po kilku dniach powstaje z martwych. Jednak nie jako zombie. Dalej mamy tajemniczą kobietę namawiającą do zabójstw. Małą dziewczynkę morderczynię. Węże wchodzące ustami do wnętrza ludzi. Kolejne zmartwychwstanie Rachel. Jednak tym razem były przy tym jej ciotka oraz przyjaciółka. Może to spowoduje, że zostanie choć troszkę wyjaśnione co tak naprawdę się z nią dzieje. Zważając na to, że prawdopodobnie w najbliższej przyszłości pojawią się dwa kolejne przypadki ożywienia zwłok. Wszystko to przekłada się na niezwykle tajemniczą, mroczną i wciągającą opowieść od której bardzo trudno się oderwać. Podczas lektury mam cały czas takie same uczucia jak w czasie oglądania Twin Peaks. Wszystko stwarza wrażenie niezwykle ważnego w drodze do rozwiązania zagadki, ale z drugiej strony niektóre rzeczy są  tak odrealnione i udziwnione, że nikt nie ma pojęcia jak to zinterpretować.


 

 

niedziela, 15 września 2013

#249 cotygodniowa zeszytówka #72

Super Dinosaur 020Super Dinosaur #20, Image Comics

scenariusz: Robert Kirkman, rysunki: Jason Howard

Prawie pięć miesięcy musiałem czekać na kolejny numer przygód szalonej rodziny i jej przyjaciół i wydaje mi się, że było warto. Taki odstęp czasu pozwolił mi również spojrzeć na najnowszy numer z dystansem i dzięki temu zauważyłem jak Derek z chłopca przeistoczył się w pełnokrwistego nastolatka. Dodatkowo, gdy zobaczyłem jego olbrzymiego koleżkę w obcisłym stroju do koszykówki to zacząłem się zastanawiać jak on się w to ubiera? Przecież samodzielnie przy pomocy swoich maleńkich rąk nie dał by bary. Z drugiej strony współczuję osobie, która mu w tym pomaga. Jednak nie o tym miałem pisać.  Całość jednak nadal skupia się na gorączkowych poszukiwaniach leku dla znajdującej się w śpiączce matki Dereka. W poszukiwaniach głównie uczestniczy jej syn, a w tym czasie jego ojciec znajduje miejsca kolejnych prawdopodobnych lokacji leku. Dzięki temu czytelnik ma okazję poznać, za pomocą nowej postaci w komiksie, smutne skutki poświęcenia się pracy bez reszty. Jakby tego było mało były Minimus, a aktualnie Tyrannosaurus-X kontynuuje swoją rewoltę na rzecz zjednoczenia wszystkich dinozaurów i wspólną wyprawę na powierzchnię. Z tego też powodu w następnym numerze głównych bohaterów czeka naprawdę ogromna potyczka!


Thief of Thieves 016Thief of Thieves #16, Image Comics


scenariusz: Andy Diggle, rysunki: Shawn Martinbrough

Redmond wraz ze swoją drużyną ulokował się w pobliżu włoskiej granicy i nadal dopracowuje szczegóły zadania w Wenecji. Tym czasem jego obsesyjna fanka, agentka Cohen jest już na miejscu i wraz z miejscowym komisarzem zaczyna węszyć w rezydencji sprzedawcy dzieł sztuki Sabatiniego, który jest celem głównego bohatera. Tym razem większość fabuły skupia się na stróżach prawa, co wychodzi na plus całej opowieści i dość znacznie popycha ją do przodu. Oczywiście, co już powoli jest standardem w tej serii, nie wszystko jest takie na jakie wygląda i w numerze znajduje się kilka niespodzianej przez co kolejny numer będzie jeszcze ciekawszy. Wszystkie elementy układanki powoli zaczynają się znajdować na swoim miejscu i zbliża się pora wielkiego finału. Biorąc pod uwagę finał tego numeru i stan w jakim się znajduje aktualnie Augustus, to czarno widzę przyszłość zleceniodawcy Redmonda. Nie wiem jak udało się to scenarzyście ale znowu czekam niecierpliwie na kolejną część i to chyba lubię najbardziej w tej serii.


X-Men - Battle of the Atom 001X-Men: Battle of the Atom #1, Marvel


scenariusz: Brian Michael Bendis, rysunki: Frank Cho, Stuart Immonen oraz Wade Von Graveadger


Kilka tygodniu temu stwierdziłem jak to jestem zadowolony z faktu, iż seria All New X-Men nie uczestniczy w żadnym crossoverze i jakże się wtedy mocno pomyliłem. Nie minęło bowiem wiele czasu, a rozpoczęło się wielkie wydarzenie na łamach kilku tytułów z mutantami w nazwie. Całość została nazwana Battle of the Atom, co zobowiązuje. Tak więc w pierwszym numerze mamy do czynienia z pojawieniem się nowego mutanta o bardzo wielkiej mocy, co zostało zauważone przez Cerebro i wychowankowie szkoły imienia Jean Grey  bez chwili wahania wyruszają do akcji. Jednak na miejscu zastają znacznie większe niebezpieczeństwo, którego się nie spodziewali. Na szczęście niespodziewanie z odsieczą przybywa im grupa Cyclopa z teraźniejszości. Wychodzi z tego całkiem dziwna sytuacja po której zostaje podjęta decyzja odesłania starej piątki X-Mem z powrotem do ich czasów. Jednak podróże w czasie są dość nieprzewidywalne, w wyniku czego pojawia się niespodziewanie trzecia grupa wyjątkowych istot z niesamowicie ważną misją. Numer aż kipiący akcją, która zapowiada coś naprawdę wielkiego, jednak z drugiej strony ile to już razy przerabialiśmy? Jak na razie jestem zaciekawiony, jednak z drugiej strony mam wrażenie, że po zakończeniu tego wydarzenia powstanie znowu kilka nowych serii z X w tytule, a wtedy przestanę czytać ich przygody.


niedziela, 5 maja 2013

#217 cotygodniowa zeszytówka #53

Aquaman -Zone-000Aquaman #0, DC Comics

scenarzysta: Geoff Johns, rysunki: Ivan Reis oraz Joe Prado

Zamiast standardowej, dla tej serii historii gdzie dobrzy biją złych, a Arthur jest okropnym samolubem, otrzymałem opowieść o wielkiej wyprawie mającej na celu przybliżyć historię rodziny głównego bohatera. Aquaman obiecał swemu umierającemu ojcu, że odnajdzie swą matkę i coś jej przekaże od niego. Mile mnie zaskoczył ten numer. Spodziewałem się typowego origina, w którym jednostka pod wpływem traumy zostaje superbohaterem i w sumie po części tak jest. Jednak oprócz tego otrzymałem również ciekawą opowieść drogi podczas, której zostało wyjaśnione pochodzenie głównego bohatera. Co jest niezwykle ciekawe, ponieważ jak to bywa często w rodzinach królewskich, ktoś kogoś zdradził, zabił lub wypędził i tak jest też i tutaj. Co więcej, Arthur tym razem jest dobrym, gotowym do poświęceń synem, który zrobi wszystko, aby tylko spełnić ostatnią wolę swego ojca. Jakże to odmienna postawa, w porównaniu do tej, która jest prezentowana w pozostałych numerach serii. Dzięki temu numerowi widać jeszcze bardziej jak daleką drogę przeszedł główny bohater po tym gdy został sam. Nareszcie jego samolubna postawa i chęć zemsty jest bardziej wiarygodna.


All-New X-Men 011-000All New X-Men #11, Marvel


scenariusz: Brian Michael Bendis, rysunki: Stuart Immonen


Zawsze gdy sięgam po kolejny numer tej serii to mam przeczucie, iż będę się dobrze bawił i ten zeszyt tylko mnie utwierdził w moim przekonaniu. Znowu dzieje się dużo i ciekawie zapewniając mi odpowiednią porcję dobrej rozrywki. Jedna postać ze starego składu X-men postanowiła zmienić drużynę i wstąpiła w szeregi rewolucjonistów Cyclopa. To z kolei zaowocowało kolejnym nadużyciem swych umiejętności przez Jean Grey. Swoją drogą, bardzo podoba mi się w jaki sposób jest prowadzona ta postać. Dosłownie czekam z niecierpliwością na katastrofę, która w związku z jej zachowaniem prędzej czy później musi się wydarzyć. Do całego tego zamieszania dołożyła swoje trzy grosze również Mystique wraz ze swą drużyną przez co mutanci są już w poważnych tarapatach. Dzięki temu numer zakończył się sporym clifhangerem  z ciekawym występem gościnnym. Jak na razie Bendis ani razu mnie nie zawiódł pisząc tą serię i mam nadzieję, że tak pozostanie. Następny numer zapowiada się niezwykle interesująco przez co chciałbym go już mieć w swoich dłoniach.


Super Dinosaur 019-000Super Dinosaur #19, Image Comics


scenariusz: Robert Kirkman, rysunki: Jason Howard

Tym razem  Derek wraz z SD mają twardy orzech do zgryzienia. W końcu trafili na przeciwnika, z którym walka jest niezwykle ciężka i wymagająca. Wszystko to dlatego, że na arenę wkroczył nowy antagonista, zmutowany sługus Maximusa Minimus. Jednak nie jest on już słabym służącym, a niezwykle inteligentnym i sprawnym fizycznie olbrzymem. W między czasie w bazie rodziny Dynamo pojawia się doktor Price z wiadomością na temat zdrowia pani Dynamo. Nie jest za wesoło i cała ta sytuacja zapewne zmusi w przyszłości rodzinę głównego bohatera do współpracy z ich odwiecznym wrogiem. Kilka ostatnich numerów średnio mi się podobało o czym można przeczytać w poprzednich wpisach. Ten numer mnie mile zaskoczył. Rozpoczyna się wielkim pojedynkiem na statui wolności, który jest widowiskowy oraz nieprzewidywalny. Przynajmniej nie tak bardzo jak wszystkie poprzednie. Ciekawie rozwija się wątek matki i żony głównych bohaterów. Pojawia się nowy przeciwnik, który jest interesujący i jak na razie przedstawia jakieś realne zagrożenie dzięki czemu patrzę optymistycznie na zapowiedz kolejnego numeru.

niedziela, 14 kwietnia 2013

#211 cotygodniowa zeszytówka #50

Saga 012-Saga #12, Image Comics

scenariusz: Brian K. Vaughan, rysunki: Fiona Staples

Dwunasty numer Sagi jest w całości poświęcony wyprawie Prince Robot IV na planetę Quietus, gdzie zamieszkuje bardzo znany pisarz tego uniwersum D. Oswald Heist. Jest on autorem czytadła Heist pod  wpływem którego była Alana, gdy postanowiła uwolnić Marko z niewoli, a następnie z nim uciec. Samo spotkanie natomiast jest niezwykle interesujące głównie poprzez jego umiejętną konstrukcję. Do pewnego momentu przebiega w miłej i przyjacielskiej atmosferze, jednak to tylko pozory i od samego początku czytelnikowi udziela się uczucie niepokoju. Następnie z powodu drobnego szczegółu cała sytuacja obraca się o 180 stopni i w takim tonie już upływa do interesującego zakończenia. Jedyne co mi przeszkadza w tym numerze to jego kilka początkowych stron. Ilustrują one wspomnienia Prince Robota IV z jakiejś bitwy podczas której odniósł poważną ranę w szyję. W tym też momencie na ekranie jego głowy wyświetla się jakieś porno. Ktoś, robi komuś loda, następnie odbywa się zbiorowy wytrysk trzech osobników na jedną osobę. Nie wiem którego z twórców to był pomysł, ale moim zdaniem jest to olbrzymia porażka. Nic nie wnosi to do fabuły, nie pogłębia psychologii postaci. Zapewne miało to szokować i pokazać jacy to jesteśmy odważni i dojrzali, a tymczasem wzbudziło tylko mój niesmak. Pierwszy mój spory zawód tą serią, bo nie lubię chamstwa i głupoty.


Super Dinosaur 018Super Dinosaur #18, Image Comics


scenariusz: Robert Kirkman, rysunki: Jason Howard

Niby tyle się wydarzyło ważnych spraw w tym numerze, a jakoś tak mam mieszane uczucia zaraz po jego lekturze. Nasi bohaterowi po części rozwiązali problem zaginionej rodzicielki. Max Maximus znowu jest więźniem rodziny Dynamo. Powstaje nowe potężne zagrożenie, co akurat może być zapowiedzią jakiś zmian na plus w tej serii. Jednak przeczytałem to wszystko jakoś bez większych emocji. W poprzednich numerach, chyba było jednak więcej zabawy formą, inteligentnego naśmiewania się z komiksów o superbohaterach i takiej nieskrępowanej fantazji. Jedynym pozytywnym akcentem tego komiksu jest zachowanie Dereka, który czuje się zagubiony ponieważ nie posiada żadnych wspomnień ze swoją matką. Z tego powodu rzuca się w wir pracy, uczestniczy w każdej możliwej akcji, a czas pomiędzy nimi przeznacza na wymyślanie nowego sprzętu dla siebie i SD. Idzie w ślady własnego ojca, który do niedawna również był pochłonięty pracą do tego stopnia, że nie utrzymywał kontaktów między ludzkich z prawie nikim z bliskich mu osób, o świecie zewnętrznym już nie wspominając.


Uncanny Avengers 006Uncanny Avengers #6, Marvel


scenarzysta: Rick Remender, rysunek: Daniel Acuña

Numer ten w całości skupia się na dość dobrej intrydze, w którą zostaje wplątany Thor. Wszystko rozpoczyna się w roku 1013 kiedy to nasz bohater stoczy swoją pierwszą walkę z Apocalypse. Nie zakończy się ona niestety po myśli naszego bohatera, co w połączeniu z jego urażoną dumą doprowadza do czegoś strasznego w naszych czasach. O czym będziemy mieli dopiero możliwość się przekonać. Całkiem ciekawie śledzi się losy całej tej intrygi na przestrzeni kilku wieków. Thor miota się pomiędzy urażoną dumą, a posłuszeństwem wobec ojca. Wtedy pojawia się największy intrygant z Asgardu i rozpoczyna swe knucie. Co na samym końcu i tak nie do końca okazuje się prawdą. Podoba mi się obraz głównego bohatera jaki się jawi czytelnikowi podczas lektury tego zeszytu. Thor jest samolubny, zadufanym w sobie młodym bogiem, który poszukuje dla siebie poklasku otaczających go ludzi, a przy okazji nie umie sobie poradzić z własną boskością i obowiązkami temu towarzyszącymi. Bardzo zaskoczył mnie również błąd jaki znalazłem. Mianowicie na stronie trzynastej jeden z jeźdźców apokalipsy w postaci Indianki dosiadającej martwego niedźwiedzia posiada strój prawie w całości zakrywający jej klatkę piersiową. Natomiast dwie strony dalej, gdy jest na zbliżeniu w kadrze posiada już strój ledwie zasłaniający jej biust.

niedziela, 17 lutego 2013

#201 cotygodniowa zeszytówka #42

Super Dinosaur 017Super Dinosaur #17, Image Comics

scenariusz: Robert Kirkman, rysunki: Jason Howard

Numer w którym Derek wraz z Super Dinosaurem rozwiązują, mam nadzieję definitywnie, wątek dwóch zwaśnionych ras z Inne - Moon. Całość poprowadzona tak ciekawie, że ucieszyłem się jak dotarłem do końca numeru. Ja rozumiem, jest to seria przeznaczona raczej dla młodszych czytelników, ale nie jest to chyba powód, aby było aż tak przewidywalne. W tej opowieści nie ma absolutnie nic ciekawego, a motyw z pożywieniem dla obcej rasy jest prostacki i chamski. Chodź zapewne miał być zabawny. Kirkman pierwszy raz mnie zawiódł. Jedynym plusem i jakąś zapowiedzią na ciekawsze następne numery, jest dalsza część wątku związanego z matką tytułowego bohatera. Mam nadzieję, że scenarzysta skupi się teraz więcej na tym i cała akcja nabierze tępa. Częściej będzie pojawiał się Max Maximus ze swą świtą i znowu będzie tak przyjemnie jak w początkowych numerach. Wtedy, gdy Kirkman pięknie pokazywał jak można świetnie i z pomysłem bawić się ogranymi do bólu tematami, przy okazji robiąc świetny pastisz opowieści o super bohaterach.


AT_12Adventure Time #12, BOOM! Studios


scenariusz: Ryan North, Alexis Frederic - Frost, rysunki: Shelli Paroline, Braden Lamb, Andrew Arnold


Po tym jak Finn, Jake i Marceline odkryli w poprzednim numerze, że ktoś zniszczył najbardziej przez nich pożądaną grę komputerową, postanowili go odnaleźć i ukarać. W aktualnym numerze poszukiwania nadal trwają i przebiegają w bardzo ciekawy sposób. Mianowicie nasi bohaterowie wywnioskowali, że tak niecnego czynu mógł się dopuścić tylko jakiś zły czarodziej, więc postanowili zwabić go do siebie, aby wymierzyć mu karę. W tym celu postanowili zorganizować walkę magów. Na plakacie umieścili wiadomość, że jest to impreza skierowana tylko dla najlepszych, dzięki czemu mają pewność, że przyjdą wszyscy. Każdy z naszych bohaterów miał przeprowadzić eliminacje z osobna, aby przyśpieszyć cały proces. Świetnie poradziła sobie z całą sytuacją Marceline, która przy okazji zemściła się na każdym magu, który kiedykolwiek jej w jakiś sposób zaszkodził. Cały plan oczywiście nie wypalił i BMO musiał uratować sytuację. Najlepszym jednak momentem całego numeru jest gościnny występ Lumpy Space Princess, która w zabawny sposób wytłumaczyła wszystkim dlaczego główni bohaterowie nie chcą się z nią spotykać. Za co chwilę później zostaje pięknie ukarana.  Druga za to historia pokazuje czytelnikom jak krok po kroku stworzyć swój własny komiks. Użyteczna wiedza podana w bardzo przyjemny i ciekawy sposób.


A8Aquaman #8, DC Comics


scenarzysta: Geoff Johns, rysunki: Ivan Reis

Numer, który pokazuje jakim twardzielem i zimnym draniem był kiedyś Arthur. Akcja cofa się o sześć lat i dzięki temu możemy poznać wydarzenia, gdy wraz ze swoim składem super bohaterów uganiał się po Syberii w pogoni za Black Mantą. Tym samym, który obecnie ich tropi i po kolei  eliminuje. Słaba jest ta seria i to bardzo. Scenariusz nawet jeszcze nie jest taki zły. Trochę mnie zaciekawił i nawet sprawdzę co będzie dalej. Dodatkowo z racji tego, że kompletnie nie znam postaci występujących w tej serii to bardzo trudno jest mi coś przewidzieć. Co oczywiście jest wielkim plusem. Jednak cały czas mnie zastanawia z kim sypia rysownik, że otrzymał angaż przy tej serii. Jest tak kiepski, że siedząc przez 15 min na jakiejś stronie zrzeszającej rysowników znalazłbym z 5 lepszych wcale jakoś specjalnie nie szukając. Dla przykładu, jest moment gdzie jeden z głównych bohaterów profesor Shin na dwóch kadrach następujących po sobie wygląda kompletnie inaczej. Gdyby nie to że jego skóra jest w tym samym odcieniu to trudno byłoby się zorientować, że to ta sama postać. Wszystkie kobiece postacie, które w zamyśle twórców miały być zapewne bardzo seksowne, są po prostu brzydkie. Naprawdę nie mogę zrozumieć, czym kierowali się ludzie w DC dając temu panu posadę.

niedziela, 23 grudnia 2012

#187 cotygodniowa zeszytówka #34

AdventureTime_10_TheGroup_001Adventure Time #10, BOOM! Studios

scenariusz: Ryan North, Jon M. Gibson  rysunki: Shelli Paroline, Braden Lamb, Jim Rugg

Ten numer postawił wysoko poprzeczkę i jest najlepszym numerem całej serii. Tym razem Finn i Jake zostali pozbawieni przez Ice Kinga wolnej woli. Został na nich rzucony czar, który spowodował, że ktoś inny podejmuje za nich wszelkie decyzje i tym kimś jest czytelnik. Banalny pomysł na fabułę został mistrzowsko zrealizowany. Mianowicie cała historia jest podzielona na kilka, równoległych wątków, a czytelnik sam wybiera, którymi mają podążać bohaterowie. Trochę mi to przypomina książki paragrafowe, gdzie czytelnik w zależności od tego jaką podjął decyzję, co jakiś czas musiał przeskoczyć na odpowiednią stronę, aby dalej śledzić fabułę. Świetny pomysł przy którym ubawiłem się przednio i miałem autentyczną frajdę z kierowania losem bohaterów. Druga i krótsza opowieść, zawarta w tym numerze, jest natomiast o wyprzedaży zorganizowanej przez Ice Kinga i urządzeniu do niszczenia świata, które zapragnął zakupić Jake. Miła historyjka, zabawna i pięknie oraz ciekawie zilustrowana na kartkach z zeszytu w grube linie przez Jima Rugga, co daje bardzo ładny efekt.


SuperDinosaur-16-001Super Dinosaur #16, Image Comics


scenariusz: Robert Kirkman, rysunki: Jason Howard

Po wydarzeniach z poprzedniego numeru, nastał czas lekkiej sielanki. Derek wraz z SD wybrali się na piknik, aby umocnić swą przyjaźń. Jednak relaks nie trwał długo, ponieważ zostają wezwani z misją na księżyc, a ściślej mówiąc do Inner-Moon, ponieważ ludzie generała Caseya zarejestrowali tam jakieś dziwne drgania. Gdy nasi bohaterowie docierają na miejsce, okazuje się ono zamieszkałe przez dwie rasy obcych: Sloon oraz Krill będące właśnie w trakcie wojny. Nasza para postaci doprowadza do chwilowego rozejmu, aby następnie wyjaśnić źródło konfliktu. Gdzieś w tle znowu pojawią się na chwilkę wątek pani Dynamo oraz Maxa Maximusa ratującego swego sługusa Minimusa przed nadmierną mutacją. Z tego wszystkiego powstało średnie czytadło, ale autorzy udowadniali już nie raz, że stać ich na znacznie więcej i potrafią z oklepanych tematów wycisnąć odrobinę świeżości. Pewnie jest to wstęp do jakiejś większej historii, a ten numer należy traktować jak typowy zapychacz, czego bardzo nie lubię, a niestety jest standardem. Pierwszy raz nie znalazłem w sumie nic dla siebie w tej serii dla dzieci.


X-men 2-Zone-000All New X-Men #3, Marvel


scenariusz: Brian Michael Bendis, rysunki: Stuart Immonen

Numer pełen ciekawej rozrywki na dobrym poziomie. Scott wraz z Illyaną i Erykiem oswobadzają kolejnego mutanta i tym razem nie byle kogo, lecz ukochaną Cyclopa panię Emmę Frost. Ta jednak nie jest zadowolona z tego faktu, gdyż po wydarzeniach z A vs X nie chce mieć nic wspólnego z Summersem. Dodatkowo u wszystkich mutantów, którzy mieli styczność z mocą Phoenix pojawiają się problemy z korzystaniem z własnych mocy. Co z kolei prowadzi do powstania dość poważnych konfliktów pomiędzy Cyclopem a Magneto. W między czasie, na pewnym uniwersytecie w Teksasie manifestuje się nowy przedstawiciel homo sapiens superior, którego postanawia zwerbować nasz skład kontrowersyjnych bohaterów. Ku ich zdziwieniu, na miejscu czeka ktoś inny na nich. Jak na razie, z numeru na numer ta seria jest coraz lepsza. Akcja gna dość szybko do przodu, jest sensowna i w dodatku ciekawa. Czego można chcieć więcej? Nic, tylko brać się za lekturę.

niedziela, 18 listopada 2012

#181 cotygodniowa zeszytówka #29

Super Dinosaur #15, Image Comics

scenariusz: Robert Kirkman, rysunki: Jason Howard

Po tym jak Derek zdradził swojego chwilowego sprzymierzeńca The Exile rozpętało się istne piekło. Jaszczurkowate wojsko przystąpiło do ataku by pojmać naszą dwójkę bohaterów, co Derek skrzętnie wykorzystał do ucieczki. Nawet nieźle mu szło na początku, jednak do czasu aż na jego drodze stanął elitarny oddział Reptiloid. W obliczu takie niebezpieczeństwa, nasz bohater mógł tylko przyśpieszyć swą ucieczkę, co zaowocowało wyjściem na powierzchnię w Inner-Earth. Dzięki temu oraz olbrzymiemu szczęściu Dynamo Jr. wpadł akurat na swoich przyjaciół z Super Force Team Awesome, którzy pomogli mu uporać się z wszelkim zagrożeniem. Dzięki temu mogli szczęśliwie powrócić na powierzchnię Ziemi, gdzie akurat ich rodziny wyruszały im na ratunek. Jednak odcinek ten kończy się w taki sposób, który sugeruje że z The Exile spotkamy się ponownie i zapewne już nie długo. W tym numerze, po raz kolejny zostało dość mocno zaakcentowane, jak nasz bohater Super Dinosaur ma problem ze znalezieniem własnego miejsca. Co raz wyraźniej widać, że brakuje mu rodziny. Zdaje sobie sprawę, że w śród ludzi jest unikatowy, a w Inner-Earth również jest niepasującą jednostką. Wątek którego jestem mocno ciekaw i tego jak poradzi sobie z nim Kirkman. Może z tego powstać coś naprawdę ciekawego.


Adventure Time #9, BOOM! Studios


scenariusz: Ryan North, Shane & Chris Houghton  rysunki: Shelli Paroline, Braden Lamb, Shane & Chris Houghton

W tym numerze następuje koniec opowieści o szalonych podróżach w czasie pary przyjaciół. Wszytko dobrze się kończy, bo jak mogłoby być inaczej? Jednak tym razem nie o samą opowieść chodzi lecz o jej formę. Twórca w przezabawny sposób nawiązał do serialu, a nawet do czasów jego powstawania sprawiając, że główni bohaterowie z komiksu odwiedzają Fina i Jaka z kreskówki. Dzięki temu Ryan North odwołał się do błędów zawartych w pierwszym pilotowym odcinku serialu i sprawił, że powstała z tego jedna spójna opowieść. Jak dla mnie mistrzostwo świata. Druga natomiast opowieść zawarta w tym numerze jest o zawodach w łowieniu jak największej ryby odbywających się pomiędzy naszymi bohaterami. Jak łatwo się domyślić przerodziło się to w coś naprawdę dziwnego i szalonego jak zawsze zresztą. Gdzieś po drodze zmieniające się w wielkie niebezpieczeństwo dla całej krainy Ooo. Po prostu Adventure Time w pełnej krasie i jak zawsze przy tej serii nie sposób się nudzić.


Avengers vs X-men Consequences #5, Marvel


scenariusz: Kieron Gillen, rysunki: Gabriel Hernandez Walta

Zakończenie mini serii, która pojawiła się po wielkiej walce pomiędzy Avengers, a X-men. Scott Summer ucieka z więzienia, w czym dość efektownie pomaga mu w tym Magneto, Danger oraz Magic. Przy okazji zostawiają list dla Wolveraina i jego świty. Cyclop życzy w nim rosomakowi powodzenia w prowadzeniu akademii dla mutantów zgodnie z naukami Xaviera. Dodatkowo informuje go, że skoro Wolvie jest tym dobrym i odpowiedzialnym, to Scott może zostać tym, od brudnej roboty. To są właśnie tytułowe konsekwencje. Podział, który patrząc na nadchodzące tytuły, będzie jeszcze długo obowiązywał w świecie Marvela. Numer ten to trochę przewidywalne, ale ciekawie opowiedziane zakończenie wielkiego wydarzenia, które przynajmniej w moim przypadku zrobiło mi wielką ochotę na nadchodzące nowe tytuły o mutantach. Wielkim plusem tego numeru są bez wątpienia ilustracje Gabriela Hernandeza Walta, który dla mnie jest wypadkową filmów Disney'a, francuskich komiksów oraz mojego ulubionego Johna Romity Jr. W moim odczuciu strona graficzna tego komiksu to podręcznikowy przykład kreski komiksowej i po prostu coś pięknego.


 

niedziela, 4 listopada 2012

#178 cotygodniowa zeszytówka #27

Super Dinosaur #14, Image Comics

scenariusz: Robert Kirkman, rysunki: Jason Howard

Ten numer to bardzo mocno powiązana kontynuacja wątków z poprzedniego numeru. Nadal z jednej strony śledzimy losy Super Force Team Awesome, którzy wędrują za Derekiem z misją ratunkową. Szczerze powiem wątek ten jest aktualnie nie specjalnie ciekaw. Prosta historia drogi z tego powstał z przerwami na kolejne walki.  Z drugiej natomiast strony nasz nastoletni bohater wraz z The Exil uciekając przed władcą Reptilionu - Slinn i jego armią udają się do biednej dzielnicy The Beneath. Na miejscu The Exil spotyka swoich współpracowników, przy pomocy których przygotowuje przewrót w swoim świecie mający na celu obalenie panującego porządku. Chcą wspólnymi siłami zaprowadzić wszystkich mieszkańców Reptiliona na powierzchnię planety, gdzie mogliby w spokoju i bez strachu przed dinozaurami żyć.  Dość ciekawie został przedstawiony tym razy konflikt między biedną i bogatą częścią miasta jaszczurkowatych postaci. Bogaci są okrutni, rządni władzy i nie liczący się z niczym. Natomiast biedni pragną wolności i powstają do walki o swoje marzenia. Następny numer z walkami klasowymi może być ciekawy, co chętnie sprawdzę.


Avengers vs X-men Consequences #3, Marvel


scenariusz: Kieron Gillen, rysunki: Scot Eaton

Cyclop przebywając w więzieniu prowadzi ciągłą walkę o przetrwanie. Co w sumie przy jego wyszkoleniu nie jest znowu takie trudne. Jednak równocześnie pogłębia się jego obsesja męczeństwa i chce być uważany za więźnia politycznego, a nie zwyczajnego bandytę. Dodatkowo coś knuje, o czym może świadczyć fakt, że komunikuje się z kimś ze świata zewnętrznego za pomocą opiłków żelaza rozsypanych na podłodze swej celi. Równocześnie Wolverine wraz z Kapitanem Ameryką widzą, że coś jest nie tak, lecz jak na razie nie posiadają żadnych dowodów mogących potwierdzić ich przypuszczenia. W między czasie Hope rozpoczęła normalne życie. Uczęszcza do szkoły, spotyka się z rówieśnikami, a wieczorami wyrusza na poszukiwania swego przybranego ojca Cabla. Jednak nie jest w tym jedyna. Również Storm spędza swój wolny czas na poszukiwaniu Colossusa.


Aquaman #3, DC Comics


scenarzysta: Geoff Johns, rysunki: Ivan Reis

Walka z potworami głębinowymi nadal trwa. Nie przyszło to  z łatwością, ale udało się w końcu odeprzeć ich atak. Po wszystkim Aquaman wraz ze swą ukochaną Merą oraz zwłokami jednego ze stworów udają się do małego i z wyglądu opuszczonego domu nad brzegiem morza. Okazuje się, że mieszka w nim stary znajomy rodziny głównego bohatera i przy okazji wyjaśnia się sekret tajemniczej postaci ze zdjęcia. Po sekcji, para bohaterów wyposażona w kilka nowych informacji na temat istota z głębin postanawia się udać do rowu na dnie oceanu, aby rozwiązać kłopotliwą sytuację. Spodobał mi się sposób myślenia Aquamana na temat istot z głębin. Niejednoznaczny, nawet starał się doszukiwać sensu w ich działania. Był nawet w stanie ich lekko bronić. Do ostatecznej oceny wstrzymał się, do czasu aż zobaczy i zbada wszystko osobiście na dnie morza.


Legends of The Dark Knight #2, DC Comics


scenariusz: Jonathan Larsen, rysunki: J. G. Jones

W tej krótkiej opowieści pt All of the above Batmana, podczas samotnej służby na okołoziemskiej Justice League Watchtower, odwiedza niezapowiedziany gość Amazo. Cyborg który posiada wszystkie super moce członków Justice Leage. Czy Brucowi uda się w pojedynkę wygrać z tak wymagającym wrogiem? To jest pytanie chyba retoryczne, jednak trzeba przyznać, czyta się ten numer bardzo przyjemnie. Komiks ten ma świetną puentę i już tylko dla niej warto się z nim zapoznać. Natomiast sama postawa nietoperza i jego działania również są ciekawe. Batman tym razem wykazał się poczuciem humoru oraz umiejętnym wykorzystaniem swoich wszystkich zalet ze sprytem na czele.

niedziela, 30 września 2012

#171 cotygodniowa zeszytówka #22

Super Dinosaur #12, Image Comics

scenariusz: Robert Kirkman, rysunki: Jason Howard

Z jednej strony ten numer to opowieść drogi. Uprowadzony Darek wraz z The Exile podróżuje po Inner-Earth w kierunku miejsca zamieszkania jaszczura. Sporo z sobą rozmawiają podczas tej wędrówki dzięki czemu czytelnik dowiaduje się trochę o nich dwóch. Dodatkowym urokiem tego całego spaceru jest jej kres. W najbliższych numerach Ziemia i mieszkający na niej ludzie mogą mieć spore problemy. Z drugiej strony w bazie Dynamo życie jakoś stara wieść swój bieg dalej po ostatnich wydarzeniach. Doktor Dynamo przebywa ciągle w łóżku z poparzonymi nogami w jakby głębokiej depresji cały czas tylko milcząc. Natomiast reszta załogi stara się odnaleźć Dereka, co nie jest łatwe ponieważ ślad po nim zaginął. Tylko syn generała Caseya, Eliot wpada na pomysł gdzie tak naprawdę może znajdować się zaginiony chłopak. Ponieważ wszyscy dorośli są zajęci sobą, dzieciaki w składzie Erin, Eliot, Erica oraz Super Dinosaur zawiązują Super Force Team Awesome i wyruszają na ratunek swojego przyjaciela.


Batman The Dark Knight #2, DC Comics


scenariusz: David Finch oraz Paul Jenkins, rysunki: David Finch

Ten zeszyt nosi tytuł "a rush of blood" i dokładnie taki jest. Cały numer ocieka krwią i akcja pędzi w dość szybkim czasie. Batman walczy z Two-Facem w budynku szpitala Arkham. Robin z Nightwingiem chyba, walczą z Ventriloquistem, który ma posturę strongmana. Ogólnie po ulicach całego Gotham biegają wariaci pozbawieni całkowicie strachu i o posturach jakby stanowczo za dużo czasu spędzali na siłowni popijając koktajle ze sterydów. Wszystko to za sprawą nowego narkotyku, który pojawił się w mieście, a wszystkie tropy prowadzą do seksownego białego króliczka. Kiedy Bruce znowu trafia na niego i podąża jego śladem dociera do swojego starego znajomego, czyli Jokera. Komiks czyta się szybko i przyjemnie z powodu dość sporego nagromadzenia akcji. Jedyne co tak naprawdę mi się nie spodobało to wygląd Jokera. Jest również mocno napompowany. Jeśli graliście w którąś z części komputerowej gry o nietoperzu od RockSteady Studios to wiecie o co mi chodzi. Mi taki design postaci bardzo nie pasuje. W końcu to nie na tym polegał urok tego szaleńca.


Legends of The Dark Knight #1, DC Comics


scenariusz: Damon Lindelof, rysunki: Jeff Lemire


Postanowiłem rozpocząć jakąś nową serię z racji tego, że z większością tytułów które czytam jestem już na bieżąco. Po woli kończy się zapas do recenzji. Legends of The Dark Knight to cotygodniowa seria dostępna tylko w cyfrowej dystrybucji opowiadająca krótkie historie o Batmanie nie powiązane z aktualnymi wydarzeniami z Nowej 52. Od razu muszę przyznać bardzo mile zaskoczył mnie ten numer. Historia w nim zawarta opowiada o rutynowym patrolu nietoperza, podczas którego natrafia w jakiejś ciemnej alejce na scenę napadu, podczas którego osobnik z bronią celuje w kierunku rodziców z małym chłopce. Batman od razu ma powtórkę z własnego dzieciństwa i rusza do akcji. Niestety cały napad okazuje się pułapką podczas, której Bruce dostaje spory łomot, a rozwiązanie całej opowieści to spore zaskoczenie. Ciekawie została poprowadzona fabuła tego numeru z głównym wątkiem Batmana na patrolu, który jest przeplatany jego rozmyślaniami oraz rozmową z Alfredem na temat naszych słabości. Wszystko to w piękny sposób prowadzi do dobrego, zaskakującego zakończenia.


Aquaman #1, DC Comics


scenarzysta: Geoff Johns, rysunki: Ivan Reis


Postanowiłem zainteresować się jak to jest z tymi przygodami chyba najbardziej wyśmiewanej postaci z uniwersum DC. Numer rozpoczyna się wyjściem potworów głębinowych z jakiegoś rowu na dnie oceanu. Następnie szybko przenosimy się do Bostonu, gdzie nasz bohater zatrzymuje pościg policyjny za rabusiami. W tym momencie pojawiają się pierwsze żarty z Aquamana. Później nasz morski obrońca udaje się do baru serwującego owoce morza na obiad, co wprowadza wszystkich gości w konsternację. Oczywiście zjawia się jeden odważny z tunelami w uszach, który postanawia wykorzystać okazję i przeprowadza wywiad z Aqumanem na swojego bloga. Wszystko nawet jakoś się układa, aż do czasu ostatniego pytania z serii: jak to jest być pośmiewiskiem? Wtedy nasz bohater nie wytrzymuje i wychodzi. Udaje się do swojej latarni morskiej, gdzie odbywa rozmowę ze swą ukochaną na temat planów na przyszłość. Gdzieś w między czasie morskie stwory przepuszczają pierwszy atak na ludzi. Trzeba powiedzieć to głośno, pierwszy numer jest świetny i zachęca do następnego. Jest dystans do postaci i nabijanie się z niej. Lekkie wprowadzenie dla nowych czytelników, dzięki czemu nie czułem się zagubiony i przede wszystkim ciekawa historia. Geoff Johns odwalił kawał świetnej roboty pisząc scenariusz. Lepsze mogłyby być tylko rysunki, które prezentują taką średnią półkę w superhero, a niektóre kadry niestety lekko zaczynają boleć, gdy się na nie patrzy.


niedziela, 23 września 2012

#170 cotygodniowa zeszytówka #21

Adventure Time #6, BOOM! Studios

scenariusz: Ryan North, Anthony Clark  rysunki: Shelli Paroline, Braden Lamb oraz Anthony Clark

Kolejny numer wspaniałych przygód przyjacielskiej pary, który zawiera tym razem dwie opowieści. Najpierw czytelnik jest świadkiem jak Princess Bubblegum wymyśla maszynę czasu. Lecz taką która przenosi tylko do momentu kiedy została wynaleziona. Po wytłumaczeniu tego Jakowi i Finnowi, królewna udaje się na przyjęcie, a urządzenie pozostawia pod ich opieką. Jak można się spodziewać, postanawiają się troszkę pobawić urządzeniem. Używają go tak wiele razy, że aż Jake się od niego uzależnia i zapowiada się na to iż będzie to temat przewodni kilku następnych numerów. Druga historia pokazuje jak Jake wraz z BMO postanawiają nagrać motywujący film dla Finna, aby ukończył 99 poziom jednej gry, w którym utknął. Z realizacji nagrania, oczywiście nic nie wychodzi i powstaje dość zabawne dzieło. Czyta się bardzo przyjemnie i prowadzi do świetnej puenty. Jak zwykle wszystko prawie dobrze się kończy. Dodatkowym plusem całego zeszytu są komentarze autora na samym dole strony. W których bardzo celnie wypowiada się na temat maszyny czasu i ciekawie się z tego naśmiewa.


Batman The Dark Knight #1, DC Comics


scenariusz: David Finch oraz Paul Jenkins, rysunki: David Finch

Po zakończeniu pierwszego sezonu, pora na Vol 2 w nowym świecie 52. Co mi się podoba już na samym początku to, kontynuacja wątków z poprzednich numerów. Tak więc najpierw Wayne odbywa dość nie miłą rozmowę na przyjęciu z Forbesem, z wydziału wewnętrznego policji Gotham. Podczas, której Bruce zostaje oskarżony o sponsorowanie Batmana oraz współpracę z kimś w policji w tym celu. Na szczęście pojawia się panna Jaina Hudson i ratuje naszego bohatera z opresji. Zapewne będzie ona nową bohaterką w zastępstwie Golden Down. Druga część zeszytu to wielki bunt mieszkańców w Arkham Assylum, który pomaga stłumić policji Batman. Podczas walka jednak pojawia się nowa postać, kobieca o wyglądzie skąpo odzianego białego króliczka. Chyba autorom lekko pomyliły się klimaty opowieści. Dodatkowo rozbawił mnie mocno kadr na którym Batman walczy ze skazańcami Arkham, a obok dwóch policjantów strzela bez opamiętania do więźniów z karabinu. Ciekawe ile mieliby ofiar po takiej akcji?


Super Dinosaur #11, Image Comics


scenariusz: Robert Kirkman, rysunki: Jason Howard

Kontynuacja złej passy nadal trwa, chodź  z przebłyskiem nadziei na lepsze jutro. Mianowicie najpierw udaje się opanować sytuację na niezbadanej wyspie gdzie w tarapatach był Super Dinosaur wraz z Erin. Na pomoc wyruszyła im matka dziewczynki, która widząc co się dzieje, niewiele myśląc przywdziała zbroję SD i ruszyła do akcji. Dzięki temu udaje się opanować sytuację wraz z pojmaniem wrogów, którzy niespodziewanie się poddali. W między czasie Derek zostaje porwany przez The Exile do jego podwodnej bazy Leviatan, a następnie razem udają się do Inner-Earth. Jak dla mnie ten wątek zapowiada się smakowicie i ciekaw jestem, w jakim kierunku pójdzie to dalej. Jakby tego wszystkiego było mało, to gdy doktor Dynamo powraca do bazy ze swą małżonką, ta okazuje się ona wybuchowym robotem. Po dotarciu do bazy dochodzi do wielkiej eksplozji podczas której ojciec Dereka odnosi bardzo poważne obrażenia nóg i wszyscy dowiadują się o jego żonie. Jak zwykle jest to kolejny dobry numer serii i niezmiernie cieszy mnie w jakim kierunku zmierza ta opowieść. Robi się coraz bardziej poważnie i już nie tak sielankowo jak w początkowych numerach.


Thief of Thieves #8, Image Comics


scenariusz: Robert Kirkman i James Asmus, rysunki: Shawn Martinbrough

Głównym tematem przewodnim tego numeru jest Augustus i jego problem ze wspólnikami z ostatniego napadu za który miał odsiadkę. Mianowicie oznajmiają naszemu złodziejowi, że z powodu zawalenia skoku jest im dłużny 200 tys dolarów. Augustus, z racji tego że nie posiada takiej kwoty, postanawia jak najszybciej uciec z miasta wraz ze swoją ukochaną. Jednak nie będzie to takie proste jak się wydawało. Na rozwiązanie tej sytuacji musimy jednak poczekać przynajmniej do następnego numeru. W między czasie Redmond wpada na swą byłą żonę i jej aktualnego partnera. Powoduje to retrospekcję w opowieści dzięki czemu poznajemy więcej szczegółów z ich przeszłości. Dodatkowo Redmonda odwiedza jego była współpracownica i oświadcza mu, że ich wspólny partner w interesach oczekuje od naszego bohatera zorganizowania jakiegoś skoku w zamian za zawalenie ostatniego. Wszystko to skłania Conrada do małego napadu i sam przed sobą musi przyznać, że czuje się z tym świetnie.

sobota, 15 września 2012

#168 cotygodniowa zeszytówka #20

Avengers vs X-men #11, Marvel

scenariusz: Brian Bendis, rysunki: Olivier Coipel

Dość dramatyczny to zeszyt. Jednak wcale to nie dziwi skoro w przyszłym numerze zakończenie tytułowego pojedynku. Zeszyt, w którym dochodzi do pojednania superbohaterów z mutantami we wspólnej walce przeciw Cyclopowi i pannie Frost. Pod dowództwem Xaviera wszyscy udają się do latającego miasta Utopi na ostateczny pojedynek, w którym kilka postaci raczej ginie (chodź wszyscy wiemy jak to z  tym umieraniem jest na prawdę) i dochodzi do złączenia Dark Phenix. Przyznam, że najbardziej w całym zeszycie spodobała mi się scena rozmowy Emmy ze swym ukochanym Cyclopem.  Gdzie pani Frost namawia do zniszczenia Świata Summersa i zbudowania go od nowa. Zdradza mu również iż wie i widzi, jak on cały czas zastanawia się jak to zrobić, aby posiąść jej moce. Co można osiągnąć tylko poprzez śmierć jednego z nich. Dobrze rozegrana scena, którą czyta się świetnie. Dodatkowym atutem jest sam pojedynek przeciwko Cyclopowi, który w sumie opiera się na rozmowie jego z Profesorem X, a samej walki tak naprawdę prawie w cale nie ma.


Animal Man #0, DC Comics


scenariusz: Jeff Lemire, rysunki: Steve Pugh

Po numerze #12 serii przyszła pora na #0, ponieważ włodarze DC comics postanowili w rok po wielkich zmianach jakie zapanowały w ich wydawnictwie przedstawić historie powstania swoich postaci. Sam się zastanawiam, który to już raz i po co. Jednak czytanie tego zeszytu jakoś specjalnie nie bolało. Spowodowane było to zapewne moją znikomą wiedzą o początkach tej postaci. Zeszyt otwiera śmierć czarnego Animal Mana z rąk Arcana, co stawia Totemy w dość kłopotliwej sytuacji. Mianowicie wszystkie poprzednie awatary rodziły się do tej roli i tak też były wychowywane. Jednakże od wielu lat nie narodził się żaden nowy. Z tego też powodu Totemy postanawiają w drodze wyjątku stworzyć nowego AM i tak też Buddy Baker przypadkiem otrzymuje swe moce. Czyta się to lekko i dość szybko, co z pewnością jest plusem. Szkoda jednak, że numer ten jak dla mnie jest swoistym zapychaczem, a było można zamiast tego kontynuować dalej opowieść o Rotworld.



Swamp Thing #0, DC Comics


scenariusz: Scott Snyder rysunki: Kano


Drugi origin jest moim zdaniem znacznie ciekawszy. Cały historia została opowiedziana z punktu widzenia Antona Arcane i rozpoczyna się sceną zabójstwa jednego z Potworów z Bagien gdzieś w Kanadzie w 1897 roku. Następnie akcja przenosi się do czasów obecnych, gdzie nasz narrator przedstawia proces jak dostał się w otoczenie Aleca Hollanda by móc go później zabić. Jednak zamiast śmierci naszego bohatera, otrzymuje on drugie życie w roli awatara zieleni. Całość została ciekawie poprowadzona za pomocą prostego zabiegu przedstawienia całej opowieści z innej perspektywy, dzięki czemu uniknęliśmy nudnej opowieści w stylu od zera do superbohatera. Dodatkowym plusem jest również strona wizualna zeszytu w wykonaniu Kano. Rysownik ten co prawda, jakoś specjalnie się nie wyróżnia stylem, jednak posiada ładną kreskę, dość szczegółową i czytelną dzięki czemu potrafi zilustrować cokolwiek sobie zamarzy.


Super Dinosaur #10, Image Comics


scenariusz: Robert Kirkman, rysunki: Jason Howard


Numer w którym wszystko idzie źle i każdy wpada w tarapaty. Jednak zacznijmy od początku. Najpierw Doktor Dynamo pomagający w ucieczce Maxowi Maximusowi dociera na miejsce wymiany, gdzie ma odzyskać swą małżonkę. Zastanawiam się tylko jak potem zamierza wraz z nią powrócić stamtąd, skoro będą sami w towarzystwie dość sporej grupy wrogów? Następnie Super Dinosaur po szybkim powrocie do bazy i wymianie uszkodzonego sprzętu, wraca z powrotem na pierwszą linię frontu pod wulkanem. Gdy otwiera się portal prowadzący na pole walki, wraz z SD w ostatniej sekundzie przechodzi nim również Erin. Kompletnie nie przygotowana do walki nastolatka, która sprowadza na siebie i SD wielkie tarapaty. Jakby tego wszystkiego było mało w bazie Dynamo The Exile stwierdza, że będzie rozmawiał tylko z Derekiem. Podczas takiej pogawędki okazuje się, że cały czas gdy The Exile był podłączony w swojej zbroi do komputerów bazy, które miały go badać, On sam robił to samo bazie. W skutek czego udaje mu się uwolnić i w dodatku jeszcze pojmać młodego Dynamo jako zakładnika. Trzeba przyznać, świetny zeszyt. Bardzo ciekawie rozwija się cała akcja i pomimo tego, że to seria dla dzieci ani razu fabuła nie była skonstruowana tak prosto, aby dorosły mógł się poczuć zawiedziony. Warto czytać, bo to lekka i przyjemny lektura jednak cały czas na poziomie.


niedziela, 2 września 2012

#165 cotygodniowa zeszytówka #18

Animal Man #10, DC Comics

scenariusz: Jeff Lemire, rysunki: Steve Pugh

Zeszyt kontynuuje dwa główne wątki z poprzedniego numeru. Pierwszy opowiada o podróży Budda Bakera do Królestwa The Red, gdzie musi się spotkać z wielkimi Totemami. Gdy już do nich dociera, prosi ich, by przywrócili mu jego ciało, aby mógł chronić swoją rodzinę przed Sickness. Dodatkowo na powierzchni dzieje się coraz gorzej więc naszemu bohaterowi zaczyna się śpieszyć. Ku jemu wielkiemu zdziwieniu, zostaje poinformowany, że jest to niewykonalne, gdyż aktualnie jest zajęte przez kogoś innego. W wyniku tego powstaje całkiem ciekawy plan stworzenia nowego Animal Mana! W między czasie do pani Baker zgłasza się John Constantine, Zatanna Zatara oraz Madame Xanadu i ta ostatnia opowiada naszej dziarskiej mamie wizję jaka ją nawiedziła ostatnio. Trzeba przyznać był to dość ponury obraz świata w pełni opanowanego przez The Rot i za wszystko ma być odpowiedzialna małżonka naszego głównego bohatera! Muszę przyznać, bardzo podoba mi się ten pomysł, aby w taki sposób rozwinąć tą w sumie drugoplanową postać. Świetne zagranie ze strony scenarzysty.


Animal Man #11, DC Comics


scenariusz: Jeff Lemire, rysunki: Alberto Ponticelli


Po dość bolesnym procesie Buddy dostaje nowe ciało wraz z bardziej zwierzęcym charakterem, co skutkuje zmianą jego zachowania na bardziej pierwotne. Po czym udaje się na ratunek swej rodziny. Tymczasem na powierzchni  Sucks opuszcza swoją postać bezbronnego kotka i przybiera postać właściwą dla swojego Totemu. Olbrzymiego, mocno umięśnionego czworonożnego kudłacza. Po czym udaje się na ratunek Cliffowi, który jest w towarzystwie Sickness. Nasz kotek niestety nie ma większych szans w walce z wrogiem, lecz nie ustąpi nawet pod groźbą śmierci. Na szczęście zjawia się pan Baker i załatwia całą sprawę w dość efektowny sposób. Rodzina znowu jest razem lecz szczęśliwego zakończenia nie będzie, gdyż mały Cliff odniósł z wyglądu niewielką ranę lecz bardzo niebezpieczną.  Z tego też powodu mdleje i zapowiada nadejście starego znajomego z opisywanej już tu serii Swamp Thing. Dzięki temu liczę, na bardziej ekscytujące następne numery.


Batman The Dark Knight #4, DC Comics


scenariusz: David Finch, rysunki: Jason Fabok

Po brawurowej ucieczce i uratowaniu Dawn Batman postanawia pokazać odnalezioną przyjaciółkę z dzieciństwa światu. Jednak ku jemu wielkiemu zdziwieniu Ona się na to nie zgadza. W między czasie wyjaśnia dlaczego, a czytelnik ma okazję poznać historię jej życia, nadopiekuńczego ojca i mocy piekielnych. Wszystko to z pewnością zakończy się olbrzymią potyczką. W między czasie demon Estigan podczas pościgu za tajemniczym mordercą bezdomnych natrafia na swą dawną ukochaną Blaze, która proponuje mu, aby znów przyłączył się do niej w zamian proponując zwrot mocy demonowi. Estrigan przystaje na jej propozycję, choć wydaje mi się, że tylko po to aby później ją jakoś wykorzystać luz zdradzić. Równocześnie Gordon dochodzi do dość kulminacyjnego momentu swojej małej wojny z nowym i niezwykle ambitnym policjantem ze swojego posterunku Forbsem. Ciekawie rozwija się również wątek złodziejki batmobilu, gdyż okazuje się, robi to wszystko, aby chronić własną rodzinę. Po skończeniu numeru muszę przyznać, bardzo nie podoba mi się wątek demona Estrigana i jego ukochanej, którzy wyglądają jakby byli z innej bajki. Jednak nie przeszkadza mi to na tyle, aby zniechęcić do śledzenia pozostałych dobrych i ciekawie prowadzonych wątków. Czekam na kolejny numer.


Super Dinosaur #9, Image Comics


scenariusz: Robert Kirkman, rysunki: Jason Howard

Derek jest w dość kiepskim położeniu. Z jednej strony walczy z The Exile i jego zgrają na wybuchającym właśnie wulkanie. Z drugiej strony tłumaczy się pani Finkle z wysłania robota na swój co roczny egzamin. Na szczęście wszystko szybko zostaje wyjaśnione. Pani nauczycielka jest pod wrażeniem, jak młody chłopak potrafi walczyć i równocześnie podchodzić do testu. Natomiast walkę udaje się wygrać dzięki pomocy generała Caseya i chwilowo występującego po stronie tych dobrych Squidiousa, co kończy się pojmaniem The Exile. Po przewiezieniu go do bazy naszych bohaterów, na reszcie zostaje zdjęty jego hełm i czytelnik w kończu poznaje jego tożsamość. Wszystko to wiąże się z zapowiedzią nadchodzącej wielkiej wojny. Równocześnie poznajemy więcej szczegółów na temat ukrytej bazy Maxa Maximusa prowadzonej przez jego podobiznę Minimusa. Dodatkowo wracając do postaci MM to udaje mu się ucie z niewoli przy pomocy doktora Dynamo. Jestem ciekaw jak dalej potoczy się ten wątek, bo zapowiada się ciekawie.


niedziela, 26 sierpnia 2012

#164 cotygodniowa zeszytówka #17

Animal Man #8, DC Comics

scenariusz: Jeff Lemire, rysunki: Travel Foreman i Steve Pugh

Rodzina głównego bohatera zostaje otoczona przez rządną krwi watahę oszalałych zwierząt. Podczas, naprędce wymyślanego planu działania mała Maxine wymyka się z pojazdu i wbiega między zgromadzone zwierzęta. Doprowadza to do dość makabrycznej sytuacji oraz zaprezentowania jej  kolejnej, bardzo ciekawej zdolności. Po wszystkim teściowa Animal Mana wydziera się na niego i wylewa z siebie wszelkie żale z powodu pakowania przez niego swej rodziny w ustawiczne niebezpieczeństwo. Po tym wszystkim nasz bohater postanawia oddalić się od rodziny do czasu aż nie zapewni swej rodzinie bezpieczeństwa. Udaje się więc do  pobliskiego miasteczka, w którym oddziały wojska walczą z opętanymi przez The Red zwierzętami i decyduje się na samotną walkę, z której będzie mu bardzo ciężko wyjść zwycięsko. W tym samym czasie reszta rodziny udaje się w pozornie bezpieczne miejsce, lecz gdzie takie może się znajdować skoro Sickness tak szybko się rozprzestrzenia? Interesujący numer posuwający akcję do przodu i pokazujący w ciekawy sposób przemyślenia i obawy głównego bohatera.


Animal Man #9, DC Comics


scenariusz: Jeff Lemire, rysunki: Steve Pugh

W wyniku przegranej walki, jaką odbył w poprzednim numerze, Buddy traci swoje ciało. On sam zostaje uwięziony w Bone Orchard gdzie wraz z dość dziwnym przewodnikiem udaje się na spotkanie z Totemami. Dodatkowo musi się śpieszyć, gdyż zdaje sobie sprawę z wielkiego niebezpieczeństwa jakie grozi jego rodzinie. Tymczasem reszta rodzinki ukrywa się w jakimś podrzędnym motelu umiejscowionym w zapomnianym przez wszystko małym miasteczku. Ellen biedna nadal wysłuchuje narzekania swojej matki i dodatkowo jest pouczana przez kota Socksa, który namawia rodzinę do coraz to dziwniejszych rzeczy. Dodatkowo, cała rodzina, nie zdaje sobie sprawy z tego, że w ich kierunku zmierza opanowane przez Sickness ciało ich ojca. Na szczęście, na gościnnym występie zjawia się dość ciekawa postać z deklaracją pomocy dla naszych bohaterów.


Saga #6, Image Comics


scenariusz: Brian K. Vaughan, rysunki: Fiona Staples

Po dość ciekawym zakończeniu poprzedniego zeszytu zastajemy Prince Robot IV w sytuacji, kiedy powiadamia The Willa o śmierci jego znajomej łowczyni głów. W ramach odpowiedzi królewicz otrzymuje obietnice śmierci z rąk łowcy, ale dopiero wtedy gdy najpierw zabije mu wszystkie bliskie osoby. Zapowiada się ciekawie. Tym czasem  nasza rodzina dociera do Rocketship Forest, gdzie znajdują jeden ze statków. Jednak, aby dostać się do niego muszą najpierw pokazać, że są godni tego i ofiarować coś w zamian. Marko decyduje się poświęcić swój miecz, który znajduje się w jego rodzinie od niepamiętnych czasów przy okazji pięknie to motywując. Po szczęśliwym starcie i wybraniu celu podróży na statku naszych bohaterów zaczyna manifestować się obecność magii, czego następstwem jest pojawienie się nowych osób na pokładzie. Dodatkowo są to osobnicy, którzy wywołali w Marko paniczny lęk i obawę o całą rodzinę. Nie wiem jak scenarzysta tego dokonał, ale po pierwszym kiepskim numerze aktualnie do każdego nowego zeszytu zasiadam z wielką przyjemnością. Mam tylko nadzieję, że nic się nie popsuje bo to aktualnie jedna z lepszych i ciekawszych serii na rynku.


Batman The Dark Knight #3, DC Comics


scenariusz i rysunek: David Finch

Jak wskazuje sama okładka Batman jest w dość poważnych tarapatach. Siedzi przywiązany do wielkiej bomby w towarzystwie Killer Croca i dowiaduje się od Pingwina, że zaraz zginą oboje. Zdradzony Killer Croc umożliwia naszemu bohaterowi ucieczkę i przy okazji nieświadomie pomaga odnaleźć Down. Wszystko to jednak wygląda na jeden wielki spisek. Dodatkowo złodziejka Batmobila odstawia skradziony wóz dokładnie w miejsce ukrycia pani Golden. W między czasie Gordon wdaje się w kłótnię z młodym i bardzo ambitnym Forbesem. Zeszyt zostaje zakończony wprowadzeniem do historii chyba najbardziej znanego przeciwnika nietoperza i to chyba w dodatku w roli wielkiego architekta całej intrygi. Jednak moim zdaniem najlepszy moment zeszytu to występ Demona Etrigana, który staje w szranki z tajemniczym mordercą bezdomnych. Świetna scena, gdy już po wygranej walce Estrigan zajmuje się bezdomnym.


Super Dinosaur #8, Image Comics


scenariusz: Robert Kirkman, rysunki: Jason Howard

Squidious zostaje pojmany przez nowego superbohatera Battle Shocka, który okazuje się być synem generała Caseya. Pojmany informuje generała  o tym jak został oszukany przez The Exile, który przeją jego bazę, wojsko i planuje połączyć Ziemię z Inner-Earth. W tej sytuacji Casey udaje się do naszej ekipy bohaterów z prośbą o pomoc. Tymczasem w Dynamo Dome mieszkańcy odkrywają, że właśnie dziś jest trzeci wtorek lutego! Jest to dzień kiedy w bazie zjawia się pani Finkle, by egzaminować Dereka z postępów w nauce i wydaje zgodę na jego dalsze działanie w roli bohatera lub wysłać do szkoły. Podoba mi się sposób w jaki Kirkman pokazuje dzieciom, że edukacja i szkoła to ważna rzecz w życiu człowieka. Z powodu przyjazdu pani egzaminatorki cała baza popada w panikę, a dodatkowo pojawienie się generała nie pomaga w opanowaniu całego chaosu. Derek decyduje się pomóc generałowi w walce z The Exile i równocześnie przystąpić do testu za pomocą robota, którego obsługuje zdalnie nasz bohater. Wprowadza to humorystyczny wątek do numeru, kiedy Derek podcas walki z wrogiem odpowiada na pytania egzaminatorki i dezorientuje tym przeciwnika. Jak zawsze dobry numer, który bardzo dobrze się czyta. Dodatkowo podoba mi się jego coraz większa rola edukacyjna bardzo umiejętnie wprowadzana przez Kirkmana.